Merab będzie Polakiem!
Dodane przez Rugbus dnia 23-12-2011

26-letni zawodnik drugiej linii młyna Budowlanych Merab Gabunia ma za sobą niezwykle udaną rundę jesienną. Zadebiutował w reprezentacji Polski, 
świetnie grał w barwach klubowego zespołu, jest liderem klasyfikacji 
„Expressu Ilustrowanego” na najlepszego łódzkiego rugbistę i kandydatem 
do miana Rugbisty Roku w Polsce. Skąd u pana tak dobra forma? 
Merab Gabunia (195 cm wzrostu, 138 kg wagi): – Przestała mi dokuczać kontuzja, z którą zmagałem się całą wiosnę. Zacząłem regularnie trenować, trochę schudłem i dawna dobra forma wróciła, ale będę grał jeszcze lepiej.
 Zadebiutował pan w reprezentacji Polski. 
 – I bardzo się z tego cieszę. Bo to ...


Rozszerzona zawartość newsa
Skąd u pana tak dobra forma?


Merab Gabunia (195 cm wzrostu, 138 kg wagi): – Przestała mi dokuczać kontuzja, z którą zmagałem się całą wiosnę. Zacząłem regularnie trenować, trochę schudłem i dawna dobra forma wróciła, ale będę grał jeszcze lepiej.


Zadebiutował pan w reprezentacji Polski. 



– I bardzo się z tego cieszę. Bo to wyróżnienie i nowe ciekawe doświadczenie. Walczyliśmy z Belgią, Mołdawią...


Dla Polaków wielkie znaczenie, bez względu na dyscyplinę sportu, ma pokonanie Niemców. Rugbiści, z panem w składzie, tego dokonali.


– To był bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Zrealizowaliśmy założony plan. Nie tylko wygraliśmy spotkanie, ale też zdobyliśmy bonusowy punkt za cztery przyłożenia piłki w polu przeciwnika. Radość po spotkaniu była ogromna. Dla takich chwil warto się starać na boisku. 


Zgodnie z przepisami IRB, pomimo braku obywatelstwa Gabunia może występować w reprezentacji Polski (spełnia warunek mieszkania na stałe w naszym kraju przynajmniej od trzech lat), przebywa w Polsce od 2006r. Gruzin zadebiutował w nieoficjalnym sparingu z drużyną Arki Gdynia (23 stycznia 2011 r.) Jego pierwszy mecz miedzypaństwowy to spotkanie z reprezentacją Belgii 12 marca 2011 r. Pierwsze punkty zdobył 15 października tego samego roku w meczu z Czechami.


Miał pan się starać o polskie obywatelstwo.


– I wszystko jest na dobrej drodze, że je w przyszłym roku otrzymam. Niezbędne papiery trafiły do Kancelarii Prezydenta. Zaraz po Nowym Roku zadzwonię i spytam, czy sprawa posuwa się do przodu. 


Jako wyznawca prawosławia Merab święta będzie miał w styczniu, ale 25 grudnia to dla niego dzień szczególny.Wtedy obchodzi urodziny. 
– Spędzę je pewnie u rodziny mojej dziewczyny Patrycji – mówi. 
- A co z sylwestrową zabawą? – Na pewno się gdzieś wybierzemy. Na razie jednak nie mamy sprecyzowanych planów. Ja cały dzień mam zajęty. Trenuję dwa razy dziennie bez taryfy ulgowej. Chcę, żeby wiosną kibice zobaczyli na boisku Meraba, jakiego jeszcze nie widzieli.


– Po zderzeniu z Gabunią na boisku człowiek czuje się tak, jakby wpadł na drzewo – mówi trener Budowlanych
Mirosław Żórawski. – Nic dziwnego, że rywale znów czują przed nim respekt. Potrafi być nie tylko skuteczny w ataku (9 przyłożeń w rundzie – najwięcej w zespole, obok skrzydłowego Tomasza Kozakiewicza), ale też nie do przejścia w defensywie. W pojedynku z Juvenią w Krakowie, wygranym 43:6, Merab wprost staranował rywali. Nic dziwnego, że otrzymał za ten występ bliską marzeń notę 9. Uważam, że wielki wpływ na powrót do dobrej dyspozycji miała obecność w klubie jego dwóch rodaków – Davita Gugushvili i Temo Sokhadze. Merabowi wrócił humor. zaczął śpiewać w szatni gruzińskie pieśni wojenne. To nie jest dobry znak dla przeciwnika!
źródło:Express Ilustrowany