Łodzianie - mistrzowie defensywy.
Dodane przez Rugbus dnia 17-05-2016

Rugbyści Master Pharm Budowlani idą przez rozgrywki jak burza. Wygrali siódmy mecz z rzędu, dwukrotnie pokonali lidera - Lechię Gdańsk. Tylko raz rywale położyli piłkę w ich polu punktowym. Celem drużyny jest po pierwsze gra w finale, po drugie wywalczenie pierwszego miejsca po drugiej fazie zmagań i zapewnienie sobie prawa gry o tytuł mistrza Polski na stadionie przy al. Unii. W sobotę o godz. 17.35 łodzianie podejmą mistrza Polski - Arkę Gdynia, którą pod koniec kwietnia na Wybrzeżu łodzianie pokonali 35:0! Już wiadomo, że rywale wystąpią w tym meczu bez swego asa kontuzjowanego Dawida Banaszka. Wróćmy jeszcze do ostatniego zaciętego pojedynku z Lechią, wygranego 15:9. Dobre spotkanie rozegrał zdobywca 10 punktów - Tomasz Kozakiewicz. - W końcówce spotkania byliśmy w ciężkiej sytuacji, ale pokazaliśmy, że umiemy walczyć w obronie na własnym przedpolu - mówi skrzydłowy. - Mamy to wytrenowane i jesteśmy w tym dobrzy. Mecz pokazał, ile znaczą punkty zdobywane z karnych. My przykładaliśmy piłkę w ich pole, ale oni dzięki karnym, nie oddali pola do samego końca i walczyli o zwycięstwo. W decydujących momentach brakowało ostatniego dokładnego podania, otwierającego drogę na przedpole rywala. Najważniejszy mecz jest jeszcze przed nami. Napracowała się formacja młyna. Jednym z jej ważnych ogniw był Piotr Karpiński II. - Bardzo trudne spotkanie za nami, ważne że zwycięskie - mówi zawodnik. -Ciężką walkę i obroną nie daliśmy gdańszczanom pola do popisu. Trzeba pamiętać, że starły się dwie najsilniejsze formacje młyna w Polsce. Chcemy zrobić przyjemność wiernym kibicom i zagrać mecz finałowy w Łodzi. Bardzo chcemy odzyskać złote krążki. Jednak długa droga jeszcze przed nami. (Express Ilustrowany)