Poranione zwierzę jest wyjątkowo niebezpieczne
Dodane przez Rugbus dnia 13-06-2019


W sobotę o godz. 16.30 rozpocznie się w Sopocie finałowy mecz o mistrzostwo Polski w rugby. Miejscowe Ogniwo podejmie obrońców tytułu Master Pharm Budowlani. Dyrektor sportowy Budowlanych SA Mirosław żórawski nie ma cienia wątpliwości: W finale zagrają dwie najlepsze polskie drużyny rugby, które sobie na taki wielki mecz po prostu zasłużyły postawą w całym błyskawicznym sezonie. .

Trener Przemysław Szyburski: Jesteśmy zdeterminowani i skoncentrowani. Gotowi stawić czoła rywalowi i przeciwnościom losu. Nie zagrają kluczowi zawodnicy: Botha. Kozakiewicz. Pod wielkim znakiem zapytania stoi występ Waltersa, Kubalewskiego i Pogorzelskiego. Na pewno w Sopocie do walki o każdy centymetr boiska od pierwszej do ostatniej minuty stanie drużyna, która jest w stanie obronić mistrzowski tytuł. Marzy nam się, żeby to był znów najlepszy mecz w sezonie i zarazem dla nas zwycięski., ale to jest finał, jeden mecz. To jest sport, zdarzyć się może wszystko. Mamy 22 zawodników, gotowych do walki o osiągnięcie wymarzonego celu.

Trener Krzysztof Szulc: Mamy nagrane wszystkie mecze Ogniwa, choć te ostatnio szybko zniknęły z sieci. Nie możemy pozwolić rywalom grać szeroko i szybko ręką, bo są w tym wyjątkowo niebezpieczni. Musimy mieć szczelną obronę, która powstrzyma te akcje. Wiemy, że będą nas wspierać kibice z Łodzi, a oni potrafią przekrzyczeć liczniejszą grupę fanów rywali.

Prezes Budowlanych SA Krzysztof Serafin: W porównaniu z ostatnim finałem w naszej drużynie zabraknie kilku bardzo ważnych graczy. Nie wystąpią: Ignaczak, Justyński. Kujawa, Karpiński I, Kaniowski. Jesteśmy jak poranione zwierzę. Trzeba jednak pamiętać, że takie zwierzęta są wyjątkowo niebezpieczne.
Organizatorzy finału w Sopocie przewidzieli wiele dodatkowych atrakcji. Będą: dmuchane zamki, gra Nerf, kurtyna wodna, food trucki…

Transmisja meczu na kanale Polsat Sport Fight.