Paweł Stępień - najlepszym zawodnikiem sezonu.
Dodane przez Rugbus dnia 08-09-2016

Po raz szesnasty nagrodziliśmy najlepszego łódzkiego rugbystę sezonu. Pierwszym laureatem był obecny prezes spółki Budowlani SA - Krzysztof Serafin, ostatnim zawodnik formacji młyna drużyny Master Pharm Budowlani, mistrz Polski - Paweł Stępień. Nagrodę i dyplom laureatowi wręczał redaktor naczelny „Expressu Ilustrowanego" - Marcin Kowalczyk. Oprócz laureata, obecni byli mocni ludzie Budowlanych: prezes Krzysztof Serafin, dyrektor sportowy Mirosław Żórawski, trener Przemysław Szyburski, kierownik Grzegorz Białkowski. Szkoleniowiec nie szczędzi słów pochwały laureatowi. - To wyjątkowy twardziel, na każdy mecz idzie jak na bitwę - mówi Przemysław Szyburski. - Nikomu nie odpuści, nikogo się nie boi, przykład pracowitości i solidności, w obronie nie do przecenienia, wychowanek KS Budowlani, ma już za sobą debiut w reprezentacji Polski.Miałem przerwę w grze. Pracowałem, nie miałem czasu na trening - mówi laureat. - Spotkałem się ze sztabem szkoleniowym, prezesem. Spytali, czy nie chciałbym wrócić. Zgodziłem się, wróciłem do formy, od małego mówiono mi, że ma papiery na grę, więc jestem, walczę, pomagam drużynie, dobrze, że podjąłem taką decyzję.Wcześniej próbowałem trochę boksu, zapasów. Teraz te ostatnie umiejętności zatrzymania przeciwnika przydają się na boisku. Na co dzień jestem spokojnym człowiekiem, ale zmieniam się, gdy wychodzę na boisko, wtedy staram się walczyć za dwóch, jak trzeba włożyć głowę w trudną akcję, żeby pomóc koledze. W rugby świetnie sprawdza się zasada - jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. I my byliśmy taką drużyną - monolitem. Stąd się wziął nasz mistrzowski tytuł. Po niezbyt nieudanej jesieni zawzięliśmy się, daliśmy sobie samym słowo, że pokażemy rywalom na co nas naprawdę stać. Opłacało się ciężko trenować, na boisku pokazaliśmy sportową klasę. Mogę zawsze liczyć na doping z trybun moich wiernych kibiców - mamy Alicji, dziewczyny Karoliny, brata Szczepana, który tak mocno walił w bęben podczas finału, że było go bardzo dobrze słychać na boisku. Wspierał mnie też mocno zmarły tato Sławomir. W sobotę o godz. 15 na obiekcie przy al.Unii Master Pharm Budowlani podejmą Budowlanych Lublin. Zobaczymy w nim walczącego Pawła Stępnia. (Express Ilustrowany)