Rezerwowy Pafka. Sportowa kompromitacja łódzkich urzędników
Dodane przez Rugbus dnia 26-08-2019

Wysokość miejskich dotacji dla łódzkich klubów sportowych, to jedna wielka ściema. Wiceprezydent Tomasz Trela tłumaczył ich wysokość czym tylko się dało, nawet... matematyką. A efekt? Jest jedna wielka kompromitacja. Rządzący miastem za zdobycie tylko srebrnego medalu przez rugbistów Master Pharm Budowlani ukarali klub przyznaniem mniejszej dotacji. Uznali, że dorosłe, ligowe rugby prawidłowo rozwija się gdzie indziej, w KS Budowlani. Wszak ten klub w ligowych bojach zanotował sportowy wzlot, zdołał wygrać dwa mecze, w tym jeden z walkowerem, zajął trzecie miejsce... od końca i mu się jak psu zupa należy więcej pieniędzy 55 tysięcy złotych miejskich dotacji na trzeci kwartał.

Wiceprezydentowi odpowiedzialnemu za sport i dyrektorowi sportowego wydziału wielkie zaufanie do KS Budowlani przesłoniło zdrowy ogląd rzeczywistości. Wystarczyło pojechać na jeden trening, popytać tu czy tam i sprawa byłaby oczywista, iż miejskie pieniądze zostają utopione w armii zaciężnej rugbistów z Poznania, którzy tworzyli bardzo ważną część kadry łódzkiego klubu.

I dalej by się to tak kręciło za pieniądze łódzkich podatników, gdyby poznaniacy nie postanowili wybić się na samodzielność i grać w dalej w poznańskich barwach. Dorosłe rugby w KS Budowlani rozpadło się niczym domek z kart, bo na to wygląda, iż był to niestety twór na glinianych nogach, mający leczyć czyjeś kompleksy i wielkie ambicje, nie znajdujące pokrycia w rzeczywistości. Smutne, ale prawdziwe.
Czy, powiedzmy to łagodnie, naiwni urzędnicy UMŁ nadal będą robić za niewinnych czarodziei?(Express Ilustrowany)