Merab pomoże w starciach z Lechią Gdańsk i Arką Gdynia.
Dodane przez Rugbus dnia 28-08-2013

Merab Gabunia dzisiaj odbierze dowód osobisty, a już jutro wyleci do Francji, gdzie grać będzie w drużynie z Givors. Ulubieniec łódzkich kibiców do Master Pharm Budowlanych jednak wróci. Merab będzie trenował z drużyną Givors, której trenerem jest Tomasz Putra, ale do jego oficjalnego zgłoszenia do rozgrywek minie jeszcze trochę czasu. We Francji zawodnicy muszą mieć wyrobioną kartę zdrowia sportowca, przejść odpowiednie testy czy też wreszcie wyrobić licencję - tłumaczy Krzysztof Serafin, prezes Budowlanych. - Dopóki Merab nie będzie więc uprawniony do gry w lidze francuskiej, będzie mógł ...


Rozszerzona zawartość newsa

Merab Gabunia dzisiaj odbierze dowód osobisty, a już jutro wyleci do Francji, gdzie grać będzie w drużynie z Givors. Ulubieniec łódzkich kibiców do Master Pharm Budowlanych jednak wróci.

Już przed zakończeniem poprzedniego sezonu wiadomo było, że Gabunia od jesieni będzie chciał spróbować swych sił w lidze francuskiej. Początkowo miał wylecieć do nowego klubu w ubiegłym tygodniu. Ostatecznie nic z tego jednak nie wyszło, dzięki czemu lider Budowlanych zdołał jeszcze zagrać w niedzielnym meczu z Posnanią. Zdobył dwa przyłożenia i poprowadził łodzian do wygranej w pierwszej kolejce.

Gabunia po ponad dwóch latach oczekiwania otrzymał polskie obywatelstwo, pożegna się z Łodzią jeszcze w tym tygodniu. Dzisiaj jedzie do Warszawy, gdzie odbierze dowód osobisty, a już dzień później znajdzie się w samolocie do Francji.

Jak zapowiedział, o Budowlanych jednak nie zapomni. - Zostawiłem tu kawał serca i jeśli tylko będzie taka okazja, to zawsze wrócę do Łodzi i pomogę drużynie - zadeklarował po meczu z Posnanią. Okazję do tego będzie miał bardzo szybko. Gabunia ponownie powinien bowiem zagrać w Budowlanych... już w połowie września.

- Merab będzie trenował z drużyną Givors, której trenerem jest Tomasz Putra, ale do jego oficjalnego zgłoszenia do rozgrywek minie jeszcze trochę czasu. We Francji zawodnicy muszą mieć wyrobioną kartę zdrowia sportowca, przejść odpowiednie testy czy też wreszcie wyrobić licencję - tłumaczy Krzysztof Serafin, prezes Budowlanych. - Dopóki Merab nie będzie więc uprawniony do gry w lidze francuskiej, będzie mógł nam pomóc w kilku meczach. Myślę, że będziemy mogli liczyć na niego w starciach z Lechią Gdańsk i Arką Gdynia. No i oczywiście na koniec sezonu, gdy rozpocznie się najważniejsza część rozgrywek.
źródło:Gazeta.pl