Michał Mirosz: Cel jest jeden - złoto!
Dodane przez Rugbus dnia 22-12-2015

Rozmowa z jednym z najlepszych polskich rugbystów, zawodnikiem trzeciej linii młyna Master Pharm Budowlanych – Michałem Miroszem. Największym osiągnięciem ligowego zespołu w 2015 roku było zdobycie tytułu wicemistrza Polski. Michał Mirosz: – Szkoda, że nie zostaliśmy mistrzami, bo niewiele brakowało. Nie złożyliśmy broni, walczymy dalej. Jaki cel na ten sezon? – Cel jest jeden. Złoto. Sytuacja jest jednak trudniejsza niż roku temu. Wtedy wiosną mogliście wygrywać mecze, mając sporą przewagę nad trzecim zespołem, a teraz musicie, żeby znaleźć się w czołowej dwójce walczącej o tytuł. – My chcemy wygrywać. Doskonale wiemy, że każdy punkt jest na wagę złota. Nie interesuje nas miejsce w czwórce, tylko w finale. Mamy trzy miesiące ostrej pracy przed sobą. Wierzę, że jesteśmy w stanie osiągnąć wytyczony cel. Wiara czyni cuda. Stał się pan filarem reprezentacji Polski. – Cieszę się, że mogę pokazać swoje umiejętności w drużynie narodowej. To jest wielkie wyróżnienie. Każdy chce zagrać w koszulce z orzełkiem na piersi. Czy zwycięstwo z silną Mołdawią to krok do przodu reprezentacyjnego rugby? – Jeden mecz nie może pokazać, czy jest progres. Musimy wejść w systematyczne szkolenie od kadeta i młodzika po seniora. Pokazuje to piłka nożna. Kiedyś oglądało się mecze z nadzieją, że może się uda. A teraz wprost chce się kibicować reprezentacji. Piłkarze grają na wysokim poziomie. To samo musi stać się w rugby. Niestety, bez większego zainteresowania sponsorów, to się nie uda. Czego życzyć rugbystom Master Pharm Budowlanych na nowy rok? – Przede wszystkim zdrowia, żeby kontuzje omijały nas szerokim łukiem. Szybkiego powrotu zawodników, którzy jesienią leczyli urazy. I trzymać kciuki, bo w najsilniejszym składzie jesteśmy w stanie zdziałać naprawdę wiele. (Express Ilustrowany)