"Jest jeszcze szansa na miejsce w czołowej czwórce."
Dodane przez Rugbus dnia 08-10-2013

Rugbiści Master Pharm Budowlani zajmują szóste miejsce w tabeli. Trener Jarosław Bator uważa, że jest jeszcze szansa na miejsce w czołowej czwórce po rundzie jesiennej. Warunkiem są zwycięstwa w dwóch ostatnich meczach i pomyślna dla łodzian decyzja przy zielonym stoliku. Najbliżsi rywale plasują się za rugbistami Master Pharm. 19 października o godz. 14 łodzianie zmierzą się z Budowlanymi w Lublinie, a 4 listopada o godz. 13 rozegrają na wyjeździe mecz z Posnanią. Wcześniej, bo 12 października, zbiera się ...


Rozszerzona zawartość newsa

Wcześniej, bo 12 października, zbiera się zarząd Polskiego Związku Rugby, który zdecyduje, czy utrzymać w mocy walkower dla Posnanii za otwierający zmagania mecz z Master Pharm Budowlani, czy też przyznać łodzianom cztery punkty za zwycięstwo w tym dramatycznym pojedynku. Decyzja pomyślna dla naszej drużyny radykalnie poprawi jej sytuację i zwiększy szanse na zajęcie czwartego miejsca.

W przegranym meczu z Pogonią, widać było brak lidera III linii młyna Michała Mirosza. Z nim w składzie łodzianie nie dawaliby się tak łatwo pchać rywalom w młynie. Michał, dzięki swoim umiejętnościom i doświadczeniu, korygowałby na boisku ustawienie zespołu i popełniane przez młodych zawodników błędy. Na szczęście w tym tygodniu jeden z liderów zespołu ma wrócić do normalnych zajęć.

Jest sporo racji w tym, co mówi Jarosław Bator, iż potrzeba czasu na stworzenie nowej drużyny. Łódzki team powstaje dopiero od sierpnia, gdy tymczasem zespół ostatniego rywala – Pogoni – budowany jest konsekwentnie od dwóch lat. Łodzianom brakuje jednak doświadczonych sprawdzonych graczy, którzy poprowadzą zespół do ligowych zwycięstw. Jest szansa, że w ostatnich meczach sezonu Budowlanych wzmocni grający z powodzeniem we Francji Merab Gabunia. To znacznie zwiększyłoby siłę łódzkiego młyna i dało nadzieję na wywalczenie cennych punktów.

Rozgrywki rugby na wszystkich ligowych szczeblach pokazują czarno na białym, że zgoda buduje, a niezgoda rujnuje. Dlatego ktoś powinien w Łodzi podjąć w zimowej przerwie próbę scalenia środowiska i ustalenia sportowych priorytetów. Trudno liczyć na zajęty pracą biurową Wydział Sportu UMŁ. Może uda się to zatem okręgowemu związkowi, któremu przewodzi legendarny trener Ryszard Wiejski?
źródło:Express Ilustrowany