Sroki Łódź walczą o rugby league w Polsce.
Dodane przez Rugbus dnia 06-03-2015

Sroki Łódź nadal walczą o rugby league w Polsce. Drużyna poszukuje nowych graczy, zaś od połowy roku chcą zacząć szkolić sędziów i trenerów. Sroki Łódź to fenomen. O tej pierwszej (i jak dotąd jedynej) w naszym kraju drużynie 13-osobowego rugby, więcej niż Polacy wiedzą mieszkańcy Wielkiej Brytanii a nawet Australii i Nowej Zelandii. Za granicą są stawiani za przykład i podziwiani. W kraju stale zmagają się z problemami finansowymi i walczą o przetrwanie. A jednak trwają i zachęcają mieszkańców Łodzi spróbowania sił w ich dyscyplinie. Cały czas poszukujemy nowych graczy - potwierdza Łukasz Łucka, trener i założyciel drużyny. - Nie mamy specjalnych wymogów dotyczących wzrostu, wagi czy doświadczenia w podobnych dyscyplinach. Spod skrzydeł "Srok" - od czasu założenia drużyny w 2011 r. - wyszło ...


Rozszerzona zawartość newsa

Cały czas poszukujemy nowych graczy - potwierdza Łukasz Łucka, trener i założyciel drużyny. - Nie mamy specjalnych wymogów dotyczących wzrostu, wagi czy doświadczenia w podobnych dyscyplinach. Spod skrzydeł "Srok" - od czasu założenia drużyny w 2011 r. - wyszło już przeszło 200 zawodników. Przez ten czas, zespół który miał być jedynie formą zagospodarowania czasu dla młodych mieszkańców śródmiejskich kamienic, stał się ambasadorem trzynastek (znanych na świecie jako "rugby league") w Polsce.

Nie jest łatwo, tym bardziej że 13-osobowe rugby jest dyscypliną praktycznie nieznaną w naszym kraju. - Ludzie mylili nas z rugbistami piętnastek, a nawet z futbolistami amerykańskimi - wspomina trener "Srok". - Nie ukrywam, że nie ułatwia nam to również poszukiwań sponsorów. Dlatego pieniędzy jest ciągle niewiele, a jednak "Sroki" sobie radzą. Duże znaczenie ma tu pomoc przyjaciół, których mają w całej Europie, a nawet w Australii i Oceanii.

To głównie zasługa Łukasza. Dzięki niemu drużyna jest oficjalnie zarejestrowana w międzynarodowym związku rugby league. To za jego sprawą, o Srokach dowiedzieli się miłośnicy tej dyscypliny z krajów, w których na mecze przychodzą dziesiątki tysięcy kibiców. Łodzianie otrzymują pomoc od zagranicznych klubów, o drużynie rozpisują się zagraniczne media, zaś do Polski przyjeżdżają trenerzy, którzy chcą pomóc w rozwoju trzynastek.

Podczas ostatnich wakacji w rowerową podróż z Londynu do Łodzi wybrało się dwóch Anglików, na co dzień pracujących w tamtejszych klubach rugby league. Przy okazji rowerowej wyprawy zorganizowali zbiórkę pieniędzy dla drużyny. Dzięki temu, łódzkie Sroki mogły wyjechać latem na międzynarodowy turniej rugby league w Czechach. Goście z wysp przywieźli ze sobą też sprzęt, dzięki któremu polscy zawodnicy mogą m.in. grać w profesjonalnych strojach. Łukasz Łucka ma nadzieję, że 2015 roku będzie przełomowym dla historii rugby league w Polsce. Wpadł na pomysł, dzięki któremu ta dyscyplina może wreszcie stać się popularna w naszym kraju. Wszystko dzięki pracy u podstaw. - W maju planujemy rozpoczęcie pierwszych kursów sędziowskich, natomiast w czerwcu chcemy ruszyć z kursami trenerskimi - mówi założyciel "Srok", który sam skończył szereg kursów dla szkoleniowców, organizowanych przez międzynarodową federację rugby league. Kandydatów na kursy, "Sroki" szukają głównie wśród nauczycieli wychowania fizycznego.

Liczą, że zainteresowanie dyscypliną pedagogów sprawi, że stanie się ona na stałe obecna na lekcjach wychowania fizycznego. To pierwszy krok do jej popularyzacji. - Oczywiście, jeśli ktoś zupełnie niezwiązany ze sportem chciałby się zaangażować to czemu nie! - mówi Łukasz Łucka. W okresie zimowym, treningi "Srok" odbywają się w każdą sobotę o godz. 15 w sali gimnastycznej Zespołu Szkół Gastronomicznych przy ul. Sienkiewicza 88.
źródło:Dziennik Łódzki