Młode wilczki pokażą pazurki.
Dodane przez Rugbus dnia 26-03-2015

Od tego sezonu drużynę Master Pharm Budowlani Łódź prowadzi Przemysław Szyburski, który wcześniej w niej grał oraz był asystentem poprzednich trenerów. W pracy pomaga mu Krzysztof Szulc. Jak pan oceni przygotowania swoich podopiecznych do wiosny w ekstralidze? Przemysław Szyburski: – Dobrze, a w szkolnej skali na czwórkę z plusem. Zrealizowaliśmy plan, który sobie założyliśmy. Jesteśmy też zadowoleni z zaangażowania i frekwencji. Zimą pracował też zarząd klubu. Z którego transferu jest pan najbardziej zadowolony? – Mamy tych, których chcieliśmy. Większość zawodników dołączy do nas w trakcie rozgrywek, a na razie skupiamy się na tych, którzy są z nami. Kontynuujemy koncepcję, którą założyliśmy sobie na początku pracy, czyli stopniowego wprowadzania do zespołu naszej młodzieży. Ma się uczyć od doświadczonych zawodników, ale czuję, że wiosną młode wilczki pokażą więcej pazurków. A co będzie największym atutem zespołu? – Chciałbym, by był nim właśnie zespół, czyli dobre współdziałanie w defensywie i ofensywie. Indywidualności mogą być języczkiem u wagi, ale ja chcę na boisku widzieć jedną drużynę. Na tym polega gra w rugby. Zaczniecie z wysokiego C, czyli od meczu z Lechią, a jak skończycie sezon? – Wierzę, że co najmniej w finale. Ale do tego daleka droga, bo wiosną będziemy toczyć nieustanną walkę z zespołami z Wybrzeża. (E.I)