Wakacje w Mszanie Dolnej.
Dodane przez Rugbus dnia 20-08-2012

Jak zawsze w sierpniu zawodnicy zespołów mini żaka i żaka spotkali się na zgrupowaniu szkoleniowym. I jak to często bywało w ostatnich latach swoje umiejętności poprawiali wraz z grupą dzieci z UKS Gorce Raba Niżna. Tym razem mieliśmy do dyspozycji nowo oddany obiekt w Rabie Niżnej oraz ładny pensjonat z basenem w Mszanie Dolnej. Jedyny mankament to dość duża odległość, którą pokonywaliśmy codziennie idąc nieużywanymi w ciągu tygodnia torami kolejowymi na treningi. Ale dzięki temu kondycja naszych najmłodszych oraz waga ciała , niektórych uległy maleńkiej korekcie. Również dwa dni spędzone na wycieczce górskiej pasmem Beskidu Wyspowego dały ostro w kość wszystkim uczestnikom. Według ...


Rozszerzona zawartość newsa


Jak zawsze w sierpniu zawodnicy zespołów mini żaka i żaka spotkali się na zgrupowaniu szkoleniowym. I jak to często bywało w ostatnich latach swoje umiejętności poprawiali wraz z grupą dzieci z UKS Gorce Raba Niżna. Tym razem mieliśmy do dyspozycji nowo oddany obiekt w Rabie Niżnej oraz ładny pensjonat z basenem w Mszanie Dolnej. Jedyny mankament to dość duża odległość, którą pokonywaliśmy codziennie idąc nieużywanymi w ciągu tygodnia torami kolejowymi na treningi. Ale dzięki temu kondycja naszych najmłodszych oraz waga ciała , niektórych uległy maleńkiej korekcie. Również dwa dni spędzone na wycieczce górskiej pasmem Beskidu Wyspowego dały ostro w kość wszystkim uczestnikom. Według Roberta Sławeckiego, do którego stadniny udaliśmy się pieszo, było 7 kilometrów, według oceny dzieci było ich na pewno 14.



W każdym bądź razie jazda konna była zwieńczeniem całodniowego marszu, a noc w namiotach podczas burzy i potężnej wichury dała dodatkowy przypływ adrenaliny. Chociaż większość naszych wędrowców twierdziła, że nic nie słyszeli. Poranna jazda konna oraz perspektywa powrotu krótszą drogą zaznaczyła się uśmiechniętymi buziami młodych rugbistów. Niestety obowiązki rodzinne nie pozwoliły Robertowi na odprowadzenie nas do Pensjonatu Franio, wobec powyższego po dokładnym obejrzeniu trasy na mapie wyruszyliśmy w drogę powrotną. Opierając się na wskazówkach wczorajszego przewodnika oraz na pamięci szczegółów wszystkich maszerujących wykonaliśmy drogę co najmniej dwa razy dłuższą niż w upalny poniedziałek. Upalny wtorek w miejscowości Niedźwiedź wskazywał na to, iż udało nam się zabłądzić i dodać sobie do marszruty około 7 kilometrów. Ale sukces był ogromny, na obiedzie zameldowali się wszyscy uczestnicy nawet ci najbardziej marudzący (oczywiście chodzi o marsz maruderów) , a zajęcia na basenie dały odpocząć zmordowanym nogom.



Dużym plusem były faktycznie obiekty treningowe. Równe trawiaste boisko, krótko przystrzyżone, miękkie podłoże dawały możliwość przeprowadzenia treningów oswajających dzieci z grą na ziemi , z szarżą, z ćwiczeniami gimnastycznymi prostującymi ich kręgosłupy. Również prowizoryczne, ale trawiaste boiska przy ośrodku, w którym przebywaliśmy pozwoliły na przeprowadzanie codziennego 40 minutowego rozruchu. Do tego codzienne 45 minutowe zajęcia na basenie. Sześć godzin zajęć z dziećmi – to wystarczająca dawka na to, aby we wrześniu przystąpić do treningów i rozpocząć kolejny etap szkolenia i budowania nowych zespołów w najmłodszych kategoriach wiekowych.



A że czasu szkoleniowego nie zmarnowaliśmy świadczy fakt, iż podczas wewnętrznego mini turnieju pomiędzy uczestnikami (grały zespoły Banda Budynia, Młode Gorce i Team Agora) zajęliśmy zaszczytne I i III miejsce. Licznie zgromadzonej grupie gorczańskich kibiców, bardzo podobała się gra zespołowa łódzkich drużyn, stąd częste brawa za przeprowadzenie składnych akcji, nawet przez naszych najcięższych. Niestety to właśnie chłopcy z Bandy Budynia mieli sporo problemów z dogonieniem wybieganych, grających indywidualnie zawodników z Raby. Ale…mieli przecież w nogach 10 dniowy obóz.

Ogółem jeśli we wrześniu na treningach będą wszyscy obozowicze oraz ci, którzy nie mogli uczestniczyć w zgrupowaniu to nie powinno być kłopotu z zestawieniem zespołu żaka. Niestety nieco gorzej przedstawia się sytuacja w drużynie mini żaka.

Już teraz informuję, że treningi prowadzone przez trenera Zbyszka Jurzystę rozpoczynają się 4 września 2012roku na boisku przy Górniczej 5 (wtorki, czwartki godzina 16.00)

Autor:Zbyszek Jurzysta