Krwawią, ale są górą.
Dodane przez Rugbus dnia 30-09-2015

Walijczycy tracą zawodników, nie tracą za to hartu ducha i nadziei na pierwszy medal w historii Pucharu Świata. Nikt nam nie daje szans, mamy milion kontuzji, ale jesteśmy mocni i to pokażemy w kolejnych meczach – przekonuje Dan Biggar. Walijski rugbista był bohaterem spotkania z Anglią. To w dużej mierze dzięki niemu Walijczycy odnieśli zwycięstwo (28:25), o którym długo będą wspominać. Lecz to nie koniec ich ambicji. Oni chcą wygrać turniej! Zdziesiątkowana kontuzjami Walia wygrała dwa mecze i chce pierwszego triumfu w historii Pucharze Świata. A los jej nie rozpieszcza. Jeszcze przed rozpoczęciem turnieju straciła swoją największą gwiazdę – kolano w kontrolnym meczu z Włochami rozwalił Leigh Halfpenny. W tym spotkaniu Walijczycy stracili także łącznika młyna Rhysa Webba. A w minioną sobotę w starciu z Anglią kontuzje wykluczające ich z gry do końca turnieju odnieśli Scott Williams i Hallam Amos.Walijczycy sięgają po rezerwy i przygotowują się do kolejnego starcia – w czwartek grają z Fidżi. – To będzie dla nas kolejna wojna.( P.S.)