Dla łodzian pechowa okazała się... czternastka.
Dodane przez Rugbus dnia 06-10-2016

Dla łodzian pechowa okazała się... czternastka. Walczyli do ostatniej sekundy, ale ulegli w Siedlcach Pogoni 17:18. Oceny za występ są zatem niższe, niż za zwycięskie pojedynki z Budowlanymi Lublin i Arką Gdynia. Noty zawodników Master Pharm Budowlani: Kramarenko 6, Kujawa 7, Mchedlidze 7, Karpiński II 6, Kościelski 6, Stępień 7 (74, Serafin 5), Justyński 7, Mirosz 6, Plichta 6, Reksulak 5 (34, Nowacki 6), Matyjak 6, Kaniowski 6, Kubalewski 6 (46, Noszczyk 6), Wlaźlak 5 (78, Similski), Bagaturia 5. - Do późnych godzin wieczornych analizowaliśmy ten mecz, my trenerzy i zawodnicy mówi szkoleniowiec Budowlanych SA Przemysła Szyburski. Zaangażowania moim graczom nie można odmówić, popełnili jednak zbyt dużo błędów taktycznych i to się zemściło, sprawiło, że doznaliśmy pierwszej porażki. Wierzę, że to był wypadek przy pracy. Na szczęście porażka jest minimalna. Starty są do odrobienia. Zawodnicy zdają sobie z tego sprawę. Ta przegrana ich tylko podrażniła. Nic się nie zmieniło, nadal chcemy walczyć o najwyższe cele. Samodzielnym liderem naszej klasyfikacji na najlepszego rugbystę Łodzi został zawodnik pierwszej linii młyna, reprezentant Polski, silny jak tur Toma Mchedlidze. W niedzielę o godz. 15 Master Pharm Budowlani zagrają w Lublinie z Budowlanymi. W pierwszym meczu w Łodzi mistrzowie wygrali 52:7. Teraz też są faworytami. - Być może wróci do zespołu po kontuzji Bartosz Bosiacki mówi Przemysław Szyburski. Przyda się nam w tym pojedynku. W drugim meczu grupy A w sobotę o godz. 15 Pogoń Siedlce podejmie Arkę Gdynia. W roku 2016 Master Pharm Budowlani SA Łódź wygrali kolejne 13 meczy ekstraligi mówi dyrektor sportowy Budowlanych SA Mirosław Żórawski. A liczyliśmy, że świetna passa potrwa do końca roku. Dla nas pechowa okazała się... czternastka. W dotychczasowych 14 spotkaniach nasza drużyna zdobyła 422 punkty, tracąc zaledwie 100. W 13 zwycięskich starciach Budowlani SA stracili tylko cztery przyłożenia. W rundzie wiosennej jedyna drużyna która była w stanie nam przyłożyć piłkę w polu punktowym była Lechia Gdańsk (trzy przyłożenia). W ostatnim przegranym meczu w Siedlcach straciliśmy dwa przyłożenia. Te statystyki dowodzą, że w tym roku radzimy sobie znakomicie. Każdej łódzkiej drużynie życzyłbym tak udanej serii, na dodatek dającej tytuł mistrza Polski. (Express Ilustrowany)