Wysoka wygrana naszej drużyny. (Artykuły 3)
Dodane przez Rugbus dnia 31-03-2012
AZS Warszawa - Budowlani Łódź 10:87 (10:47)

Łódzcy rugbiści Blachy Pruszyński Budowlani nie mieli żadnych problemów z odniesieniem kolejnego zwycięstwa. W Warszawie aż 87:10 pokonali AZS AWF. Zwycięstwa w stolicy można było być pewnym. Budowlani to liderzy tabeli i jedyna drużyna, która w tym sezonie wygrała wszystkie mecze. Za to zespół ze stolicy to outsider rozgrywek. Na boisku różnica dzieląca oba zespoły była bardzo widoczna. Już do przerwy łodzianie prowadzili 47:10, a w drugiej połowie zdobyli kolejne 40 punktów!
Punkty zdobyli:Temo Sokhadze -22, Grzegorz Dułka -15, Tomasz Kozakiewicz -15, Michał Mirosz -5, Merab Gabunia -5, Mindia Abashidze -5, Piotr Gomulak -5, Tomek Grodecki -5, Łukasz Czarniak -5, Mateusz Matyjak -5. Łodzianie są już pewni ...




Rozszerzona zawartość newsa


Rugbiści zdobyli stolicę!


Łódzcy rugbiści Blachy Pruszyński Budowlani nie mieli żadnych problemów z odniesieniem kolejnego zwycięstwa. W Warszawie aż 87:10 pokonali AZS AWF.

Zwycięstwa w stolicy można było być pewnym. Budowlani to liderzy tabeli i jedyna drużyna, która w tym sezonie wygrała wszystkie mecze. Za to zespół ze stolicy to outsider rozgrywek. Na boisku różnica dzieląca oba zespoły była bardzo widoczna. Już do przerwy łodzianie prowadzili 47:10, a w drugiej połowie zdobyli kolejne 40 punktów!Łodzianie są już pewni pierwszego miejsca do końca rundy zasadniczej. Za dwa tygodnie zagrają w Gdańsku z Lechią.

---------------------------------------------------------------------------------------------


Budowlani zmiażdżyli AZS. "Ten mecz przyniósł same pozytywy"


Nikt nie doznał poważnej kontuzji, rekonwalescenci i zmiennicy pokazali się z bardzo dobrej strony, a drużyna odniosła pewne zwycięstwo. Nic tylko się cieszyć - mówi po meczu z AZS AWF Warszawa Mirosław Żórawski, trener Blach Pruszyński Budowlanych.
W pierwszym meczu rundy wiosennej Budowlani wygrali na własnym stadionie z Arką Gdynia i praktycznie zapewnili sobie pierwsze miejsce na koniec sezonu zasadniczego. Trudno bowiem oczekiwać, żeby łodzianie roztrwonili siedmiopunktową przewagę w meczach z Budowlanymi z Lublina, Orkanem Sochaczew, Posnanią czy AZS, które dzieli różnica przynajmniej kilku klas.

Doskonale było to widać w sobotę w Warszawie, gdy rugbiści z ul. Górniczej bez najmniejszych problemów rozbili gospodarzy, choć zagrali w mocno osłabionym składzie (bez pięciu podstawowych zawodników i z kilkoma rekonwalescentami). Budowlani w ciągu pierwszych ośmiu minut aż trzykrotnie położyli piłkę na polu punktowym rywala, a dające bonusowy punkt przyłożenie nr 4 w 17. min zdobył Mindia Abashidze.

- Po tym spotkaniu mogę wyciągnąć same pozytywy - nie ukrywa Żórawski. - Zadowolony jestem chociażby z postawy rekonwalescentów, takich jak Tomek Kozakiewicz, który zdobył trzy przyłożenia i pokazał kilka naprawdę ciekawych akcji. Z dobrej strony pokazali się także zmiennicy. W drugiej połowie na boisku pojawili się wszyscy rezerwowi i graliśmy w mocno eksperymentalnym składzie. Mimo to udało nam się dalej utrzymywać dobre tempo i zdobywać kolejne przyłożenia. Radość ze zwycięstwa jest tym większa, że żaden z chłopaków nie doznał poważnego urazu. Nic tylko się cieszyć.

Kolejnym powodem do zadowolenia jest powiększenie przewagi nad Arką i Lechią Gdańsk, które w niedzielę zmierzyły się ze sobą w derbach Trójmiasta. Spotkanie zakończyło się wygraną gdańszczan za cztery punkty, dzięki czemu Budowlani wyprzedzają ją już o osiem punktów, a Arkę o 12.

Pozostałe wyniki: Arka Gdynia - Lechia Gdańsk 14:22 (0:3), Posnania - Orkan Sochaczew 27:15 (17:7), Juvenia Kraków - Budowlani Lublin 14:12 (14:12).

---------------------------------------------------------------------------------------------


Zespół od początku był faworytem meczu.


Aż 13 razy piłkę w polu punktowym przeciwnika przykładali zawodnicy drużyny
Blachy Pruszyński Budowlani SA Łódź, którzy w sobotnim spotkaniu ligowym
pokonali pewnie AZS AWF Warszawa 87:10.

Łódzki zespół od początku był faworytem meczu dlatego trener Mirosław Żórawski
dokonał wielu zmian w ustawieniu i dał odpocząć kilku podstawowych graczom wciąż
odczuwającym skutki ciężkiego spotkania z Arką Gdynia. Jednak bardzo szeroki
skład Budowlanych i wyrównany poziom rezerwowych zawodników spowodował, że
gospodarze nie mogli zatrzymać punktujących łodzian.

Tuż po pierwszym gwizdku oglądaliśmy piękną akcję Meraba Gabuni, który po
odwiązaniu się od młyna podał podchwytem piłkę do Grzegorza Dułki, a ten zdobył
pierwsze przyłożenie wbiegając między słupy. Z tak łatwej pozycji bez problemu
podwyższył Temo Sokhadze i było 0:7. Lecz tylko przez chwilę, gdyż minutę później
Tomasz Kozakiewicz rozpoczął na swoich 22 metrach samotną ucieczkę i nie
zatrzymywany powtórzył sukces Dułki. Temo ponownie udanie - 0:14.

W kolejnej składnej akcji Budowlanych pokazał się powracający po kontuzji Piotr Gomulak, który zdobył dla swojej drużyny 5 punktów. Tym razem silnie wiejący wiatr przeszkodził łódzkiemu kopaczowi, który po paru minutach zrehabilitował się, podwyższając z bardzo trudnego kąta przyłożenie Mindii Abashidze.

To oznaczało wynik 0:26 i punkt bonusowy. W pierwszej połowie gospodarze dwa razy przebili się przez obronę łodzian i zdobyli łącznie 10 punktów, Budowlani zaś dopisali 7 oczek jeszcze trzykrotnie. Przyłożyli niezawodni - Merab Gabunia i Tomasz Grodecki, a po długim rajdzie – Michał Mirosz. Pomimo rzęsistego deszczu i dużego wiatru bezbłędnie kopał Sokhadze i drużyny zeszły na przerwę przy stanie 10:47.

Druga połowa meczu to walka z pogodą i popis gości. Rozpoczęli piękną akcją,
podczas której piłkę kopniętą w pole punktowe przeciwnika przechwycił najszybciej
biegnący Tomasz Kozakiewicz i zdobył swoje kolejne przyłożenie. Tym razem bez
podwyższenia. 10:52. Następne 14 punktów to zasługa duetu Dułka – Sokhadze.
10:66. Po kilku zmianach w szeregach Budowlanych ponownie pokazał się
Kozakiewicz, który bez większych problemów pokonał obrońców z Warszawy. Jego
śladem poszedł kilka minut później Łukasz Czarniak, a ostatnim przykładającym
w meczu okazał się Mateusz Matyjak. Ze wszystkimi trzema podwyższeniami
bezbłędnie poradził sobie Temo i mecz zakończył się wynikiem 10:87.



Zagraliśmy w składzie: 1. Adrian Ignaczak, 2. Przemysław Szyburski (60’ Bartosz Kościelski), 3. Paweł Grabski, 4. Marek Mirosz, 5. Davit Gugushvili (45’ Kamil Pepliński), 6. Michał Mirosz (53‘ Dominik Skwarciak), 7. Mariusz Fortuna (65‘ Paweł Kotasa), 8. Meraba Gabunia, 9. Mindia Abashidze, 10. Teimuraz Sokhadze, 11. Dariusz Kaniowski (45’ Mateusz Matyjak), 12. Grzegorz Dułka (65’ Konrad Sobczak). 13. Piotr Gomulak (53’ Łukasz Czarniak), 14. Tomasz Kozakiewicz, 15. Tomasz Grodecki, 16. Bartosz Kościelski, 17. Kamil Pepliński, 18. Dominik Skwarciak, 19. Paweł Kotasa, 20. Łukasz Czarniak, 21. Mateusz Matyjak, 22. Konrad Sobczak.
Trener zespołu: Mirosław Żórawski, Trener współpracujący: Krzysztof Szulc , Menedżer zespołu: Joanna Madej , Kierownik zespołu: Grzegorz Białkowski