Kompania braci.
Dodane przez Rugbus dnia 06-03-2014

Ostatnie dni otwartego okienka transferowego w rugby. Szefowie drużyny Master Pharm Budowlani robią wszystko, żeby wzmocnić team i podjąć walkę o ligowe medale. Prezes klubu – Krzysztof Serafin: – Będą w naszym zespole występować bardzo zdolni bracia Wojciech i Marcin Krześniakowie. Marcin świetnie sobie radził w meczach kontrolnych kadry siedmioosobowej w Tunezji. Zostały załatwione wszystkie formalności i naszym zawodnikiem jest już Emil Kowalewski. Jutro będę rozmawiał z ...


Rozszerzona zawartość newsa

Prezes klubu – Krzysztof Serafin: – Będą w naszym zespole występować bardzo zdolni bracia Wojciech i Marcin Krześniakowie. Marcin świetnie sobie radził w meczach kontrolnych kadry siedmioosobowej w Tunezji. Zostały załatwione wszystkie formalności i naszym zawodnikiem jest już Emil Kowalewski. Jutro będę rozmawiał z dwoma kadrowiczami wracającymi ze zgrupowania w Tunezji na temat ich gry w naszym klubie.

O rodzinnych tradycjach w łódzkim rugby mówi dyrektor sportowy klubu i świetny szkoleniowiec Mirosław Żórawski: – Najbardziej utytułowani bracia to Bolesław (59 meczy w kadrze) i Bogdan Malarczykowie, Kazimierz (57, najsłynniejszy zawodnik w historii klubu) i Włodzimierz (5) Matczakowie, Piotr (20) i Krzysztof (14) Serafinowie. Najliczniejsza była rodzina Szczepańskich (Mieczysław, Tadeusz, Mirosław (14) i Tomasz), nawet w jednym sezonie grałem z trzema braćmi, ale oni wszyscy nigdy nie zagrali razem.

Długa jest lista braci. Są na niej też: Adam i Jacek Kocińscy, Krzysztof i Sławomir Cuprjakowie, Krzysztof i Tomasz Hyży, Artur i Piotr Mrowiccy, Tomasz i Krzysztof Cisakowie, Piotr i Andrzej Milczakowie, Dominik i Mariusz Fortunowie, Łukasz i Sebastian Rydzyńscy, Marcin i Jarosław Bańkowscy, Mirosław i Zbigniew Piątkowscy, Łukasz i Przemysław Gortatowie. W poprzednim sezonie grali: Krzysztof i Paweł Kotasowie, Michał i Bartłomiej Szczukoccy (synowie rugbisty Marka). Najmłodsze pokolenie to: Szczepan i Paweł Stępniowie, Marcin i Paweł Urbaniakowie junior i kadet, kadrowicze, uczniowie SMS (synowie rugbisty Grzegorza). Nie tak dawno grali jeszcze bracia niepochodzący z Łodzi: Marek i Michał Miroszowie z Siedlec, Władysław i Marek Grabowscy z Lwowa.
źródło:Express Ilustrowany(pas)