Być albo nie być (w finale) mistrzów Polski!
Dodane przez Rugbus dnia 02-11-2017

Nadchodzi czas wielkiej sportowej próby. W sobotę o godz. 17.30 w Sopocie rugbyści Master Pharm Budowlani rozpoczną walkę o występ w wielki finale i walkę w obronie tytułu mistrza Polski. Zagrają o złoto jeśli wygrają (mecz w Łodzi, al. Piłsudskiego 11.11, godz. 16), jeśli zremisują finał będzie w Sopocie, jeśli, odpukać, przegrają pojedynek o brąz w Łodzi (al. Piłsudskiego 11.11, godz. 16). Stawka jest zatem wyjątkowa. Nie ma wątpliwości trener łodzian Przemysław Szyburski: Jeśli chcesz być mistrzem, to w ostatniej próbie musisz pokazać klasę i zwyciężyć. Dodaje, że wierzy w swój zespół i jego duże możliwości. Po to trenujemy, żeby dobrze grać. W ostatnim meczu nastąpiła wyraźna poprawa w realizowaniu założeń taktycznych, to cieszy twierdzi szkoleniowiec. Co z graczami kontuzjowanymi i rekonwalescentami w drużynie? Na pewno wrócą Kozakiewicz, Mirosz, Kramarenko, Matyjak. A Toma Mchedlidze? Niestety, jego występ stoi pod dużym znakiem zapytania. W ostatnim meczu Master Pharm Budowlani pokonali Budowlanych Lublin 31:8 (21:3) Noty zawodników Master Pharm Budowlani: Ignaczak 7, Kujawa 7, Mchedlidze 7 (Kościelski 6), Karpiński II 7 (Serafin 5), Botes 7, Noszczyk 7, Justyński 7 (Majcherczyk 5), Stępień 7, Plichta 7, Walters 7, Kaniowski 7, Reksulak 7 (Orłowski 6), Kubalewski 7 (Witkowski 6), Wlaźlak 7, Pogorzelski 7 (Similski 5). Nie wystąpił w meczu kapitan drużyny, dotychczasowy lider Michał Mirosz.W tej sytuacji na czoło naszej klasyfikacji wysunął się łącznik młyna łodzian Dawid Plichta.

Odmienne cele przyświecają beniaminkowi ekstraligi, drugiej łódzkiej drużyny Blachy Pruszyński Budowlani. On walczy o utrzymanie. W ostatniej kolejce łodzianie zmierzą się z zespołem Juvenią Kraków, (sobota, godz. 13.00, ul. Górnicza). z którym za tydzień stoczą walkę o pozostanie wśród najlepszych W ostatnim meczu łodzianie przegrali w Gdańsku z Lechią 0:64. Wystąpili jednak bez wielu zawodników, którzy leczyli urazy. Przed nami dwa najważniejsze mecze sezonu mówi trener Przemysław Pietrzak. Głowa do góry i walczymy. Mamy mocno poobijany zespół. Na dziś nie wiadomo, kto będzie mógł wystąpić. Dobre wiadomości są takie, że po pierwsze do walki poprowadzi nas lider zespołu Tomasz Gasik, po drugie zapomniał o kontuzji jeden z najzdolniejszych zawodników młodego pokolenia Kamil Brzozowski i zagra przeciwko Juvenii. (Express Ilustrowany)