Łodzianka - obiekt XXI wieku(?). Nie ma nagłośnienia, nie ma kserokopiarki
Dodane przez Rugbus dnia 18-03-2019

Przed derbami w rugby uczczono minutą ciszy pamięć kobiety legendy klubu z ulicy Górniczej. Jadwiga Ociepa była wielkim kibicem rugby i długoletnim pracownikiem KS Budowlani Łódź oraz w początkowej działalności Budowlanych SA. Paradoks polega na tym, że pamięta ją więcej obecnych zawodników Budowlanych SA niż KS, bo też więcej graczy wychowanych przy ul. Górniczej broni dziś barw mistrzów Polski.

Niestety, wielu ludzi na pełnej trybunce na Łodziance nie wiedziało o co chodzi. Dlaczego mają wstać, komu jest poświęcona minuta ciszy. Powód? Nie było nagłośnienia. Wykonawcy Łodzianki nie podciągnęli odpowiednio długiego kabla i na hybrydowym boisku nagłośnienia po prostu nie ma. Ciekawe, czy obecny na meczu wiceprezydent miasta Tomasz Trela, który twierdził, że to obiekt sportowy na miarę XXI wieku, zarumienił się ze wstydu.

Na Łodziance jest ogromniasty parking nie wiadomo dla kogo dostępny, skoro wjazd do Parku 3 Maja jest zakazany, ale nie ma siłowni, ani gabinetu odnowy biologicznej.
Nie ma też... kserokopiarki i dlatego nie można było wydrukować składów obu drużyn. Dzięki uprzejmości sędziów meczu można sobie było zrobić ich fotkę w telefonie komórkowym. (Express Ilustrowany>