Dwaj Anglicy przejadą Europę dla łódzkich rugbystów.
Dodane przez Rugbus dnia 20-07-2014

Dwaj Anglicy w 10 dni pojadą na rowerach z Londynu do Łodzi. Wszystko po to, by zebrać pieniądze dla łódzkiej drużyny rugby. James Szymik mieszka w Twickenham w Anglii, a jego pasją jest 13-osobowe rugby. Gdy poznał miłośników tego sportu, mieszkających wiele kilometrów dalej, w Łodzi, postanowił zrobić wszystko co możliwe by im pomóc. - Razem z moim przyjacielem, Robbiem Marrem chcemy przejechać w 10 dni ponad 1.000 mil z Londynu do Łodzi - mówi. - Celem jest uzbieranie wystarczającej sumy pieniędzy, by drużyna Magpies Łódź mogła wyjechać na międzynarodowy turniej rugby w Czechach. James poznał członków Magpies (ang. Sroki) w 2012 r. Był tu wraz z kolegami ze swojej drużyny - GB Pioneers. Ten zespół złożony z angielskich studentów podróżował po świecie, by ...


Rozszerzona zawartość newsa


James Szymik mieszka w Twickenham w Anglii, a jego pasją jest 13-osobowe rugby. Gdy poznał miłośników tego sportu, mieszkających wiele kilometrów dalej, w Łodzi, postanowił zrobić wszystko co możliwe by im pomóc. - Razem z moim przyjacielem, Robbiem Marrem chcemy przejechać w 10 dni ponad 1.000 mil z Londynu do Łodzi - mówi. - Celem jest uzbieranie wystarczającej sumy pieniędzy, by drużyna Magpies Łódź mogła wyjechać na międzynarodowy turniej rugby w Czechach.

James poznał członków Magpies (ang. Sroki) w 2012 r. Był tu wraz z kolegami ze swojej drużyny - GB Pioneers. Ten zespół złożony z angielskich studentów podróżował po świecie, by popularyzować 13-osobowe rugby. Wizyta w Łodzi na długo zapadła mu w pamięć. Poznał wówczas Łukasza Łuckę, założyciela "Srok" i trenera łódzkich rugbystów. - Łukasz odkrył 13-osobowe rugby gdy szukał w internecie jakiegoś sportu, który mógłby pokazać trudnej młodzieży- wyjaśnia James.

Drużyna Magpies Łódź powstała cztery lata temu przy ul. Tuwima. Łukasz Łucka sam przyznaje że był to sposób na "wyciągnięcie z bram" lokalnych dzieciaków. Postanowili grać w 13-osobowe rugby, znane też jako rugby league. "Trzynastki" różnią się nieco od 15-osobowej odmiany tego sportu, w którą grają łódzcy Budowlani i są bardzo mało znane w Polsce. Łukaszowi udało się jednak nawiązać kontakty z międzynarodową federacją rugby league, zdobyć używany sprzęt i przejść kursy trenerskie. Mimo ciągłych problemów finansowych, od trzech lat on i jego koledzy organizują treningi i starają się zachęcać do gry w "Srokach" kolejne osoby. - Największą naszą bolączką są pieniądze - przyznaje założyciel Magpies. -

W Polsce nie ma innych drużyn, więc rywali do rozgrywania meczów musimy szukać za granicą. Ostatnio zaproszono nas na odbywający się w sierpniu turniej międzynarodowy w Czechach. Niestety nie stać nas na wyjazd. James i Robbie chcą pomóc łodzianom. Rozpoczęli kampanię na brytyjskim portalu Gofundme.com, za pośrednictwem którego ludzie zbierają pieniądze na rozmaite projekty. Cel: uzbierać 1.500 funtów na rozwój rugby league w Polsce. Rowerowa wyprawa z Londynu do Łodzi ma zachęcić potencjalnych sponsorów.

Jak dotąd idzie dobrze. Udało się już zgromadzić 1.170 funtów. W podróż do Łodzi, Anglicy wyruszają już w przyszłym tygodniu. We wtorek, 22 lipca, pojadą z Londynu do Harwich w hrabstwie Essex. Stamtąd promem przeprawią się do Holandii, by przez kolejne dni przemierzyć Europę. 28 lipca przekroczą granicę niemiecko-polską. - Jeśli wszystko pójdzie dobrze, 31 lipca dojedziemy do Łodzi - mówi James Szymik. Łódzkie "Sroki" czekają na Anglików i trenują. Zawodnicy muszą być gotowi na grę w międzynarodowym turnieju.
źródło:dzienniklodzki.pl