Boutes w Budowlanych już nie zagra. Interpelacja posłanki i pisma do Muchy nie pomogły.
Dodane przez Rugbus dnia 13-06-2012

Interpelacja posłanki Małgorzaty Niemczyk i pismo do ministerstwa sportu nie pomogły. Zarząd Polskiego Związku Rugby podtrzymał skandaliczną decyzję zabraniającą dalszej gry w Blachy Pruszyński Budowlanych Jeanowi Boutesowi. Cała sprawa miała początek w sobotę, gdy na dwie godziny przed pierwszym półfinałowym meczem mistrzostw Polski z Posnanią do Budowlanych wpłynął mail od związku, który zabraniał występu w spotkaniu Boutesowi. Powodem było zgłoszenie 23-letniego młynarza do ...


Rozszerzona zawartość newsa

Cała sprawa miała początek w sobotę, gdy na dwie godziny przed pierwszym półfinałowym meczem mistrzostw Polski z Posnanią do Budowlanych wpłynął mail od związku, który zabraniał występu w spotkaniu Boutesowi. Powodem było zgłoszenie 23-letniego młynarza do rozgrywek po upływie terminu przewidzianego regulaminem. Zdaniem klubu z ul. Górniczej taka sytuacja w ogóle nie miała jednak miejsca, gdyż w myśl przepisów zawodnik dotychczas nierejestrowany w polskiej lidze może być potwierdzony do klubu w ciągu całego sezonu. Z kolei inny punkt mówi, że zawodnicy zagraniczni, którzy są reprezentantami Polski (a takim jest Boutes), nie muszą przed fazą play-off rozegrać wymaganych w przepisach trzech spotkań w sezonie zasadniczym.

W ostatnich latach dzięki wykorzystaniu tych przepisów do gry w polskiej lidze było zgłoszonych kilku zawodników, w tym. m.in. Cedric Vaissiere i David Chartier. - Wcześniej w podobnych sytuacjach były robione odstępstwa, ale to nie znaczy, że jest to stała zasada - tłumaczył "Gazecie" Grzegorz Borkowski, sekretarz związku.

W Budowlanych zmiana podejścia do przepisów wywołała oburzenie. - To, co w ostatnich latach nie było problemem, nagle się nim stało. Dlaczego? Bo dotyczy to klubu z Łodzi, który w tym sezonie jest niepokonany i ma duże szanse na tytuł. I dlatego ten klub trzeba osłabić. Jak widać lobby z Wybrzeża znów dało o sobie znać. Zresztą faworyzowanie klubów z Trójmiasta naszym kosztem to nic nowego - irytował się Mirosław Żórawski, trener łodzian.

Budowlani zapowiedzieli walkę o przywrócenie do gry Boutesa. Klub wysłał m.in. odwołanie do związku, a także pismo do ministerstwa sportu. Interpelację w tej sprawie wysłała także łódzka posłanka Małgorzata Niemczyk, która w przeszłości była siatkarką Budowlanych.

Wszystkie starania spełzły jednak na niczym. We wtorek zarząd zdecydowaną większością głosów podtrzymał decyzję, która zabrania 23-letniemu Boutesowi dalszych występów w łódzkim klubie. - Dyskusja była długa, ale nic nie dała - podsumowuje posiedzenie Krzysztof Serafin, członek zarządu i zarazem wiceprezes Budowlanych. - Teoretycznie moglibyśmy jeszcze starać się o interwencję w ministerstwie sportu, ale nie ma to większego sensu. Prawo w stowarzyszeniach działa w ten sposób, że wszelkie niejasności w przepisach rozstrzyga zarząd, który w tej sytuacji z takiej możliwości skorzystał. Pozostaje nam pogodzić się z tą decyzją i jednocześnie wierzyć, że wyzwoli ona w nas dodatkową motywację, która poprowadzi nas do zwycięstwa w finale.
źródło:Express Ilustrowany