Udany koniec sezonu młodzików i kadetów.
Dodane przez Rugbus dnia 16-11-2011

Dzięki przychylności pogody i operatywnej postawie trenerów Przemka Szyburskiego i Marka Maciejewskiego nasze młode drużyny znalazły czas i środki na ostatni w tym roku wyjazd do Sochaczewa na mecze testowe z miejscowym Orkanem. Młodzicy rozegrali dwa spotkania. W pierwszym, w którym mieli cały czas przewagę terytorialną nie potrafili w sposób zdecydowany solidną zdobyczą punktową potwierdzić swojej wyższości nad przeciwnikiem i nadziali się dodatkowo po błędach w obronie na dwie kontry, które spowodowały, że zeszli z boiska pokonani w stosunku 12:14. Po godzinnym odpoczynku w czasie, którego podczas męskiej rozmowy w szatni przeanalizowano mecz i chłopcy postanowili nie popełniać takich błędów w obronie i zagrać dużo ...


Rozszerzona zawartość newsa

Dzięki przychylności pogody i operatywnej postawie trenerów Przemka Szyburskiego i Marka Maciejewskiego nasz młode drużyny znalazły czas i środki na ostatni w tym roku wyjazd do Sochaczewa na mecze testowe z miejscowym Orkanem. Młodzicy rozegrali dwa spotkania. W pierwszym, w którym mieli cały czas przewagę terytorialną nie potrafili w sposób zdecydowany solidną zdobyczą punktową potwierdzić swojej wyższości nad przeciwnikiem i nadziali się dodatkowo po błędach w obronie na dwie kontry, które spowodowały, że zeszli z boiska pokonani w stosunku 12:14.

Po godzinnym odpoczynku w czasie, którego podczas męskiej rozmowy w szatni przeanalizowano mecz i chłopcy postanowili nie popełniać takich błędów w obronie i zagrać dużo skuteczniej w ataku. Plan powiódł się w połowie. Niestety błędy obronne (znowu dwa) zostały powtórzone, ale skuteczność w ataku była dużo wyższa, co zaowocowało zwycięstwem 31:12. Wynik dwumeczu 43:26 dla naszych młodzików.

Wniosek jest jeden: mamy drużynę, choć z małą ilością rezerwowych, która powinna mieć stworzone warunki zimą do prawidłowego treningu. O zawodników uczących się i trenujących w SMS możemy być spokojni natomiast ważna jest mobilizacja do ciężkiej pracy pozostałych chłopców. Wtedy na wiosnę znowu będziemy wygrywać na boiskach w całej Polsce.

Zupełnie inny przebieg miał mecz kadetów. Pomimo kilku przeziębień i lżejszych kontuzji udało się zebrać skład zbliżony do najsilniejszego(brakowało 2-3 zawodników). Nasi od pierwszej minuty narzucili swój styl gry i bezlitośnie punktowali przeciwnika. Test mecz planowany początkowo na 2x30 minut został na prośbę gospodarzy skrócony do 2x20 minut i zakończył się wynikiem 56:0 dla naszych kadetów. Warto przypomnieć, że jeszcze w lipcu obie drużyny toczyły bardzo wyrównany bój na OOM o trzecie miejsce i nasi wygrali tylko 24:21.

Jednak po przejściu do kategorii juniora rocznika 1994 okazało się, że nasza młodzież radzi sobie znacznie lepiej. Należy jednak pamiętać, że po przegranej w Poznaniu(bez kilku podstawowych zawodników) trzeba wygrać pozostałe pojedynki eliminacyjne do OOM i wygrać na wiosnę w Łodzi rewanż z Posnanią różnicą, co najmniej 7 pkt. W przeciwnym wypadku naszych zawodników będzie czekał wiosenny turniej barażowy. Jest, zatem motywacja do ciężkiej pracy w hali.

W przeciwieństwie do młodzików najlepsi kadeci nie kończą jeszcze sezonu. Już w czwartek(17.11) wyjeżdżają do Pucka na kolejną Ogólnopolską Konsultację Kadr Wojewódzkich gdzie przejdą selekcję do zaplanowanego na koniec listopada meczu w kategorii U-17 Belgia-Polska. W sobotę obejrzą też na żywo mecz PNE Polska-Niemcy, który odbędzie się w Trójmieście i być może spotkają z trenerem pierwszej reprezentacji Tomaszem Putrą.


Autor: G.U.