Po wyborach. Prezydentów Łodzi mistrzostwo Polski nie obchodzi?
Dodane przez Rugbus dnia 13-11-2018

W chwili wielkiej radości, triumfu i dumy ze sportowców mojego miasta, zrobiło mi się smutno i przykro. Zdobycia srebrnego medalu po znakomitym pojedynku i wspaniałej walce rugbistom Ogniwa Sopot gratulował prezydent Sopotu Jacek Karnowski, który nie bacząc na niepodległościowy weekend, wybrał się do naszego miasta. Z trybun stadionu oglądał mecz, a potem gratulował wspaniałej walki graczom z Wybrzeża. Prezydenci miasta Łodzi o wspaniałej zwycięskiej walce Master Pharm Budowlani dowiedzą się, jeśli w ogóle to ich obejdzie, z drugiej ręki, od dyrektora wydziału sportu, który zakładał złote medal na szyje łódzkich zawodników.

Na stadion nie wybrał się bowiem nikt z ludzi, którzy rządzą Łodzią ani pani prezydent, ani jeden jej zastępca, ani drugi, ani trzeci. Nikt nie znalazł czasu. Ja wiem, że głowy rządzących absorbowały Igrzyska Wolności. Jednak nie wykroić godziny czy choćby pół z napiętego kalendarza, żeby uhonorować mistrzów, to kpina z łodzian i ich (w tym wypadku sportowych) aspiracji. Rację miał jeden z kibiców, który z goryczą w głosie stwierdził: I czemu się tu dziwić. Jest po wyborach, rządzącym przestało zależeć i nie zabiegają już o poklask wyborców gdzie się da i jak się da. Teraz nie muszą udawać, że interesują się tym, czym interesujemy się my łodzianie. I jak tu na poważnie brać deklaracje prezydentów, że Łódź to miasto rugby. A koszulka z numerem 1, którą od reprezentantów Polski otrzymała latem prezydent miasta, okazuje się być mocno na wyrost.(Express Ilustrowany)