Jonah Lomu w ciężkim stanie.
Dodane przez Rugbus dnia 23-02-2012

Jonah Lomu kilka razy w tygodniu poddawany jest wielogodzinnym dializom, ale lekarze nie pozostawiają złudzeń. Jeden z najlepszych rugbystów w historii potrzebuje przeszczepu nerki. W ostatnich tygodniach stan zdrowia Nowozelandczyka znacznie się pogorszył i jedynym rozwiązaniem jest znalezienie dawcy narządu. We wrześniu Lomu wziął udział w ceremonii otwarcia Pucharu Świata, który odbywał się w jego ojczyźnie. Od tamtej pory schudł aż trzydzieści kilogramów i częściej niż w domu przebywał w szpitalu. O tym, że cierpi na poważną chorobę nerek, legendarny zawodnik "All Blacks" dowiedział się pod koniec 1995 roku. Dziewięć lat później ...


Rozszerzona zawartość newsa

We wrześniu Lomu wziął udział w ceremonii otwarcia Pucharu Świata, który odbywał się w jego ojczyźnie. Od tamtej pory schudł aż trzydzieści kilogramów i częściej niż w domu przebywał w szpitalu. O tym, że cierpi na poważną chorobę nerek, legendarny zawodnik "All Blacks" dowiedział się pod koniec 1995 roku. Dziewięć lat później przerwał karierę i poddał się operacji przeszczepu. Dawcą był wówczas przyjaciel rugbysty, prezenter radiowy Grant Kareama.

Jesienią okazało się, że organ przestał pracować i Lomu rozpoczął intensywną terapię.

- Mieliśmy nadzieję, że nerka zareaguje na leczenie i zacznie działać, ale nie było żadnej różnicy. Lekarze nie dostrzegli poprawy i następnym krokiem jest znalezienie dawcy – oświadczył sportowiec.

Zdaniem lekarzy, tym razem cała operacja może okazać się dużo trudniejsza niż w 2004 roku, bo w organizmie pacjenta jest znacznie więcej przeciwciał niż przed pierwszym przeszczepem.

System odpornościowy zawodnika jest bardzo osłabiony. Nawet drobny uraz stawu skokowego sprawił, że Lomu nie mógł chodzić i trafił do szpitala. Nowozelandczyk co najmniej trzy noce w tygodniu spędza na 7-godzinnych dializach. Możliwie najwięcej czasu stara się poświęcać najbliższym - 3-letniemu Brayleyowi, 16-miesięcznemu Dhyreillemu oraz ich matce Nadene.

- Nie jest łatwo gdy cały czas dostajesz od życia w twarz. Zaczynam się zastanawiać co jeszcze może pójść nie tak, ale wierzę, że wszystko się jakoś ułoży – mówi partnerka rugbysty.

Mimo iż nigdy nie wywalczył z reprezentacją najcenniejszego trofeum, niespełna 37-letni Jonah Lomu jest wymieniany w jednym szeregu z największymi graczami wszech czasów. Do niego należy między innymi rekord przyłożeń w turniejach finałowych o Puchar Świata. W drużynie narodowej "All Blacks" rozegrał 63 mecze.
źródło:onet.pl