Niezwykłe. Utrzymali się w elicie dzięki... Łodzi.
Dodane przez Rugbus dnia 03-02-2018

Wszystko na to wskazuje, że będziemy w Łodzi świadkami dwóch najważniejszych wydarzeń w polskim rugby w tym roku. 24 marca ma zostać rozegrany w naszym mieście najważniejszy mecz Rugby Europe Trophy Polaków z Portugalczykami. Nasza reprezentacja przystąpi do walki pod wodzą nowego szkoleniowca Irlandczyka Duaine Lindsay'a, który zapowiada, że prowadzony przez niego team ma grać odważnie, ofensywnie, widowisko i skutecznie. Stwierdził, że w narodowym zespole postawi na najlepszych, co oznacza, że w reprezentacji znajdą się zawodnicy Master Pharm Budowlani.

Piotr Karpiński II, Michał Mirosz, Toma Mchedlidze, Dawid Plichta,Krystian Pogorzelski, Patryk Reksulak, gdy grali w koszulce z białym orłem na piersi, to należeli do najlepszych zawodników na boisku. W dwóch pierwszych spotkaniach nasz zespół przegrał z Czechami 14:19 i pokonał Mołdawię 13:0 We wrześniu po raz drugi z rządu ma się odbyć w naszym mieście turniej elity o mistrzostwo Europy w rugby siedmioosobowym. Nie jesteśmy za takimi rozwiązaniami, ale... Polacy spadli z grupy najlepszych, ale dostali dziką kartę. Dlaczego tak się stało, tłumaczy prezes Budowlanych SA Krzysztof Serafin, który komentował te zawody w telewizji. Wszyscy europejska federacja, jak i uczestniczące ekipy byli zachwyceni poziomem organizacji imprezy w Łodzi mówi prezes. Bardzo nas chwalili i mówili, że chętnie wróciliby do naszego miasta na kolejny turniej. Wygląda na to, że tak właśnie się stanie.Utrzymaliśmy się w elicie, dzięki Łodzi. Pod wodzą nowego szkoleniowca Andrzeja Kozaka powinniśmy pokazać rywalom, że nie jesteśmy chłopcem do bicia. Stać nas na walkę oraz dobrą grę. (Express Ilustrowany)