Tak dalej być nie może. Reprezentacji Polski potrzebna jest rewolucja
Dodane przez Rugbus dnia 25-02-2019

Sytuacja w rugby jest podbramkowa, żeby nie powiedzieć patowa. Polska dostała lanie od Portugalii w meczu Rugby Europe Trophy, przegrywając 5:65, dając sobie osiem razy położyć piłkę w polu punktowym. A jeszcze na koniec minionych rozgrywek w meczu w Łodzi po dramatycznej końcówce Polacy przegrali z Portugalczykami tylko 25:27. Dosadnie i szczere pisze o tym na stronie facebookowej Czas na rugby: Wielka smuta w polskim rugby. Żal patrzeć. Żal zawodników. Żal kibiców.

Wnioski muszą być wyciągnięte. . 23 marca w Łodzi w ostatnim swoim meczu europejskich rozgrywek Polacy zagrają w Łodzi ze Szwajcarią. Czy to będzie mecz na przełamanie, zrobienie kroku w dobrym kierunku? W polskim rugby na własne życzenie, przez nieudolność związkowych działaczy, co chwila wszystko trzeba zaczynać od początku. Wydawało się, że mający ogromną wiedzę i charyzmę trener z RPA Blikkies Groenewald wyprowadzi polskie rugby na prostą. Trzymał drużynę mocną ręką, robiła ona systematyczne postępy, czego najlepszym dowodem był porywający, zwycięski mecz z Holandią, rozegrany w Łodzi. Miały być staże w RPA, kontrolne mecze z topowymi drużynami i wszystko prysło niczym bańka mydlana, bo działaczom PZ Rugby nie podobała się niezależność i bezkompromisowość szkoleniowca, który nie bał się mówić wprost, co go boli, Na przykład organizowanie zgrupowań w miejscu, gdzie na boisku kartoflisku zawodnicy mogli sobie co najwyżej poskręcać kostki.

Nowy szkoleniowiec Duaine Lindsay może sią pochwalić sukcesami w pracy z drużynami w Niemczech. Jest człowiekiem sympatycznym, otwartym, gotowym do pracy, ale i on trafia na mur organizacyjnego bałaganu i niemożności, brakuje pieniędzy na przeprowadzenie profesjonalnych zgrupować przed ważnymi spotkaniami, przekonaniem do gry w drużynie narodowej najlepszych polskich zawodników, znalezienia sponsora reprezentacji. Czas na zmiany i to zasadnicze w zarządzie Polskiego Związku Rugby. Potrzebni są ludzie z pomysłami, otwartą głową, chęcią do wytężonej pracy, którzy nie będą rzucać kłód po nogi dyscyplinie. (Express Ilustrowany)