Merab Gabunia: Mistrzostwo Polski nadal jest w naszym zasięgu.
Dodane przez Rugbus dnia 28-05-2013

W kiepskim stylu polegli łódzcy rugbiści Master Pharm Budowlani Łódź w pierwszym półfinałowym meczu o mistrzostwo Polski z Lechią Gdańsk, przegrywając na stadionie przy al. Piłsudskiego 18:38. Co się stało z podopiecznymi trenera Mirosława Żórawskiego, którzy kilkanaście dni wcześniej pokonali pewnie rywali na tej samej murawie 13:0? Lechici zaskoczyli nas swoją agresywną i skuteczną grą już w pierwszej części meczu- tłumaczy Merab Gabunia, czołowy gracz łódzkiej drużyny, reprezentant Polski. - Po przerwie staraliśmy się odrobić poniesione straty, ale zabrakło determinacji i koncentracji. Popełniliśmy też ...


Rozszerzona zawartość newsa

Lechici zaskoczyli nas swoją agresywną i skuteczną grą już w pierwszej części meczu- tłumaczy Merab Gabunia, czołowy gracz łódzkiej drużyny, reprezentant Polski. - Po przerwie staraliśmy się odrobić poniesione straty, ale zabrakło determinacji i koncentracji. Popełniliśmy też stanowczo za dużą ilość niewymuszonych błędów. Byłem zbulwersowany naszą mało aktywną postawą.

Jest bardzo mało prawdopodobne, abyście byli w stanie odrobić z nawiązką poniesione w Łodzi straty w Gdańsku...

- W sporcie nigdy nie należy tracić nadziei na końcowy sukces.Uważam, że dysponujemy potencjałem sportowym nie gorszym od Lechii i stać nas na takie rozwiązania taktyczno-fizyczne, które powinny zakończyć się w końcowym rozrachunku naszym sukcesem. Musimy tylko przystąpić do tej rewanżowej konfrontacji mentalnie nastawieni na zwycięstwo. Wiara, jak mówi stare porzekadło ludowe, czyni cuda.

A jeżeli ponownie przegracie?

- W sporcie, jak w życiu, trzeba będzie przełknąć tę bardzo gorzką pigułkę i powalczyć skutecznie o brązowy medal mistrzostw Polski.

A co z pana przenosinami do jednego z francuskich klubów?

- Na razie jestem na etapie dość zaawansowanych rozmów z działaczami francuskimi , którzy są zainteresowani moją grą w ich klubie. Jeżeli podpiszę z nimi stosowną umowę, to wraz z moją ukochaną Patrycją przeniesiemy się czasowo do Francji.
źródło:Express Ilustrowany