Bardzo ważny mecz łódzkich rugbistów.
Dodane przez Rugbus dnia 17-05-2013

W sobotę w czternastej kolejce ekstraligi rugby Master Pharm Budowlani Łódź podejmować będą Budowlanych Lublin. Spotkanie na boisku SMS przy ul. Milionowej rozpocznie się o godz. 18. Bez przesady można powiedzieć, że łódzkie rugby wraca do korzeni. Na tym obiekcie (wówczas Włókniarz Łódź, w 1958 roku powstała sekcja rugby). W latach1958-62 drużyna występowała w I lidze (trener Leszek Latek). W 1959 roku wywalczyła brązowy medal mistrzostw Polski. Sekcja jednak zaczęła przeżywać kłopoty organizacyjne i jej działalność została zawieszona. Próba reaktywowania sekcji rugby w 1966 r. nie powiodła się i ...


Rozszerzona zawartość newsa

Więcej zdjęć w galerii.

Spotkanie na boisku SMS przy ul. Milionowej rozpocznie się o godz. 18. Bez przesady można powiedzieć, że łódzkie rugby wraca do korzeni. Na tym obiekcie (wówczas Włókniarz Łódź, w 1958 roku powstała sekcja rugby). W latach1958-62 drużyna występowała w I lidze (trener Leszek Latek). W 1959 roku wywalczyła brązowy medal mistrzostw Polski. Sekcja jednak zaczęła przeżywać kłopoty organizacyjne i jej działalność została zawieszona.

Próba reaktywowania sekcji rugby w 1966 r. nie powiodła się i część zawodników Włókniarza zasiliła powstający w 1968 K.S. Budowlani.
15 maja 1980 roku na Włókniarzu odbył się mecz międzypaństwowy FIRA Polska - Francja 0:42 (0:22).

Wróćmy jednak do teraźniejszości. Łodzianie mają nad swoimi imiennikami z Lublina przewagę aż szesnastu punktów i to bez wątpienia oni są faworytami pojedynku. - Zdajemy sobie z tego sprawę, należy pamiętać, że zwycięski mecz z mistrzem Polski Lechią Gdańsk okupiliśmy ciężki stratami - mówi trener Mirosław Żórawski. - To była prawdziwa męska walka, toteż mamy w drużynie wiele urazów i kontuzji. Z tego powodu w sobotę będę musiał mocno przemeblować zespół.

Nawet wystawiając do gry dublerów wierzę, że zwyciężymy. Ewentualny sukces jest nam bardzo potrzebny, bo pojawiają się głosy, że związek chce nas ukarać odebraniem dziesięciu punktów za brak szkolenia młodzieży. To są absurdalne zarzuty tworzone przez osoby nam nieprzyjazne, ale na wszelki wypadek musimy się zabezpieczyć, czyli pewnie wygrać mecz. Wówczas, nawet gdyby ktoś chciał wprowadzić karę za wyssany z pala zarzut, to nie zdoła nam odebrać miejsca w pierwszej czwórce drużyn, a więc gry w play-off o medal mistrzostw Polski. Widać, że spółka, która się dobrze rozwija, jest komuś solą w oku, stąd też pewni ludzie będą się chwytać różnych sposobów, aby nas zdyskredytować. Na szczęście nie boimy się podjąć walki, bo ona jest istotą rugby!
źródło:Express Ilustrowany