Więcej pieniędzy na dotacje dla klubów... ale i tak mniej.
Dodane przez Rugbus dnia 17-01-2014

Łódzcy radni wzięli sobie do serca apele o zwiększenie dotacji na sport. Gdyby były one mniejsze, większość klubów po porstu by upadła. Na szczęście pieniędzy będzie więcej i to o dwa miliony złotych. Będzie więcej pieniędzy na dotacje i szkolenie - to najważniejsza wiadomość dla łódzkich klubów z sesji budżetowej. Na tym ważne sportowe zmiany się jednak nie kończą...


Rozszerzona zawartość newsa

Będzie więcej pieniędzy na dotacje i szkolenie - to najważniejsza wiadomość dla łódzkich klubów z sesji budżetowej. Na tym ważne sportowe zmiany się jednak nie kończą...

Dla łódzkich klubów pieniądze z dotacji oraz szkolenia są najważniejszymi formami wsparcia ze strony UMŁ. Te pierwsze trafiają do najpopularniejszych i grających w najwyższych ligach zespołów, wysokość drugich zależy od sukcesów młodych sportowców.

W roku 2013 na oba zadania przeznaczono łącznie 7,5 mln zł (3,5 na dotacje i 4 na szkolenie). Według przygotowanego przez prezydent Hannę Zdanowską projektu w tym roku kwota ta miała zostać zmniejszona do 5,9 mln zł, z czego 2,8 mln zł trafić miało na dotacje.

Kluby, którym co roku zmniejszane jest wsparcie ze strony miasta, postanowiły zjednoczyć się i w liście zaapelowały do radnych oraz władz Łodzi, by przynajmniej nie zmniejszali sumy z 2013 r. Taką poprawkę do budżetu przygotował radny Rafał Markwant z SLD.

W środę o godz. 1.43 w nocy radni przyjęli budżet Łodzi, a większość zgłoszonych przez opozycję propozycji zmian została przeforsowana. Za budżetem Łodzi zagłosowało 40 radnych, jeden był przeciwny, a dwóch nie oddało głosu. Najważniejsze dla klubów jest to, że wśród przyjętych poprawek znalazła się ta dotycząca zwiększenia pieniędzy na dotacje i szkolenie.


Co ważne, kwota na dotacje i szkolenie została zwiększona do 7,9 mln zł, czyli wyniesie o 400 tys. zł więcej niż w ubiegłym roku. 4 mln zł z tej puli ma trafić na dotacje dla najlepszych wyczynowców, co w porównaniu z projektem budżetu oznacza wzrost o 1,2 mln zł. - To dobry prognostyk na zbliżający się rok - uważa Krzysztof Serafin z Budowlanych. - Teraz musimy liczyć na to, że pieniądze zostaną przekazane nam jak najszybciej, by przeznaczyć je na przygotowanie zespołu do rundy wiosennej.

Warto przy tym przypomnieć, że jeszcze w 2012 r. na dotacje (wówczas promocja przez sport) zapisano 5 mln zł, a rok wcześniej - 5,7 mln zł. Czy zwiększenie sumy na ten rok do 4 mln zł można więc nazwać sukcesem? - Dobre pytanie... Na pewno euforii nie ma, bo w porównaniu z drużynami z innych miast pieniądze przekazywane przez UMŁ nie są duże. Nam pozwalają one jedynie na przetrwanie, na rozwój to już za mało - przekonuje Serafin.

Podobnie wypowiadają się przedstawiciele innych klubów i trudno się z nimi nie zgodzić, zwłaszcza porównując Łódź z innymi miastami. Dla przykładu 140-tysięczny Rybnik tylko w pierwszym półroczu 2014 r. wesprze pierwszoligowy piłkarski ROW sumą 1,5 mln zł. Tyle nie dostanie żaden łódzki klub przez cały rok...

Osobnym tematem pozostaje to, jak do podziału pieniędzy podejdą teraz kluby. Ostatnio współpracowały, bo nic tak nie jednoczy jak posiadanie wspólnego wroga. W tym przypadku był nim UMŁ. Oby teraz wrogiem tym nie stały się same dla siebie i nie przerzucały wzajemnymi oskarżeniami o to, że ktoś niezasłużenie otrzymał więcej...

Tak czy inaczej wszystkich czeka jeszcze jeden problem. Termin składania wniosków na dotacje za pierwsze półrocze już bowiem minął, a w ogłoszonym konkursie zapisano tylko 1,4 mln zł. Plany urzędników są takie, by dodatkowe pieniądze przerzucić na drugie półrocze. Problem w tym, że kluby budżety planują nie na rok kalendarzowy, lecz na sezon, czyli systemem jesień - wiosna. Nawet jeśli w drugim półroczu dostaną do podziału znacznie więcej, to w pierwszym kwoty te będą mniejsze. A to w walce o przetrwanie z pewnością im nie pomoże.
źródło:sport.pl