Toma Mchedlidze walczył na jednej nodze.
Dodane przez Rugbus dnia 03-10-2019

Drużyna Master Pharm Budowlani jest niepokonana w ekstralidze. Wygrała wszystkie cztery ligowe spotkania. W sobotę o godz. 14 zmierzy się w Warszawie ze Skrą.

Trener drużyny Przemysław Szyburski: Ograliśmy całe Wybrzeże. Lechia była trudnym rywalem, Arka może mniej wymagającym, ale zwycięskie niezwykle zacięte i wyrównane mecze z Ogniwem i ostatni z Pogonią Siedlce pokazały, że nasi rywale moim zdaniem będą walczyć o tytuł mistrza Polski. Tym większa satysfakcja, że zdołaliśmy pokonać tak mocnych rywali. Uważam, że fajnie wyglądamy, szybciej gramy, jeszcze w niektórych momentach brakuje nam dokładności i chłodnej głowy.

Musimy być nadal bardzo skoncentrowani i coraz lepsi, bo znów czeka nas bardzo trudny pojedynek. Skra potrafiła postawić się Ogniwu. Mają nowego zawodnika z Tonga, nowego gracza z Ukrainy. Czeka nas prawdziwa sportowa bitwa. Przypomnę, że w zeszłym sezonie Skra była jedną z niewielu ekip, która potrafiła cztery razy położyć piłkę w naszym polu punktowym i zdobyła bonusa ofensywnego.
Mamy trochę problemów kadrowych, ale kontuzje i urazy wpisane są w sportową rywalizację. Nie wiadomo, co dalej z Tomą Mchedlidzę, który w ostatnim meczu mimo bolącego kolana, zagrał na własną prośbę. Pokazał charakter, hart ducha i bardzo nam pomógł, choć walczył tak naprawdę na... jednej nodze. Jego zmiennik Robert Kacprowicz dał sobie radę. Nie pękł przed silnymi rywalami. Davit Nibladze to jest typ zawodnika, który mi bardzo odpowiada. Defensor od czarnej roboty, teraz okazał się niezwykle aktywny w ofensywie. Fajnie wkomponował się w zespół.

W tym sezonie bardzo dobrze przemieszcza się po boisku trzecia linia młyna, fajnie pracują skrzydłowi. Dogrywamy łącznika Daniela Gdulę ze środkowymi ataku Patrykiem Reksulakiem i Bartoszem Kubalewskim. Wielka szkoda, że wypadł Robert Bosiacki, który złamał rękę. Jest po operacji. Walczymy z przeciwnościami. Ci, którzy wychodzą na mecz, zostawiają serce na boisku. (Express Ilustrowany)