Tomasz Kozakiewicz: Wiosną będziemy silniejsi.
Dodane przez Rugbus dnia 08-11-2013

Tomasz Kozakiewicz, kapitan łódzkiej drużyny Master Pharm Budowlani, należy z całą pewnością do ścisłego grona najlepszych rugbistów Polski. Był też z Budowlanymi dwukrotnym mistrzem kraju. A tak marzyło mi się, aby po raz kolejny dostąpić tego zaszczytu, ale, niestety, w trzecim finale moich mistrzostw Polski, lepsi okazali się nasi rywale z gdańskiej Lechii – wspomina Tomasz Kozakiewicz. Na szczęście, nie kończy pan jeszcze kariery sportowej, a więc nadarzy się okazja, aby ...


Rozszerzona zawartość newsa

A tak marzyło mi się, aby po raz kolejny dostąpić tego zaszczytu, ale, niestety, w trzecim finale moich mistrzostw Polski, lepsi okazali się nasi rywale z gdańskiej Lechii – wspomina Tomasz Kozakiewicz.

Na szczęście, nie kończy pan jeszcze kariery sportowej, a więc nadarzy się okazja, aby ten ambitny cel zrealizować. Może już w przyszłym roku?

– Nie można takiego optymistycznego scenariusza wykluczyć, ale musi być spełniony jeden podstawowy warunek: do rundy wiosennej musimy przystąpić zdecydowanie silniejsi, lepiej przygotowani do rozgrywek mistrzowskich, aniżeli miało to miejsce w rundzie jesiennej.

Jedną z naszych głównych słabości był brak stabilności personalnej w pierwszej kadrze podstawowej. Jedni leczyli dość liczne kontuzje, drudzy – zastanawiali się czy kontynuować swoją przygodę z rugby. A wiadomo, że rugby to gra zespołowa i o sukcesach drużyny, decyduje przede wszystkim dobrze zgrany i wytrenowany kolektyw. Zdarzyło nam się wprawdzie sprawić ogromną niespodziankę, odnosząc na boisku SMS zwycięstwo nad Lechią Gdańsk, ale też przytrafiła się nam duża wpadka, kiedy to w kompromitującym stylu polegliśmy w Gdyni z Arką. A i czkawką odbijała się nam niespodziewana porażka na wyjeździe z Orkanem Sochaczew.

Na czym opiera pan swój optymizm, że na wiosnę pański zespół, Master Pharm Budowlani, będzie silniejszy?

– Przesłanką jest m.in. powrót do drużyny trzech naszych czołowych graczy, szczególnie w formacji młyna: Piotra Karpińskiego, Pawła Grabskiego i Dariusza Kanowskiego. Mam też nadzieję, że w ramach przygotowań do rundy wiosennej nie zabraknie zgrupowania i odpowiedniej liczby gier kontrolnych, aby zespół jak najlepiej skonsolidować i przysposobić go do walki o wyższe cele, a nie tylko o utrzymanie się w ekstralidze.

Jeżeli te warunki zostaną spełnione, to jestem pewien, że nasi rugbiści zdołają awansować do ścisłej czwórki zespołów, które walczyć będą, po zasadniczej fazie rozgrywek ligowych systemem play-off, o miano najlepszej drużyny kraju.
źródło:Express Ilustrowany