Półfinał Pucharu Polski - przegraliśmy mecz w pierwszej połowie.
Dodane przez Rugbus dnia 31-05-2013
Budowlani Łódź SA - Lechia Gdańsk 17:22 (3:11)

Punkty zdobyli:Temo Sokhadze -7, Łukasz Rydzyński -5, Adrian Ignaczak - 5,

Rugbiści Master Pharm Budowlani Łódź w tym roku mogą nie zdobyć żadnego trofeum. Przed tygodniem przegrali z Lechią Gdańsk w półfinale mistrzostw Polski, a dziś tej samej drużynie ulegli 17:22 w walce o finał Pucharu Polski. Łodzianie nie obronią trofeum wywalczonego przed rokiem. Niewiele brakowało, by półfinałowy mecz PP w ogóle nie doszedł do skutku. Przed spotkaniem nad Łodzią przeszła burza i boisko na SMS zrobiło się bardzo grząskie. Ostatecznie arbiter nakazał grę, i o godzinie 18.10 obie drużyny wyszły na boisko . Do przerwy goście prowadzili 11:3, a honorowe punkty dla łodzian zdobył ...



Rozszerzona zawartość newsa

Więcej zdjęć w galerii.


Rugbiści Master Pharm Budowlani Łódź w tym roku mogą nie zdobyć żadnego trofeum. Przed tygodniem przegrali z Lechią Gdańsk w półfinale mistrzostw Polski, a dziś tej samej drużynie ulegli 17:22 w walce o finał Pucharu Polski. Łodzianie nie obronią trofeum wywalczonego przed rokiem. Niewiele brakowało, by półfinałowy mecz PP w ogóle nie doszedł do skutku. Przed spotkaniem nad Łodzią przeszła burza i boisko na SMS zrobiło się bardzo grząskie. Długo zastanawiano się, czy mecz mecz w ogóle się odbędzie. Boisko na SMS, na którym rano trenowali piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała (w niedzielę zagrają z Widzewem) było zalane. O jego stan obawiał się też dyrektor szkoły, Roman Stępień, który zaoferował gościom darmowy nocleg i zaproponował rozegranie spotkania w niedzielę. Goście chcieli jednak grać dziś i ostatecznie jednak arbiter meczu zdecydował, że rozpocznie się on o godz. 18.10.

Podobnie, jak tydzień wcześniej znów lepsi byli goście. Do przerwy prowadzili 11:3, a honorowe punkty dla łodzian zdobył Teimuraz Sokhadze. W drugiej połowie podopieczni Mirosława Żórawskiego spisywali się lepiej. Nadzieje na odwrócenie losów spotkania dały dwie akcje w końcówce, po których punkty zdobyli Łukasz Rydzyński i Adrian Ignaczak. W końcówce Budowlani przeprowadzili jeszcze jedną akcję, ale nie udało im się zdobyć punktów i pożegnali się z rozgrywkami.

Za tydzień w Gdańsku znów spotkają się z Lechią w rewanżowym meczu półfinału MP.
źródło:Express Ilustrowany

Zagraliśmy w składzie 1. Ignaczak Adrian, 2. Stolarz Sebastian, 3. Stępień Szczepan, 4. Justyński Krzysztof, 5. Karpiński Piotr, 6. Mirosz Michał, 7. Kowalewski Emil, 8. Gugushvili Davit, 9. Abashidze Mindia, 10. Sokhadze Teimuraz, 11. Orłowski Maciej, 12. Żórawski Łukasz, 13. Gomulak Piotr, 14. Kozakiewicz Tomasz, 15. Grodecki Tomasz - Rezerwowi: 16. Kościelski Bartosz, 17. Kubus Przemysław, 18. Rydzyński Łukasz, 19. Fortuna Mariusz, 20. Kotasa Krzysztof, 21. Dułka Grzegorz, 22. Ząbczyński Krzysztof, 23. Kembłowski Piotr, 24. Szczepański Konrad, 25. Szczukocki Michał



--------------------------------------------------------------------------------------------





Przetrzymali burze i znów wygrali w Łodzi.


Niewiele brakowało, aby mecz półfinałowy Pucharu Polski nie doszedł do skutku. Nim rugbiści Master Pharm Budowlanych i Lechii wyszli do gry w Łodzi, czekali ponad godzinę aż skończy się burza. Gdy aura zlitowała się i można było podjąć walkę, gdańszczanie po raz kolejny udowodnili wyższość nad rywalami. Tym razem podopieczni Pawła Lipkowskiego i Marka Płonki wygrali 22:17 (11:3).

Obie drużyny musiały grać bez kadrowiczów. -Z tego powodu mieliśmy duże kłopoty ze skompletowaniem składu zwłaszcza w młynie. W drugiej połowie w tej formacji czyniliśmy kolejne przetasowania - mówi Paweł Lipkowski.

Rozpoczęcie meczu opóźniło się o około 70 minut. Arbiter po długim wahania zdecydował, że po burzy boisku nadaje się do gry.

-Widzieliśmy, że łodzianom zależy na przełożeniu spotkania. My chcieliśmy grać, gdyż ponieśliśmy koszty, aby przyjechać na mecz z noclegiem. Ponadto widziałem dużo gorsze murawy, na których spotkania były rozgrywane. Łódzkie boisko miało dobry drenaż i wraz z trwaniem gry, kałuże znikały - ocenia szkoleniowiec Lechii.

Gdańszczanie doskonale rozpoczęli mecz. Już inauguracyjna akcja przyniosła przyłożenie. Po składnej akcji całego zespołu piłkę na pole punktowe miejscowych zaniósł Henry Bryce.

-Można powiedzieć, że cały czas kontrolowaliśmy grę. Buchajło kopnął co miał kopnąć, a na początku drugiej połowy przepchnęliśmy rywali maulem. Łodzianie zaatakowali mocniej dopiero na kwadrans przed końcem. Straciliśmy dwa przyłożenia w ciągu 5-7 minut, ale w nie daliśmy sobie odebrać wygranej - relacjonuje trener Lipkowski.

Dzięki wygranej w Łodzi Lechia wzięła rewanż na Budowlanych za przegraną przed rokiem w finale Pucharu Polski w Gdańsku. Przeciwnikiem gdańszczan w pojedynku o tegoroczne trofeum będzie zwycięzca meczu Arka Gdynia - Pogoń-Awenta Siedlce. Drugi półfinał zaplanowano na 23 czerwca.
źródło:trójmiasto.pl