Dramat. Zamiast robić postępy stoimy w miejscu, a nawet się cofamy.
Dodane przez Rugbus dnia 21-05-2018

W Moskwie odbył się pierwszy turniej Grand Prix Series 7 w rugby siedmioosobowym. W gronie dwunastu najlepszym teamów Starego Kontynentu byli Polacy i... łodzianie. Biało czerwonych barw broni mistrzowie Polski, zawodnicy Master Pharm Budowlani: Bartosz Bosiacki, Dawid Plichta i Patryk Reksulak. Nasza drużyna w starciu z europejską czołówką nie miała szans na sukces, no może poza jednym pojedynkiem z Portugalią. Przegrała wszystkie pojedynki: z Irlandią 0:35, Niemcami 0:48 i Portugalią 12:21, Szwecją 10:12 i Gruzją 7:34. Przypomnijmy, że czwarty finałowy turniej odbędzie się we wrześniu w Łodzi.

Prezes Budowlanych SA -Krzysztof Serafin: - Niestety, był to kompletnie nieudany start. Staraliśmy się nawiązać walkę z dwoma drużynami. Walczymy już na tyle długo w tych rozgrywkach, żeby powalczyć o coś więcej. Stoimy w polskim rugby 7 cały czas w miejscu, a nawet się cofamy! Trener mistrzów Polski Master Pharm Budowlani Przemysław Szyburski: Czekamy na kadrowiczów, żeby cali wrócili z Moskwy i szykujemy się na mecz z Orkanem (sobota, godz. 13, al. Unii). W zeszłym tygodniu mieliśmy pięć jednostek treningowych, teraz będzie trochę luźniej przed sobotnim meczem, Wygląda na to, że wszyscy zawodnicy poza kontuzjowanym kapitanem Michałem Miroszem będą gotowi do gry. Będziemy mieli dobry skład. Oglądałem na wideo siedem razy ostatnie mecze Orkana. Mają kilka ciekawych zawodników, szczególnie groźny będzie rugbista z Tonga. (Express Ilustrowany)