BUDOWLANI-ŁÓDŹ-RUGBY
   Strona Główna Terminarz - Ekstraliga 2018 Historia Rugby w Łodzi
Kwiecień 24 2018 09:45:19   
Moje zdjęcia
Fotorelacja z meczy.
2017-2018
(TUTAJ)


Budowlani SA - Lechia Gdańsk

21.04.2018

Ekstraliga:Budowlani SA - Lechia Gdańsk

KS Budowlani - Orkan Sochaczew

21.04.2018

Ekstraliga:KS Budowlani Łódź-Orkan Sochaczew

Derby Łodzi
Budowlani SA-KS Budowlani

31.03.2018

Ekstraliga:Budowlani SA Łódź - KS Budowlani Łódź

Kadet KS Budowlani-BBRC

29.03.2018

Sparing Kadeci KS Budowlani Łódź-BBRC Łódź


Koniec ferii

09.02.2018

Koniec ferii - trening King Boxing 9.02.2018


Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Nawigacja
Strona Główna
Regulamin strony.
Archiwum

Terminarz - Ekstraliga 2018
Kontakt
Szukaj
INFORMATOR




Klęczał przed nami Contepomi.

Rozgrzewka przedmeczowa

To było wielkie przeżycie. Drugiego dnia pobytu w Six Fours, Francuzi zaproponowali naszej ekipie, szkockiej i włoskiej wyjazd na mecz TOP 14 – Toulon – Perpignian. Autokarami przez zatłoczone ulice dotarliśmy do centrum miasta. Szok – stadion położony między blokami-wieżowcami , przytulonymi do trybun – Stade Mayol mieszczący 14 tysięcy widzów. Miasto, kibice, przechodnie w barwach ukochanego klubu.


Stadion znajdujący się miedzy blokami mieszkalnymi.


Czarno-czerwone postacie z wszechobecną konwalią na ramieniu, na piersi. Niesamowity ścisk, przesuwamy się w kierunku wejścia, najmłodsi trzymają mnie jak swojego prawdziwego dziadka – za rękę, za kurtkę, spodnie. Wyczuwam ich lekkie drżenie, może z emocji, może ze strachu przed tłumem. Ale wbrew pozorom kolumny rozśpiewanych, rozkrzyczanych kibiców patrzą na nas z sympatią i uśmiechami. My ubrani w klubowe barwy Budowlanych Łódź (granatowe swetry z emblematami sekcji) szukamy miejsc na wskazanej trybunie.


Kibice Perpignian


Sportowa feta powoli się rozkręca. Przybywa czarno-czerwonych postaci. Na trybunie obok jest fantastycznie wymalowany w barwy klubu FAN (dyrygent?, przewodnik?, wodzirej?, gość od aplauzu?), który całe 2,5 godziny był niesłychanie aktywny. Są też widoczni kibice drużyny przyjezdnej. Czerwono - żółte flagi, kapelusze, chusty powiewają wśród tłumu. Okrzyki Perpignianu ledwo przebijają się przez okrzyki Toulonu. Ale pomiędzy fanami nie widać wrogości. Nasi mali rugbiści siadają wraz ze mną i Grześkiem Skrobskim w pierwszym rzędzie.


Piłkę między słupy kopie Jonny Wilkinson


Chcemy z bliska zobaczyć największe gwiazdy obu drużyn: Jonnego Wilkinsona z Anglii, Felipe Contepomi z Argentyny, Poula Sackeya z Anglii czy kapitana Joe van Niekerka z RPA. W Perpignian nie mniejsza różnorodność narodowościowa: Jerome Porical - Francuz, który w pierwszych minutach meczu po szarży wykonanej przez Rudiego Wulfa (Nowa Zelandia) nie mógł się pozbierać do dalszej gry, Samuel Naulu z Fidżi, Wiliam Vaki z Tonga czy Philip Burger z RPA. Są, wychodzą na rozgrzewkę. Trybuny drżą, a tłum skanduje Toulon, Toulon, olle!. Ciarki przechodzą po plecach. Staram się zrobić fotki gwiazdom, ale mój aparat chyba tego nie rozumie jak mi na tym zależy. Nic nie wyszło.

Cała nadzieja w Grzegorzu, który niczym wytrawny fotoreporter śmiga klatka po klatce. Nasze dzieci już są trochę rozluźnione. Śpiewają z kibicami „Tuloni!, Tuloni!” co brzmi jak „Budowlani !, Budowlani !”.


Przykładający piłkę w polu punktowym Felipe Contepomi


Miejsca, które zajęliśmy wydają się być trafionymi. Pierwsza połowa jest wyrównana, długo utrzymuje się remis, akcje przenoszą się z jednej strony na drugą. Tulończycy plecami do nas doskonale grają w obronie. W drugiej połowie czarno-czerwoni mają już zdecydowaną przewagę, gra toczy się tuż przy polu punktowym , a my siedzimy 10 metrów od walczących zaciekle zawodników.

Jesteśmy świadkami kolejnych przyłożeń w wykonaniu Fotu Auelva (NZ) i Gabriela Lovobalavu (Fidżi) i najpiękniejszego, gdy Felipe Contepomi po minięciu rywali zwodami i tańcem na jednej nodze przyklęka na kolanie, kładzie piłkę i unosi rękę w geście zwycięstwa. Robi to jak prawdziwy gladiator, artysta, sportowiec z szacunkiem dla przeciwnika, ale też z zamierzonym efektem dla kibiców.


Na stadionie pojawił się Joker (wodzirej)


Tupiące nogi, burza oklasków i wszechobecny – TOULONNAIS !!! – przypomina trzęsienie ziemi. Na balkonach domów otaczających stadion również wyraźne ożywienie. Zapewne goście, którzy wprosili się na sobotni obiad nie żałują, a i gospodarzom minęły nerwy. Po takim widowisku wszystko smakuje znakomicie! Felipe ginie w ramionach rozradowanych partnerów, a mnie zaparło dech w piersiach. Cały w sumie – teatralny pokaz rozegrał się 2-3 metry ode mnie. Mam wrażenie, że zawodnicy docenili moją krótkowzroczność. To była ostatnia akcja meczu…

My wyindywiduowaliśmy się z rozentuzjazmowanego tłumu i wracamy do Six Fours. Chyba już nikt z nas nie żałuje tych trzydziestu godzin spędzonych w autokarze, a przecież jeszcze nie wiemy, jaką niespodziankę sprawią nam nasi zawodnicy w niedzielę świąteczną…
Autor:Zbigniew Jurzysta - Foto:Grzegorz Skrobski.






 Komentarze
Brak komentarzy.
 Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Czat kibiców rugby bez rejestracji.
Zanim napiszesz przeczytaj Regulamin Czatu.

Ekstraliga- 2018
Ekstraliga 2018 M. P.
1. Budowlani SA Łódź 315
2. Orkan Sochaczew 36
3. Lechia Gdańsk 25
4. Arka Gdynia 14
5. KS Budowlani Łódź 30
--  ----------------- ----
1. Ogniwo Sopot 210
2. Pogoń Siedlce 29
3. Budowlani Lublin 26
4. Skra Warszawa 35
5. Juvenia Kraków 30
Powered by v6.01.6 © 2003-2005
Chalet by:
1720369 Unikalnych wizyt    

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie