Piękny początek - wygrywamy z Lechią. ( Artykuł z Gdańska)
Dodane przez Rugbus dnia 28-03-2015


Budowlani SA Łódź - Lechia Gdańsk 25:16 (22:6)


To była doskonała premiera wiosennej rundy ekstraligi rugby. W meczu grupy mistrzowskiej wicelider – Master Pharm Budowlani – pokonali mistrza Polski – Lechię Gdańsk. Łodzianie świetnie zagrali w pierwszej części spotkania. Układ siła na boisku odzwierciedlał wynik do przerwy 22:6. Po goście uzyskali lekką przewagę, ale rugbiści Budowlanych grali na tyle mądrze, że nie dali sobie wydrzeć zasłużonego w sumie zwycięstwa. Najwięcej punktów (17) zdobył dla łodzian Patryk Reksulak który i tak nie wykorzystał wszystkich kopów. Na oklaski zasłużyła cała drużyna, która przyczyniła się do wygranej z mocną ekipą z Pomorza, ale najwięcej zdobył Tomek Kozakiewicz który to popisał się rzadko spotykaną sytuacją na boiskach rugby mianowicie podczas wykonywania karnego piłka po kopie odbiła się od górnej części poprzeczki wpadając między słupy dając zarazem zwycięskie punkty dla gospodarzy.(Rs.)
Punkty dla Budowlanych zdobyli:Patryk Reksulak - 17, Tomasz Kozakiewicz - 8 Dla Lechii:Janeczko 11, Płoński 5 . Budowlani zagrali w składzie: Kościelski, Kujawa, Mchedlidze, Karpiński II, Grabski, Kowalewski, Majcher, Mirosz, Abashidze, Reksulak, M. Matyjak, Dułka, B. Szczukocki, M. Krześniak, Kozakiewicz oraz Stępień, Kaniowski, Urbaniak Trener: Przemysław Szyburski. Pozostałe wyniki: Arka Gdynia - Ogniwo Sopot 41:12 (24:7) MKS Pogoń Siedlce - RC Orkan Sochaczew 34:5 (15:5)-- RzKS Juvenia Kraków - KS Posnania Poznań 26:25 (19:15)


Rozszerzona zawartość newsa


Więcej zdjęć z meczu w galerii.



Budowlani Łódź - Lechia Gdańsk 25:16 (22:6)

Punkty dla Lechii: Janeczko 11, Płoński 5 LECHIA: Witoszyński (60 Kacprzak), Buczek, Kaszuba - Lademan (73 Dabkiewicz), Doroszkiewicz (46 Hedesz) - Płonka, Panasiuk (41 Płoński), Wantoch-Rekowski - Janeczko - Lorentowicz (70 Piszczek) - Kwiatkowski, Wilczuk, Bracik (70 Narwojsz), Zajkowski - Jurkowski

Kiepsko wiosnę rozpoczęli rugbiści Lechii Gdańsk. Aktualni mistrzowie Polski kompletnie przespali pierwszą połowę wyjazdowego meczu z Budowlanymi. Rozpoczęło się od 3:0 po rzucie karnym dla łodzian. Do wyrównania w ten sam sposób doprowadził Rafał Janeczko, ale później do przerwy punktowali niemal wyłącznie gospodarze, którzy w pierwszych 40 minutach wypracowali aż 16 punktów przewagi. Biało-zielonym kontakt z rywalami udało się złapać dopiero po przerwie, gdy przyłożenie po akcji maulowej młyna zdobył wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Paweł Płoński, a z podwyższenia zapunktował Janeczko. Gdański kopacz dorzucił później jeszcze 3 punkty z karnego i Lechia przegrywała już tylko 16:22. - Akcja za 7 punktów pozwoliłaby nam wygrać to spotkanie. Zabrakło nam jednak konsekwencji i dokładności. W końcówce meczu Budowlani zapunktowali z karnego i było po meczu - mówi trener Paweł Lipkowski. Szkoleniowiec przyznał, że jego podopieczni szczególnie w pierwszej połowie popełnili zbyt dużo prostych błędów, które nie powinni przydarzyć się tak doświadczonej ekipie. - Trudno mi to wyjaśnić.

Popełnialiśmy naprawdę proste błędy, a gospodarze zwyczajnie zamieniali je na punkty. Obnażyli nasze słabości. Nie chcę zrzucać porażki na to, że dopiero zaczynamy rundę. Być może jednak po serii sparingów ze słabszymi rywalami, gra o stawkę z takim rywalem jak łodzianie była za dużym przeskokiem. To był naprawdę twardy mecz. Obydwie drużyny mają w swoich szeregach silnych zawodników i nie brakowało mocnych starć. Na szczęście wracamy do Gdańska bez poważniejszych urazów - przyznał Lipkowski.
źródło:trójmiasto.pl

---------------------------------------------------------------------------------------------






Master Pharm Budowlani Łódź - Lechia Gdańsk 25:16. Mistrz Polski pokonany.



W pierwszym wiosennym meczu rugbiści Master Pharm Budowlanych wygrali z broniącą tytułu Lechią Gdańsk 25:16.
Ekstraliga po czterech miesiącach przerwy wznowiła rozgrywki. Już w pierwszej wiosennej kolejce Budowlani zmierzyli się z broniącą tytułu Lechią. Stawka była wysoka, bo w przypadku wygranej łodzianie wykonaliby olbrzymi krok do gry w finale.

Po wyrównanym początku i dwóch udanych kopach po kwadransie gry był remis 3:3. Od tego momentu zaznaczyła się jednak wyraźna przewaga gospodarzy, którzy jeszcze do przerwy zdobyli trzy podwyższenia. Każde po bardzo ładnej akcji i widowiskowym przebiciu się na pole punktowe. Dwukrotnie przyłożenie zaliczył bardzo dobry tego dnia Patryk Reksulak, który do przerwy zdobył aż 17 punktów. Trzecie przyłożenie dołożył Tomasz Kozakiewicz, kładąc piłkę wprost między słupami.

W drugiej połowie gdańszczanie bardzo szybko wzięli się do odrabiania strat. Najpierw trzeci rzut karny wykorzystał Rafał Janeczko, a niedługo potem Lechia przeprowadziła pierwszą siedmiopunktową akcję. I z wyniku 22:6 zrobiło się 22:16... Prowadzenie mógłby podwyższyć Reksulak, ale w drugiej połowie dwa razy z rzędu w karnych pomylił się Reksulak. Słabsza gra młodego kopacza dobrze pasowała do postawy całej drużyny, która po stopnieniu przewagi zaczęła grać nerwowo i popełniać proste błędy.

Nieco spokoju wprowadził Tomasz Kozakiewicz, który przy kolejnym rzucie karnym zastąpił Reksulaka. Kapitan Budowlanych miał sporo szczęścia, bo po jego kopie piłka przeleciała między słupami dopiero po poprzeczce. Najważniejsze jednak, że przeszła, dzięki czemu gospodarze znów mieli przewagę większą niż jednej siedmiopunktowej akcji. W końcówce Lechia mocno przycisnęła łodzian, ale desperacka defensywa i przede wszystkim słabość gdańszczan sprawiły, że przewaga dziewięciu punktów została dowieziona do końca. Ostatecznie Budowlani wygrali więc 25:16 i powiększyli przewagę nad Lechią do 20 punktów.

Master Pharm Budowlani Łódź - Lechia Gdańsk 25:16 (22:6)

Punkty dla Budowlanych: Reksulak 17, Kozakiewicz 8

Budowlani: Kościelski, Kujawa, Mchedlidze, Karpiński II, Grabski, Kowalewski, Majcher, Mirosz, Abashidze, Reksulak, M. Matyjak, Dułka, B. Szczukocki, M. Krześniak, Kozakiewicz oraz Stępień, Kaniowski, Urbaniak
źródło:gazeta.pl