Wielkie zmiany w Budowlanych.
Dodane przez Rugbus dnia 01-02-2013

W ostatnim czasie doszło do sporych zmian organizacyjnych w spółce rugbistów Budowlanych. Sponsorem tytularnym owalnej piłki w tym klubie przestała być firma Blachy Pruszyński, dzięki której łódzkie rugby mogło wznieść się na wyższy poziom, zdobywać tytuły mistrzów Polski w seniorach i w grupach młodzieżowych. Na szczęście ma pojawić się nowy sponsor. Nie ma już też Joanny Madej, która ...


Rozszerzona zawartość newsa

W ostatnim czasie doszło do sporych zmian organizacyjnych w spółce rugbistów Budowlanych. Sponsorem tytularnym owalnej piłki w tym klubie przestała być firma Blachy Pruszyński, dzięki której łódzkie rugby mogło wznieść się na wyższy poziom, zdobywać tytuły mistrzów Polski w seniorach i w grupach młodzieżowych.

Na szczęście ma pojawić się nowy sponsor. Nie ma już też Joanny Madej, która pełniła w spółce rolę menedżera. Zastąpi ją były świetny rugbista Jarosław Bator. Z funkcji prezesa zrezygnował Stanisław Klimczak, a jego miejsce zajął Krzysztof Serafin, były czołowy gracz Budowlanych, wielokrotny reprezentant Polski.

Czym tłumaczyć te rewolucyjne zmiany? – pytamy prezesa Krzysztofa Serafina.
– Chcieliśmy nadal współpracować z Blachami, ale firma nie chciała przedłużyć z nami umowy. Na szczęście jesteśmy na dobrej drodze do zawarcia umowy z inną poważną firmą działającą w Polsce. Nie zdradzę jej nazwy, dopóki nie podpiszemy stosownych papierów. Wierzę, że to wkrótce nastąpi.
Dlaczego postanowiliście nie korzystać dłużej z usług dotychczasowego menedżera?
– Ponieważ znaleźliśmy bardziej kompetentną osobę, jaką niewątpliwie jest Jarosław Bator, nasz wychowanek, były reprezentant Polski, znający doskonale środowisko rugby, mający przy tym profesjonalne kwalifikacje menedżerskie..
A na jakim boisku będziecie rozgrywać mecze w Ekstralidze?
– Nie podjęliśmy jeszcze ostatecznej decyzji. Być może będziemy grać, jak dotychczas, na boisku przy ul. Górniczej, albo na SMS przy ul. Milionowej. – Zmiany jakie następują w spółce rugby Budowlani idą w dobrym kierunku – twierdzi trener pierwszej drużyny Mirosław Żórawski. – Można mieć nadzieję, że nie zostanie zahamowany rozwój rugby w naszym mieście.
źródło:Express Ilustrowany