Mecz o wszystko czyli... szachy kopaczy.
Dodane przez Rugbus dnia 03-11-2017

Milowymi krokami zbliża się dzień wielkiej sportowej próby. W sobotę o godz. 17.30 w ostatniej ligowej kolejce rugbyści Master Pharm Budowlani zagrają w spotkaniu o wszystko z Ogniwem w Sopocie. Stawka jest ogromna. Jeśli wygrają mecz, będą gospodarzami finałowego spotkania o złoty medal (11 listopada, godz. 16. ale. Piłsudskiego) nomen omen z Ogniwem. Jeśli zremisują do gry o złoto staną na obcym boisku w Sopocie. Jeśli, odpukać, przegrają, w meczu pocieszenia stoczą pojedynek o brązowy krążek w Łodzi. Jest zatem o co grać i walczyć. W listopadzie zeszłego roku w finale Pucharu Polski łodzianie byli górą, zwyciężając 17:6, W wiosennej kolejce na boisku przy al. Unii po twardym i zaciętym spotkaniu przegrali 18:23. Jak będzie tym razem? To będą szachy w wykonaniu zawodników kopiących piłkę uważa dyrektor sportowy Budowlanych SA Mirosław Żórawski. Do Ogniwa wrócił Wojciech Piotrowicz i kopie jajowatą piłkę daleko, skutecznie odsuwając zagrożenie od własnego przedpola. Na szczęście trafi na godnego siebie rywala. Nasz Paul Walters zostanie najskuteczniejszym zawodnikiem ekstraligi. Zdobył już 167 (drugi na koncie Szymon Sirocki ma ich tylko 111). Rugbysta z RPA potrafi kopać piłkę perfekcyjnie. Jego drop (bezpośredni kop między słupy bramki rywali) w ostatniej sekundzie meczu z Pogonię Siedlce, to było prawdziwe mistrzostwo świata. Dał nam wtedy zwycięstwo 19:16. Wierzę, że w Sopocie Paul rozegra najlepszy mecz w sezonie i nie pomyli się ani razu. Dla łodzian otwarte pozostaje wciąż pytanie, czy zdąży się wyleczyć najsilniejszy człowiek ligi, gwiazda formacji młyna, reprezentant Polski Toma Mchedlidze. Z nim z pewnością wzrosną szanse na sukces. Inni, leczący urazy czołowi zawodnicy są gotowi do walki.

Ukaranie drużyny Juvenii Kraków minusowym punktem sprawiło, że ostatni mecz sezonu zasadniczego ekstraligi rugby, który zostanie rozegrany w sobotę o godz. 13 na boisku przy ul Górniczej, mieć będzie kolosalne znaczenie. Jeśli drużyna Blachy Pruszyński Budowlani potrafi wygrać pierwszy mecz w sezonie (do tej pory zdobyła jeden punkt) i to od razu za pięć punktów (po wykonaniu czterech przyłożeń piłki w polu punktowym przeciwnika), to wtedy za tydzień mecz z... Juvenią o utrzymanie się w ekstralidze zostanie rozegrany w Łodzi, a nie w Krakowie. Drużyna Przemysława Pietrzaka gra jesienią zdecydowanie lepiej niż wiosną. Wtedy uległa rywalom po zaciętej walce 27:35. Dlaczego teraz nie miała by się pokusić o sukces? Wiele będzie zależało od postawy formacji młyna, która lepiej spisywała się wiosną. Ma jednak rezerwy. Dobrze, żeby pokazała je w najważniejszym pojedynku. Ważne, że do zespołu po kontuzji wraca jego najskuteczniejszy gracza Kamil Brzozowski, który zdobył do tej pory 50 punktów. Liderem drużyny będzie, jak zwykle jesienią, doświadczony Tomasz Gasik. Na pewno emocji i miejmy nadzieję kibiców, nie zabraknie. (Express Ilustrowany)