Bezpłatne treningi rugby dla dzieci i licealistów.
Dodane przez Rugbus dnia 21-12-2013

Zasady rugby tag są proste i nie wymagają długich przygotowań. Przekonali się o tym uczniowie oraz nauczyciele z kilkudziesięciu łódzkich szkół. Łódź to jedyne miasto w Polsce oferujące bezpłatne treningi zarówno dzieciom z podstawówek, jak i maturzystom. Chłopiec biegnie z piłką, okręca się wokół siebie, by ...



Rozszerzona zawartość newsa

Zasady rugby tag są proste i nie wymagają długich przygotowań. Przekonali się o tym uczniowie oraz nauczyciele z kilkudziesięciu łódzkich szkół. Łódź to jedyne miasto w Polsce oferujące bezpłatne treningi zarówno dzieciom z podstawówek, jak i maturzystom.
Chłopiec biegnie z piłką, okręca się wokół siebie, by chronić przyczepioną do spodenek szarfę, czyli taga. Piłka leci do tyłu i przechwytuje ją drobna zawodniczka. Co sił pędzi do maty, by zrobić przyłożenie. Gdy jest tuż przy linii, ktoś zrywa jej taga. Piłka musi znów powędrować do tyłu. Ale w końcu udaje się - kolejny zawodnik przykłada i cała drużyna głośno wiwatuje.

To tylko urywek jednego z kilku meczów rozegranych podczas grudniowego turnieju rugby tag. Choć sport ten wciąż jest mało popularny, w Łodzi z miesiąca na miesiąc trenuje go coraz więcej dzieci. W poniedziałek w hali przy ulicy Małachowskiego rywalizowali uczniowie 10 szkół podstawowych. - Trenujemy już drugi rok. Teraz walczymy o III miejsce, bo na I nie mamy już dzisiaj szans. W rugby tag najbardziej lubimy zrywanie tagów - opowiadają zmęczeni zawodnicy ze szkoły nr 139 przy ul. Giewont. Z treningów zadowolony jest również ich nauczyciel WF-u Jakub Grzegorczyk. - Nigdy nie byłem fanem piłki nożnej, więc bardzo cieszy mnie, że udało mi się zachęcić szkołę do mniej popularnego sportu. Sam nie grałem w rugby, ale przeszedłem szkolenie i planuję jeszcze zrobić licencję trenerską - mówi Grzegorczyk. O zaletach rugby opowiadają też pozostali wuefiści. - Dzieciom podoba się, bo to coś innego niż typowe lekcje WF-u. Poza tym w Łodzi mamy na kim się wzorować - komentuje Krzysztof Szulc ze szkoły nr 54 na Bałutach, sam związany z rugby od 23 lat. - To bardzo prosta dyscyplina, w której nie trzeba wykazać się szczególnymi umiejętnościami. Trzeba umieć biegać i podawać piłkę, a to potrafi większość dzieci - dodaje Marcin Grzelak, nauczyciel ze szkoły nr 152.

Łódzcy uczniowie trenują rugby tag już od kilku lat. - Zaczynaliśmy od trzecio- i czwartoklasistów z podstawówek. W tej chwili pracujemy również ze starszymi dziećmi i z młodzieżą - mówi Zbigniew Grądys z klubu BBRC Łódź. Treningi koordynuje też Zbigniew Jurzysta z KS Budowlani.

Współpraca ze szkołą rozpoczyna się od lekcji pokazowych. Później przychodzi czas na szkolenie nauczycieli. - Pokazujemy im, na jakie ćwiczenia powinni zwrócić uwagę, by rozwijać umiejętności dzieci i podnosić poziom drużyny. Potem odwiedzamy szkoły, by sprawdzić efekty i doradzić. W niektórych regularnie uczestniczymy w zajęciach - opowiada Grądys.

Obecnie kluby koordynują treningi w 15 szkołach podstawowych, 9 gimnazjach i 8 szkołach ponadgimnazjalnych. Wciąż jednak zachęcają do współpracy kolejne placówki. - Kiedyś byliśmy wyśmiewani, że próbujemy wypromować tak mało znany sport. Dziś z naszego przykładu chcą skorzystać także inne miasta, bo okazało się, że rugby to bardzo ciekawa forma ruchu - komentuje Grądys, po czym jednym tchem wymienia jego zalety: - Rugby tag to sport bezkontaktowy, zespołowy i uczący koordynacji wzrokowo-ruchowej. Poza tym w jednej drużynie mogą grać i dziewczynki, i chłopcy. A dla trenerów plusem jest to, że udaje im się wychwycić najzdolniejszych zawodników, którzy później mogą grać w klubach.

W środę w hali przy Małachowskiego zakończyła się Liga Rugby Tag organizowana przez BBRC Łódź. W czwartek w Atlas Arenie rozegrano mikołajkowy Turniej im. Szalenie Szybkiego Rudolfa. Jego organizatorem jest KS Budowlani. Turnieje wspiera również łódzki magistrat.
źródło:gazeta.pl