Trener Żórawski zadowolony
Dodane przez Rugbus dnia 20-08-2012

Rugbiści Budowlanych w finale mistrzostw Polski w olimpijskiej odmianie siedmioosobowej przegrali z Lechią Gdańsk 15:26. Tym samym łodzianom przypadł srebrny medal krajowego championatu. Cały zespół zasłużył na słowa uznania i ogromne brawa, ale szczególnie chciałbym wyróżnić za grę w tym trudnym turnieju Marka Grabowskiego i Dariusza Kaniowskiego. To jest trzydziesty medal seniorów Budowlanych w mistrzowskiej rywalizacji, ale dopiero siódmy w siedmioosobowej odmianie rugby. Poprzedni raz wywalczyliśmy krążek pięć lat temu. W tym roku postanowiliśmy znów ...


Rozszerzona zawartość newsa
W decydującym spotkaniu o złoty medal punkty dla łódzkiej drużyny zdobyli: Tomasz Kozakiewicz 10 i Łukasz Sarniak 5.
W pojedynkach grupowych Budowlani pokonali Unisłavię Unisław 41:10 i Włókniarza Zgierz 21:7, w ćwierćfinał wygrali po dogrywce z Posnaną 12:7 (decydujące punkty Dariusza Kaniowskiego), a w półfinale byli lepsi od AZS Warszawa (42:7).
W łódzkim zespole grali i zdobyli punktów w mistrzowskim turnieju: Sebastian Łuczak – 18, Michał Mirosz – 5, Emil Kowalewski – 10, Krzysztof Kotasa – 19, Marek Grabowski – 30, Łukasz Żórawski – 5, Mindia Abashidze – 17, Dariusz Kaniowski – 5, Łukasz Sarniak – 10.

– Finałowy mecz był bardzo ciężki dla naszej drużyny – mówi trener Mirosław Żórawski. – Niespodzianki nie było, bo spodziewaliśmy się, że właśnie z zespołem z Wybrzeża zmierzymy się w walce o złoty medal. Wygrał zdecydowany faworyt, Lechia broniła mistrzowskiego tytułu, ale muszę przyznać, że byliśmy blisko sprawienia ogromnej niespodzianki. Bardzo się cieszę, że chłopcy nie zawiedli i jestem zadowolony z ich walecznej postawy. Po prostu wstydu nie było.

Cały zespół zasłużył na słowa uznania i ogromne brawa, ale szczególnie chciałbym wyróżnić za grę w tym trudnym turnieju Marka Grabowskiego i Dariusza Kaniowskiego.
To jest trzydziesty medal seniorów Budowlanych w mistrzowskiej rywalizacji, ale dopiero siódmy w siedmioosobowej odmianie rugby. Poprzedni raz wywalczyliśmy krążek pięć lat temu. W tym roku postanowiliśmy znów wystartować, bo rugby siedmioosobowe zdobyło olimpijski status.

Wystartowaliśmy, aby pokazać, że Budowlani także w tej odmianie tej interesującej dyscypliny sportowej są w krajowej czołówce i siódemki nie są na obce. Myślę, że to się doskonale udało i wystartowaliśmy z dobrym skutkiem. Zapewne w najbliższym czasie dojdzie do dyskusji, a następnie zapadną decyzje o finansowaniu dwóch nurtów w polskim rugby. To niezwykle ważna sprawa dla całego środowiska, wszak do igrzysk w Rio już mniej niż cztery lata.
źródło:Express Ilustrowany