BUDOWLANI-ŁÓDŹ-RUGBY
   Strona Główna Terminarz - Ekstraliga 2017 Historia Rugby w Łodzi
Maj 30 2017 12:08:42   
Video 4
Video1
Video2
video3
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Ostatni mecz 2017
Nawigacja
Strona Główna
Regulamin strony.
Archiwum
Zdjęcia z meczy.

Terminarz - Ekstraliga 2017
Historia Rugby w Łodzi
Kontakt
Szukaj
- Archiwum - Kibice
Ostatnie Artykuły
Francja, Francja i ...
Prezentacja - Drużyn...
ŻÓŁTA KARTKA DLA WŁA...
Jak tanio kupić kosz...
Klęczał przed nami C...
INFORMATOR


Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 686
Najnowszy Użytkownik: AndrewSeano
Miejsce na Twoją reklamę.

Statystyki

free counters
TOPlist
statystyka

Rugbiści przepraszają kibiców.
INFO DLA KIBICA

Na stadionie Widzewa było wielkie widowisko rugby, ponad 8 tysięcy zachwyconych widzów na trybunach, ale też nerwy przed wejściem na stadion, bo trzeba było stać w długich kolejkach. - Dziękujemy wszystkim kibicom za liczne przybycie na mecz i wsparcie drużyny, przepraszamy też za niedociągnięcia organizacyjne - powiedział nam Maciej Brażuk, menedżer reprezentacji. - Wyeliminujemy błędy organizując następne mecze w Łodzi. Prosimy też kibiców o wcześniejsze przychodzenie na stadion.

Kibice Widzewa zwracają uwagę, że na mecze ich drużyny wpuszczanie kibiców przebiega dużo sprawniej. Niektórzy fani rugby twierdzą, że kibice Widzewa specjalnie blokowali wejścia, by mecz rugby nie zgromadził tylu widzów, ile piłkarskie spotkania. W tym roku w Łodzi będziemy przeżywać jeszcze rugbowe emocje na międzynarodowym poziomie. Na stadionie przy al. Unii 10 i 11 czerwca będziemy organizować mistrzostwa Europy w olimpijskiej odmianie, czyli w rugby siedmioosobowym.

Rok wielkich wydarzeń rugby w Łodzi zakończy mecz Polska - Europa, który na Widzewie odbędzie się 9 września. To spotkanie uczci 60-lecie Polskiego Związku Rugby. Mecz z Holandią był rozgrywany w ramach Rugby Europe Trophy. Stawką spotkania nie był awans do ligi wyższej, ani spadek. Polacy i Holendrzy walczyli jedynie o pozycję wicelidera tabeli, bo pierwsze miejsce już wcześniej zapewnili sobie Portugalczycy. Rugbiści nigdy nie oszczędzają się i nie markują gry nawet w meczach bez oszałamiającej stawki. Polacy wygrali 14:13. Ależ były emocje.

Rugbiści zrekompensowali kibicom wszystkie problemy z wejściem na stadion. Warto było czekać w kolejce, by przeżyć te emocje. W pierwszej drużynie grało czterech rugbistów Master Pharm Budowlanych: Adrian Ignaczak, Piotr Karpiński II, Michał Mirosz i Dawid Plichta oraz Paweł Poniatowski, gracz KS Blachy Pruszyński Budowlani i Creusot Bourgogne. Wszystko wskazuje na to, że zajmiemy drugie miejsce w grupie, bo trzeba spodziewać się zwycięstwa nad Szwajcarią 22 kwietnia w Warszawie. (dziennik łódzki)

Skandal. Kolejka na stadion dłuższa niż do... sklepu mięsnego w PRL!
INFO DLA KIBICA

Pojedynek rugbistów Polski i Holandii (14:13) obejrzało z osiem tysięcy widzów. A mogło jeszcze więcej. Niestety, wielu nie zdzierżyło. Wściekłych z powodu długiego oczekiwania na wejście na stadion przy al. Piłsudskiego darło bilety i wracało do domu! Z oszczędnościowych (?) powodów za mało było otwartych bramek. Wąskim gardłem okazała się bramka C przez którą chciało się dostać na obiekt gros kibiców.

Kolejka była kilkusetmetrowa. Dłuższa niż w czasach PRL do sklepu mięsnego. Czas oczekiwania na wejście sięgał godziny. Najbardziej wytrwali wchodzili na stadion pod koniec pierwszej połowy spotkania. Inni rezygnowali. Najsprytniejsi, kupowali drugi bilet i wchodzili bramką A, gdzie kolejki nie było. W sumie żenada i wielka kompromitacja. Kto za nią odpowiada? Opinie po meczu reprezentacji rugby Polska Holandia. Prezes Budowlani SA Krzysztof Serafin: Wynik tego meczu, korzystny dla nas, jest sporą sportową niespodzianką. Holendrzy na ostatnim treningu prezentowali się znakomicie, w ostatnim meczu pokonali nas wyraźnie. Na dodatek zagraliśmy bez wielu kontuzjowanych zawodników, którzy mieliby szansę wystąpić w podstawowej piętnastce. Biało czerwoni zagrali z takim sercem i zaangażowaniem, że miło było patrzeć. Lepszego scenariusza nie wymyśliłby Alfred Hitchcock.

Pod wodzą trenera Blikkiesa Groenewalda zrobiliśmy kroczek do przodu. Zespół jest młody, perspektywiczny. Trener Master Pharm Budowlani Przemysław Szyburski: Zagraliśmy słabiutko w ataku i znakomicie w obronie, mając przy tym sporo szczęścia. Nie zmienia to faktu, że spotkanie było pasjonującym widowiskiem, które porwało publiczność. Po takich meczach można powiedzieć do tych, których nie było, żałujcie, że tego nie widzieliście. (Express Ilustrowany)

Polacy pokonali Holandię w Łodzi.
REPREZENTACJA
PNE: Polska - Holandia

Polscy rugbiści pokonali w Łodzi 14:13 (6:13) Holandię w swoim czwartym meczu Rugby Europe Trophy. Biało-czerwoni przed ostatnim spotkaniem w tych rozgrywkach awansowali na trzecie miejsce w tabeli. Polacy i Holendrzy zmierzyli siły na stadionie miejskim na Widzewie i była po pierwsza impreza o randze międzynarodowej na tym nowym łódzkim obiekcie.

Mecz odważniej zaczęli wyżej notowani w tabeli goście i praktycznie przez całą pierwszą połowę gra toczyła się na połowie Polaków. Holendrzy szybko, bo już w 8. minucie wykorzystali swoją przewagę za sprawą celnego trafienia z rzutu karnego Josha Gascoigne'a. Biało-czerwoni wyrównali na 3:3 trzy minuty później również po skutecznym wykonaniu stałego fragmentu gry przez Wojciecha Piotrowicza.

Później inicjatywa nadal należała do Holendrów, a gospodarze jedynie ograniczali się do obrony. Prowadzenie dał gościom Storm Caroll, który w 29. minucie położył piłkę na polu punktowym Polaków. Autorem drugiego przyłożenia był zaś Sep Visser. Tuż przed przerwą straty do 6:13 zmniejszył drugim celnym trafieniem z karnego Piotrowicz.

W drugiej połowie gra była już bardziej otwarta i wyrównana, a z czasem polski zespół osiągnął przewagę. Prowadzenie przez trenera z RPA Blikkiesa Groenewalda Polacy swoją okazję wykorzystali w 54. minucie, kiedy po blisko 40-metrowym rajdzie pierwsze punkty z przyłożenia dla gospodarzy zdobył Wojciech Brzezicki, zmniejszając straty do dwóch punktów (11:13).

Szalę zwycięstwa na swoją korzyść biało-czerwoni przechylili dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, kiedy celnym kopem między słupy z karnego ponownie popisał się Piotrowicz.

Polacy w starciu z drugą w tabeli Holandią odnieśli trzecie zwycięstwo w tej edycji Rugby Europe Trophy (drugi poziom rozgrywkowy w Europie). Na koncie mają też jedną porażkę.

Awans do wyższej grupy wywalczyła Portugalia, która odniosła komplet pięciu zwycięstw.

W swoim ostatnim meczu tych rozgrywek biało-czerwoni 22 kwietnia w Warszawie zmierzą się ze Szwajcarią.

Polska - Holandia 14:13 (6:13)

Punkty: Wojciech Piotrowicz – 9, Wojciech Brzezicki - 5 - Storm Caroll – 5, Sep Visser – 5, Josh Gascoigne – 3.

Polska skład : Marcin Wilczuk, Adrian Ignaczak, Radosław Bysewski, Piotr Karpiński II, Paweł Poniatowski, Stanisław Powała-Niedźwiecki, Michał Mirosz, Piotr Zeszutek, Dawid Plichta, Wojciech Piotrowicz, Wojciech Brzezicki, Andrzej Charlat, Daniel Gdula, Grzegorz Szczepański, Mateusz Lament oraz Marek Płonka Jr., Sebastian Kacprzak, Mateusz Plichta, Jonathan Michalak, Tomasz Gasik. (PAP)

Już w sobotę, 8 kwietnia o godz. 18 mecz​.
INFO DLA KIBICA

Już w sobotę, 8 kwietnia o godz. 18 na Stadionie Miejskim przy al. Piłsudskiego w Łodzi reprezentacja Polski w rugby zmierzy się z Holandią w ramach rozgrywek o Rugby Europe Trophy. Nasza drużyna nabiera mocy w rodzinnej miejscowości najsilniejszego swego czasu człowieka globu Mariusza Pudzianowskiego czyli w Białej Rawskiej. Zajęcia prowadzone przez pochodzącego z Afryki Południowej trenera Blikkiesa Groenewalda, uważnie obserwował dyrektor sportowy Master Pharm Budowlani Mirosław Żórawski. Nie mam dobrych informacji mówi. Z boku zajęcia obserwowali dwaj łódzcy zawodnicy Piotr Karpiński I i Patryk Reksulak.

Obaj narzekają na uraz stawu skokowego. Wcześniej podobna kontuzja wyeliminowała innego łódzkiego zawodnika Tomę Mchedlidze. Sobotni występ wspomnianej dwójki stoi pod znakiem zapytania. Bardzo liczyłem na to, że młode strzelby polskiego rugby Reksulak Kevin Braciak i Krystian Pogorzelski pokażą pełną fantazji i polotu grę w spotkaniu z Holendrami. Niestety, wszyscy trzej są kontuzjowani. Dobrze, że w formacji młyna na nic nie narzeka kapitan Master Pharm Budowlani Michał Mirosz, który powinien być jednym z filarów drużyny narodowej. Zespół ma znakomite warunki do pracy. Obok boiska postawiono namiocik z napojami, żeby po intensywnych ćwiczeniach można było ugasić pragnienie.

Polska rozegrała z Holandią 21 meczów. 13 razy to my wygrywaliśmy, padły dwa remisy, 6 razy przegraliśmy. W naszym mieście odbył się pierwszy oficjalny mecz reprezentacji Polski w rugby. Nasza drużyna w 1958 roku pokonała NRD 9:8. Po raz ostatni drużyna narodowa gościła w Łodzi dziewięć lat temu. Wtedy, w Pucharze Europy Narodów przegrała z Ukrainą 12:13. (Express Ilustrowany)

Dreszczowiec ze szczęśliwym finałem dla Juvenii.
EKSTRALIGA

Pierwszy mecz wiosennej rundy Ekstraligi rugby rozegrany w Krakowie nie mógł zawieść żadnego z kibiców. Po mocnym początku, Juvenia nieco straciła impet i oddała inicjatywę rywalom, którzy skrzętnie punktowali wszystkie błędy gospodarzy. Końcówka należała jednak do Smoków, które dokonały rzeczy wydawać by się mogło niemożliwej. Z wyniku 7:27, w zaledwie 10 minut wyszły na prowadzenie, by wraz z końcowym gwizdkiem świętować zwycięstwo 35:27.

Juvenia niedzielny pojedynek rozpoczęła zdeterminowana i skoncentrowana. Od pierwszych minut postawiła przed rywalami prawdziwy mur obronny, a jednocześnie konstruowała groźne akcje ofensywne. Jedna z nich była popisem dwóch krakowskich skrzydłowych. Usaia Navia zostawił za sobą kilku przeciwników, a następnie zagrał płynnie do Andreia Cebotari. Reprezentant Mołdawii dokończył dzieła, w drodze na pole punktowe pokonując jeszcze trzech oponentów.

Ucza Mczedliszwili podwyższył na 7:0 i choć nie wykorzystał dwóch rzutów karnych, krakowianie wydawali się kontrolować sytuację. Ta pewność nieco uśpiła gospodarzy. Po prostym błędzie na pole punktowe krakowian przedarł się Marcin Sądelski, a Kamil Brzozowski nie tylko podwyższył, ale również zamienił na punkty dwie próby kopu, podyktowane przez sędziego za przewinienia Smoków. Tym samym goście schodzili do szatni prowadząc 13:7.

W drugiej odsłonie wcale nie było lepiej. Najpierw Brzozowski, kopiąc pod wiatr z dużej odległości, wykorzystał trzy rzuty karne. Co więcej, na kwadrans przed końcem, Radosław Kozłowski z Budowlanych przebił się na pole punktowe. Przy stanie 27:7 mogło się wydawać, że łodzianie mają zwycięstwo w kieszeni. I właśnie w tym momencie mecz zaczął się na nowo…

Po wprowadzeniu kilku zmian Juvenia wyraźnie odżyła. W zawodników, którzy grali już na mocnym, choć wiosennym słońcu również wstąpiła nowa moc. Choć do końca meczu pozostał kwadrans Smoki przeszły do kontry, a sygnał do szturmu dał Artur Fursenko kładąc piłkę między słupami. Nie minęło pięć minut, a krakowski łącznik młyna wylądował z „jajem” w tym samym miejscu. Ucza Mczedliszwili zmniejszył stratę do zaledwie sześciu oczek. Czas się kurczył, ale drużyna uwierzyła, że stać ją na odwrócenie losów spotkania.

Decydujący cios zadał Andrei Cebotari, zdobywając swoje drugie przyłożenie w biało-niebieskich barwach i gwarantując zespołowi punkt bonusowy za cztery przyłożenia. Tymczasem gruziński łącznik ataku wytrzymał presję i podwyższył, wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie 28:27. To nie był jednak ostatni akord tej batalii. Krótko potem krakowski młyn wtargnął na pole punktowe rywala, a pięć punktów powędrowało na konto Jerzego Głowackiego. Kopacz znów się nie pomylił, pozbawiając tym samym gości defensywnego punktu bonusowego, przysługującego za porażkę mniejszą różnicą niż siedem punktów.

- Jak to mówią, wróciliśmy z dalekiej podróży. To co przeżywałem przez cały mecz, a potem w końcówce prawie przyprawiło mnie o zawał serca. Cieszę się, że mamy rezerwowych, którzy potrafią ożywić grę. Do tej pory pierwsza piętnastka podejmowała walkę, a zmiennicy nie dorównywali im zaangażowaniem i umiejętnościami. Dziś przekonaliśmy się, że nastał czas pozytywnych zmian – komentował trener Juvenii Marek Odoliński.

- Patrząc dziś na grę Juvenii czułem się tak, jakbym oglądał dwa zupełnie inne mecze. Jakby ktoś zmienił kanał i pokazał mi dwie różne ekipy – śmiał się trener ataku Łukasz Kościelniak. – Widać, że procentuje obóz przygotowawczy w Spale. To dzięki wykonanej tam pracy, dziś starczyło pary, by podkręcić tempo w końcówce i odzyskać prowadzenie – dodał.

Juvenia Kraków zajmuje obecnie piąte miejsce w tabeli Ekstraligi i zostanie na nim przez najbliższe dwa tygodnie. W sobotę 8 kwietnia reprezentacja Polski zagra z Holandią w Łodzi, a już tydzień później, w Wielką Sobotę, Smoki czeka trudna, wyjazdowa przeprawa z Ogniwem Sopot.

Juvenia Kraków – KS Budowlani Łódź 35:27 (7:13) Juvenia: Andrei Cobotari 10, Artur Fursenko 10, Ucza Mczedliszwili 10, Jerzy Głowacki 5 Budowlani: Kamil Brzozowski 17, Radosław Kozłowski 5, Marcin Sądelski 5 Juvenia: Piotr Zemła, Jerzy Głowacki, Adam Grabski, Jan Krawiec, Tomasz Świadek, Szymon Szczepański, Mateusz Ingarden, Kostantyn Bezverhyi, Artur Fursenko, Ucza Mczedliszwili, Usaia Navia, Mariusz Tumiel, Maciej Dorywalski, Andrei Cebotari, Marcin Sokołowski. Rezerwa: Radosław Gajda, Maciej Bielawski, Tomasz Zagrajek, Marcin Siemaszko, Grzegorz Zawojski, Bartłomiej Sierant, Ion Chitic, Kamil Trzos. (dziennikpolski24.pl)



Ekstraliga - 01-02.04.2017- Nieoczekiwana porażka łodzian.
EKSTRALIGA
Ekstraliga - Budowlani SA Łódź - Ogniwo Sopot


Master Pharm Budowlani SA Łódź - Ogniwo Sopot 18:23 (15:17)


Punkty dla Budowlanych: Mchedlidze -10, Walters -8,

Taki wynik na stadionie miejskim przy al. Unii to z pewnością niemiła niespodzianka dla kibiców aktualnych mistrzów Polski. Dobrze, że ta wpadka przytrafiła się łodzianom właśnie teraz, a nie później, co nie zmienia faktu, że trzeba z niej wyciągnąć wnioski. Potwierdziło się, że drużyna z Sopotu czyni systematyczne postępy. Udanie zrewanżowała się Budowlanym za listopadową porażkę w finale Pucharu Polski. Mecz był ciekawym widowiskiem, na boisku działo sie wiele. Kiedy w 38 minucie przyłożył Toma Mchedlidze, a po chwili podwyższył Paul Walters, gospodarze wyszli na prowadzenie 15:9, najwyższe w meczu. Niestety, nic to nie dało. Podopieczni trenera Przemysława Szyburskiego grali nerwowo, a rywale bez większych problemów odczytywali ich zamiary. Po raz ostatni zespół z Łodzi prowadził po karnym Waltersa w 63 min (18:17), później skutecznie kopał jednak Wojciech Piotrowicz, przesadzając o triumfie teamu znad Bałtyku. 15 kwietnia (sobota, 13) Master Pharm Budowlani zmierzą się w Gdańsku z tamtejszą Lechią.

Master Pharm Budowlani: Igczaczak, Kujawa, Mchedlidze (64, Kościelwski), Karpiński II, Karpiński I, Noszczyk (50, Stępień), Mirosz, Vertyleskyj, Plichta, Walters, Kaniowski, Bosiacki, Kubalewski, Wlaźlak, Reksulak.


Ogniwo Sopot nie miało respektu dla mistrza Polski. Podopieczni Karola Czyża pokonali na wyjeździe Master Pharm Budowlanych Łódź 23:18 (17:15). Kolegów poprowadził do tego Wojciech Piotrowicz, który zdobył 18 punktów z karnych.
Punkty dla Ogniwa: Wojciech Piotrowicz -18, Roman Żuk -5



Juvenia Kraków - KS Budowlani Łódź 35:27 (7:13)

Punkty Budowlani: Kamil Brzozowski -17, Radosław Kozłowski -5, Marcin Sądelski -5.

Beniaminek z Łodzi walczył zaciekle i długo gospodarze nie mogli sobie z nim poradzić. Niestety, podopieczni trenera Przemysława Pietrzaka nie wytrzymali tempa tego spotkania i w ostatnich dwudziestu minutach krakowianie bezwględnie to wykorzystali. Szkoleniowiec gości nie mógł skorzystać z usług kilku doświadczonych zawodników (m.in. niemal w ostatniej chwili ze składu wypadł młynarz Michał Królikowski, który doznał kontuzji łydki). 15 kwietnia (sobota) Budowlani podejmą na stadionie przy ul. Górniczej w Łodzi Arkę Gdynia.

KS Budowlani Łódź: Sawicki, Wasiński, Chiradze, Poniatowski, Cheladze, Fiedos, Szczukocki, Rawecki, Lasabaridze, Brzozowski, Szczepaniak, Hlynka, Pustkowski, Tarnowski, Prvidze oraz: Zabokrzycki, Kozłowski, Sądelski, Pietrakowski, Zieliński, Rudenko

Arka Gdynia - Pogoń Siedlce 8:45 (8:28)
KS Budowlani Lublin - Lechia Gdańsk 17:30 (5:27)
Mecze Budowlanych w Łodzi oraz w Krakowie.
INFO DLA KIBICA

Czas na drugą kolejkę ekstraligi rugby. Master Pharm Budowlani podejmą jutro Ogniwo Sopot (15), zaś KS Budowlani grają w niedzielę w Krakowie z Juvenią (15). W obu zespołach z Łodzi zgodnie deklarują, że powalczą o zwycięstwo, co nie zmienia faktu, że znacznie większą szansę na sukces mają podopieczni Przemysława Szyburskiego.

Przy al. Unii kibice powinni zobaczyć bardziej wyrównany mecz, niż ten z minionej soboty (Master Pharm Budowlani wręcz rozgromili wówczas Juvenię 74:10). Bez wątpienia Ogniwo jest mocniejsze od krakowian, przyjedzie do Łodzi z zamiarem zrewanżowania się za listopadowy finał Pucharu Polski, który przegrało 6:17). Ale nie owijajmy w bawełnę - chłopaki Szyburskiego i tak są zdecydowanym faworytem. Naprawdę nie przypuszczamy, żeby team znad Bałtyku poważnie im zagroził.

Z kolei KS Budowlani nie tracą wiary w swoje możliwości, mimo wysokiej porażki w Siedlcach z Pogonią. Wydaje się, iż akurat w przypadku zespołu prowadzonego przez trenera Przemysława Pietrzaka każdy dzień solidnego, spokojnego treningu powinien przynieść wymierną korzyść. Łodzianie mają więc nadzieję, że już stolicy Małopolski udowodnia, że nie marnują czasu na zajęciach. W innych spotkaniach ekstraligi RC Arka Gdynia zagra z MKS Pogonią Siedlce (jutro, 13), natomiast KS Budowlani Lublin powalczą z RC Lechią Gdańsk (niedziela, 15). (Express Ilustrowany)

Gruzin w kadrze Polski zagra na Widzewie.
INFO DLA KIBICA

Naprawił swój błąd trener reprezentacji Polski Blikkies Groenewald. Najpierw pominął, ale teraz powołał na mecz z Holandią Tomę Mchedlidze. Mecz, który elektryzuje kibiców rugby odbędzie się 8 kwietnia o godz. 18 na nowym stadionie Widzewa. Zaskoczeniem było pominięcie wśród powołanych Gruzina z Master Pharm Budowlanych, który debiutował w kadrze w meczu z Portugalią. Wszyscy wiemy, że dla tego zawodnika wielu kibiców przychodzi na mecze. Twardy jak skała Toma potrafi przyłożyć piłkę na polu rywala mając na plecach kilku rywali. Na szczęście trener kadry uzupełnił skład i Toma jest wśród kadrowiczów.

W kadrze na mecz z Holandią jest teraz ośmiu łodzian: Piotr Karpiński, Piotr Karpiński II, Dawid Plichta, Patryk, Reksulak, Adrian Ignaczak, Michał Mirosz i Toma Mchedlidze z Master Pharm Budowlanych oraz Paweł Poniatowski z KS Blachy Pruszyński Budowlani Łódź. Dodatkowo powołano także Tomasza Gasika z Orkana Sochaczew i Wojciecha Brzezickiego z Budowlanych Lublin.

Mecz z Holandią wywołuje duże zainteresowanie także wśród osób, które nie interesują się rugby na śmierć i życie. Oto bowiem nadarza się okazja, by obejrzeć z bliska nowy stadion Widzewa podczas zawodów. Na mecze piłkarskie trzeba mieć karnet lub ogromne szczęście w walce o zakup jednorazowego biletu. Na reprezentacyjne rugby bez przeszkód możemy iść. Bilety można kupować: https://kupbilet.onet.pl/sport/rugby/ru0012. Ceny przystępne: bilet normalny 20 zł, ulgowy 10 zł, osoba na wózku + opiekun 20 zł, bilet VIP 50 zł.

Zanim spotkamy się na meczu kadry Polski z Holandią w ramach Rugby Europe Trophy możemy się emocjonować startującymi rozgrywkami ligowymi. Po raz drugi przed własną publicznością wystąpią mistrzowie Polski i zdobywcy Pucharu Polski Master Pharm Budowlani. W sobotę o godz. 15 podopieczni trenera Przemysława Szyburskiego podejmować będą Ogniwo Sopot, z którym właśnie grali w finale Pucharu Polski, wygrywając 17:6.

Drugi wyjazd czeka drużynę beniaminka ekstraklasy KS Blachy Pruszyński Budowlani Łódź. Po meczu w Siedlcach zespół trenerów Przemysława Pietrzaka i Meraba Gabuni zagra w Krakowie z Juvenią, która przegrała w pierwszej kolejce w Łodzi z Master Pharm Budowlanymi 10:74. Zapowiada się wyrównane spotkanie. Beniaminek zebrał pochwały za grę w pierwszym meczu, chociaż nie ma takiego doświadczenia, jak inne zespoły ekstraligi. W drużynie grają młodzi zawodnicy, którzy mają okazję konfrontacji z najlepszymi, a tędy droga do podnoszenia swych kwalifikacji. Wielkim świętem rugby w Łodzi będą derby, 7 maja na boisku przy ul. Górniczej. (Dziennik Łódzki)


W hitowym meczu mistrzowie bez dwóch ważnych graczy .
INFO DLA KIBICA

W sobotę o godz. 15 w Łodzi na obiekcie przy al. Unii rewanż za finał Pucharu Polski. W hitowym meczu drugiej kolejki esktraligi Master Pharm Budowlani podejmą Ogniwo Sopot. W finale górą byli łodzianie, wygrywając 17:6. W pierwszej kolejce rundy wiosennej obie drużyny odniosły wysokie zwycięstwa. Team z Sopotu pokonał Budowlanych Lublin 38:7. W Łodzi zapowiada się ciekawy, zacięty pojedynek. Niestety, drużyna Master Pharm Budowlani wystąpi osłabiona. Rehabilitację po kontuzji mięśnia przechodzi Krystian Pogorzelski. Złamany nos leczy Mateusz Matyjak. Rezerwowi pokazali, że nie są gorsi. Są w stanie zastąpić kontuzjowanych zawodników.

Już nie siedmiu, a ośmiu łódzkich zawodników otrzymało powołanie na mecz Polska Holandia, który 8 kwietnia o godz. 18 odbędzie się na stadionie przy al. Piłsudskiego. Do grona kadrowiczów dołączy Toma Mchedlidze, jedne z najlepszych zawodników reprezentacji w dwóch ostatnich spotkaniach. Ekstraliga rugby, w związku z przejściem na nowy system grania wiosna jesień, składa się z trzech rund. Pierwsza pucharowa, zakończyła się triumfem drużyny Master Pharm Budowlani. Trenerzy oceniali występy zawodników. Nasza klasyfikacja po jesieni miała swoją pierwszą odsłonę. Przed wznowieniem zmagań nastąpiła w ekstralidze zasadnicza zmiana. Znalazła się w niej drużyna Blachy Pruszyński Budowlani. Co teraz zrobić z ocenami? Postanowiliśmy zachować ciągłość i w tej sytuacji w tych rozgrywkach oceniać będziemy jeszcze tylko graczy jednego zespołu. Od nowego sezonu to się zmieni. Chcemy natomiast, żeby trenerzy Blachy Pruszyński Budowlani wybierali najlepszego zawodnika ligowego spotkania. Mistrzowie Polski rozpoczęli zmagania od zwycięstwa nad Juvenią 74:10.

Nic dziwnego, że otrzymali bardzo wysokie noty za swój występ. Budowlani SA: Ignaczak 9, Kujawa 8, Mchedlidze 8, Karpiński I 8, Karpiński II 8, Noszczyk 8, Mirosz 8, Vertyletskyi 9, Plichta 8, Walters 8, Matyjak 8, Reksulak 9, Kubalewski 8, Kaniowski 8, Pogorzelski 7 oraz Stępień 8, Kramarenko 7, Majcherczyk 6, Orłowski 7, Urbaniak 7, Bosiacki 7, Wlaźlak 6. To był udany występ moich podopiecznych mówi trener Przemysław Szyburski. Zespół narzucił wysokie tempo, prezentował urozmaiconą, widowiskową grę. Oglądam kolejny raz ten mecz na wideo i mogę z satysfakcją powiedzieć, że wszyscy gracze stanęli na wysokości zadania. Było to bardzo dobre otwarcie wiosennej rundy. Na czele klasyfikacji nadal dwóch zawodników formacji młyna. reprezentantów Polski silny jak tur Toma Mchedlidze i kapitan zespołu Michał Mirosz.

Drużyna beniaminka Blachy Pruszyński Budowlani w premierze przegrała z kandydatem do medalu Pogonią Siedlce 0:41. Trener Przemysław Pietrzak: Za ten występ chce wyróżnić Macieja Kocińskiego, mającego około 190 cm wzrostu i ważącego 100 kilogramów zawodnika trzeciej linii młyna. Zasłużył sobie na szczególne słowa uznania za waleczność, odzyskiwanie piłek, moc w obronie potrafił zatrzymać największego rywala. To bardzo ambitny i skromny zawodnik, syn byłego rugbysty, z którym aż chce się pracować. W wyjazdowym meczu KS Budowlani Łódź grają w niedzielę o godzinie 15.00 z Juvenią Kraków.(Express Ilustrowany)

9 tysięcy widzów na Polska - Holandia przy al. Piłsudskiego?
REPREZENTACJA

Po raz pierwszy w historii zagra na nim reprezentacja Polski. 8 kwietnia o godz. 18 nasi rugbyści zmierzą się z Holendrami w meczu Rugby Europe Trophy. Menedżer reprezentacji, były świetny zawodnik Maciej Brażuk: To dla nas wielka sprawa, że będziemy mogli zagrać na tym nowoczesnym stadionie. Powoli dorabiamy się publiczności na poziomie 6 7 tysięcy widzów na meczach reprezentacji i mam nadzieję, że spotkanie w Łodzi pokaże, że pójdziemy krok dalej, że na trybunach pojawi się nawet 9 tysięcy widzów.

Czeka nas bardzo trudny mecz z Holandią, ale liczymy na to, że uda się nam sprawić kolejną, miłą niespodziankę. Sportowo walczymy o jak najwyższą lokatę w grupie. To daje awans w światowym rankingu i pozwoli nam ubiegać się o sparingpartnerów z górniej półki i to z całego świata. Proszę wszystkich piłkarskich kibiców, żeby nie obawiali się o stan murawy. Rugby nie powoduje zniszczenia nawierzchni. Uszczerbki są podobne jak po futbolowym pojedynku. Wszystko jest do regeneracji w ciągu dwóch trzech dni. Ludziom, którzy nie znają naszej dyscypliny, wydaje się, że gdy walczą młyny, to trawa zwija się w rolkę. Tak nie jest. Nacisk na murawę nie jest zbyt duży.

Graliśmy na piłkarskich boiskach po wielkiej ulewie i nic strasznego się nie działo. Gwarantuję, że i w Łodzi nic zatrważającego się z murawą nie stanie. Na świecie się to praktykuje, że na jednym nowoczesnym obiekcie odbywają się mecze piłkarskie i rugbowe. Tak będzie się w Łodzi. Piłkarze Widzewa zagrają w piątek wieczorem, a my wybiegniemy na boisko 24 godziny później. (Express Ilustrowany)

Łódzcy politycy i urzędnicy będą przychodzić na mecze?
INFO DLA KIBICA

Łódzcy politycy i urzędnicy promowali rugby, wykonując na stadionie przy al. Piłsudskiego kopy na postawioną, bodaj po raz pierwszy na obiekcie, bramkę do tej dyscypliny sportu. Szło im nieźle. choć wolelibyśmy, żeby zamiast wdzięczyć się do kamer i aparatów, zajęli się rozwiązywaniem problemów łódzkiego sportu.

Szkoda, że nie mają czasu, żeby zobaczyć jak grają łodzianie mistrzowie Polski, bo jest co oglądać. Na bramkę kopali też zawodnicy. Zza połowy boiska między słupy trafili: as Master Pharm Budowlani Paul Walters i trener Blachy Pruszyński Budowlani Przemysław Pietrzak, który w czasie zawodniczej kariery potrafił to robić z dobrym skutkiem. Ba, umiał zdobywać punkty kopami zza połowy boiska. Ach, przypomniały się stare dobre czasy, gdy łódzkie rugby było jednością. Mistrzowie Polski w rugby Master Pharm Budowlani w premierze pokonali Juvenię 74:10. Michał Mirosz kapitan drużyny: Gra była szybka, dynamiczna. Znalazło przełożenie to, co robiliśmy przez ostatnie pięć miesięcy.

W takich pojedynkach, jak spotkanie z Juvenią szlifujemy to, co chcemy grać w starciach z silniejszymi przeciwnikami. Nasz nowy gracz Paul Walters to doświadczony zawodnik, który potrafi prowadzić grę. Podejmuje ją, nie zastanawia się długo nad tym, jakie wybrać rozwiązanie akcji. Detale które widzi podczas gry, bardzo dobrze wpływają na poczynania drużyny. Maciej Orłowski: Nie mogłem się doczekać, kiedy wrócę na boisko. Kontuzji doznałem 3 maja zeszłego roku. Mnóstwo czasu zajęło leczenie, a potem rehabilitacja. Wreszcie, stało się, zagrałem. Nie kryję satysfakcji. Czuję się świetnie nic mnie nie boli. (Express Ilustrowany)

Strona 4 z 163 < 1 2 3 4 5 6 7 > >>
Czat kibiców rugby bez rejestracji.
Zanim napiszesz przeczytaj Regulamin Czatu.

Ekstraliga- 2017
Ekstraliga 2017 M. P.
1. Budowlani SA Łódź 729
2.  Pogoń Siedlce 729
3. Ogniwo Sopot 727
4. Arka Gdynia 721
5. Lechia Gdańsk 715
6. Budowlani Lublin 79
7. Juvenia Kraków 76
8. KS Budowlani Łódź 70
"A świat nauczy nas fruwać!" 11.12.2010.
Moje foto.
Copyright © 2006


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie