Z ataku przeniósł się do młyna.
Dodane przez Rugbus dnia 05-09-2019

To było bodaj największe zaskoczenie premierowego meczu ekstraligi rugby na stadionie przy al. Piłsudskiego.Szybki, dynamiczny gracz formacji ataku - Robert Bosiacki został zawodnikiem III linii formacji... młyna. Ten eksperyment się udał. Robert po efektownej, szybkiej akcji pod polem punktowym zaliczył przyłożenie, a potem został wybrany MVP zwycięskiego spotkania z Lechią Gdańsk (40:19).

Robert Bosiacki: Dowiedziałem się o tym, że mogą zmienić formacją jakiś czas temu. Były podchody najpierw nieśmiałe - mówił o tym najpierw prezes, potem dyrektor sportowy, na koniec trener, który przekonywał, że gdyby się zrodziła taka możliwość to warto spróbować, bo w drużynie nagle się zrobił w ataku nadmiar centrów. No i spróbowaliśmy. Było rzeźbienie i dosyć duża kreatywność oraz improwizacja w aucie. Wyszło nieźle, a co będzie kiedy lepiej poznam wszystkie opracowane zagrywki.

Cieszę się z wygranego meczu i wyniku, a trochę martwią mnie pochwały, bo to może oznaczać, że zostanę w tej formacji na dłużej. A droga polskiego zawodnika w rugby jest często taka, że zaczyna się w ataku na skrzydle, potem w środku tej formacji, a na końcu kariery zostaje się... młynarzem. Jestem doświadczonym zawodnikiem, moja waga się nie zmienia, a pozycje się zmieniają, zastanawiam się, o co w tym wszystkim chodzi. Wiem jedno, jak się trochę w tym młynie popcha i po broni, to jest zdecydowanie mniej werwy, żeby potem szybko biegać. W moim pojawieniu się w formacji młyna nie ma przypadku, cały świat idzie w tę stronę, żeby grać szybciej, efektywniej i efektowniej, co musi się podobać kibicom. Staramy się coś zmieniać, bo rywale trochę nas rozkodowali i dobrze jest ich czymś zaskoczyć. Liczę na kolejne nowinki, które przyniesie najbliższy Puchar Świata. Mam nadzieję, że Japonia czy Gruzja zaskoczą rugbowy świat taktycznymi i technicznymi nowinkami. Świat rugbowy chce grać szybciej i atrakcyjniej i my musimy iść w tę samą stronę.

W drugiej kolejce ekstraligi rugby hit hitów - mistrz kontra wicemistrz Polski. W niedzielę o godz. 16 Ogniwo Sopot podejmie Master Pharm Rugby Łódź. Bezpośrednia relacja z w Polsacie Sport Fight. (Express Ilustrowany)