Przerwana dominacja łodzian. W finale Ekstraligi rugby Ogniwo lepsze do Master Pharm Budowlani
Dodane przez Rugbus dnia 13-06-2019


MKS Ogniwo Sopot - Master Pharm Budowlani SA Łódź 27:24 (10:10)



Punkty dla łódzkiej drużyny zdobyli:
Vitalii Kramarenko -10, Paul Walters -9, Patryk Reksulak -5.
Punkty dla Ogniwa: Piotrowicz -17, Szczepański -5, Burrows -5

Rugbiści Ogniwa Sopot i Master Pharm Budowlani nie zawiedli i stworzyli w sobotę widowisko godne finału. W nim nieco lepsi byli gospodarze i to oni po szesnastu latach świętują mistrzowski tytuł. Łodzianie tym razem muszą zadowolić się srebrem. Początek będzie oczywiście ważny, ale zważywszy na pogodę sądzę, że kluczem mogą być ostatnie minuty - mówił tuż przed rozpoczęciem finałowej batalii Karol Czyż, trener Ogniwa Sopot. Nie mylił się.

Skwar w jakim przyszło w sobotę rywalizować najlepszym drużynom rugby w Polsce z pewnością dał mocno się we znaki zawodnikom, lecz ci stanęli na wysokości zadania. Na poziom tej dyscypliny sportu w naszym kraju można oczywiście narzekać, tym niemniej nie ulega wątpliwości, że widowisko rugbiści tak miejscowych, jak i przyjezdnych, stworzyli naprawdę emocjonujące.

Spotkanie, które na kameralnym stadionie im. Edwarda Hodury obejrzało liczna grupa sympatyków miejscowych, należało do niezwykle wyrównanych. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 10:10, a losy finałowej rozgrywki rozstrzygnęły się dopiero w końcówce starcia. W ósmej minucie doliczonego czasu gry decydujące punkty zdobył dla Ogniwa Wojciech Piotrowicz. Ostatecznie Ogniwo pokonało Master Pharm Budowlanych Łódź 27:24.

Przyjezdni z pewnością czują niedosyt, należy jednak pamiętać, że w Sopocie nie mogli skorzystać z kilku ważnych graczy, bo wskutek kontuzji lub dyskwalifikacji w składzie Master Pharm Budowlani zabrakło Tomasza Kozakiewicza i Bercho Botha.

Brak tych rugbistów z pewnością wpłynął na jakość gry łodzian, choć należy przyznać z pokorą, że sopocianie zasłużyli na sukces. Wygrali przecież nie tylko zacięty finał, ale i wszystkie mecze w sezonie zasadniczym (dzięki temu decydujący pojedynek rozegrali przed własną publicznością). To pierwsze złoto Ogniwa od 2003 roku i co ciekawe, wtedy, szesnaście lat temu, sopocianie też okazali się lepsi od łódzkiej drużyny. Podopieczni trenera Przemysława Szyburskiego tym razem muszą zadowolić się wicemistrzostwem Polski. (dzienniklodzki.pl)


Master Pharm Budowlani: Kramarenko, Kafarski, Mchedlidze - Karpiński, Witkowski - Noszczyk, Mirosz, Plichta D. - Staphorst - Reksulak - Matyjak, Bosiacki, Kubalewski, Wlaźlak, Pogorzelski.
Ogniwo Sopot: Wilczuk Marcin, Karol, Bysewski - Graban, Piotrowski - Grabowski, Powała-Niedźwiecki, Zeszutek - Plichta - Piotrowicz - Czasowski, Szczepański, Przychocki, Mrowca, Burrows