BUDOWLANI-ŁÓDŹ-RUGBY
   Strona GłównaTerminarz - Ekstraliga 2018Grudzień 10 2018 20:33:03  
 Moje zdjęcia
Fotorelacja z meczy.
2017-2018
(TUTAJ)


Finał MP Budowlani SA Łódź - Ogniwo Sopot-
10.11.2018

Finał MP Budowlani SA Łódź - Ogniwo Sopot 10.11.2018

Budowlani SA Łódź - Lechia Gdańsk-
27.10.2018

Master Pharm Budowlani SA Łódź - RC Lechia Gdańsk 41:21 (27:11).

KS Budowlani Łódź - Skra Warszawa-
20.10.2018

Ekstraliga:KS Budowlani Łódź - Skra Warszawa

Budowlani SA Łódź-Ogniwo Sopot-
13.10.2018

Ekstraliga:Budowlani SA Łódź - Ogniwo Sopot

Ekstraliga: Budowlani SA Łódź- Pogoń Siedlce-
23.09.2018

Master Pharm Budowlani SA Łódź - MKS Pogoń Awenta Siedlce 14:20 (9:0)

Ekstraliga: KS Budowlani Łódź- Juvenia Kraków-
15.09.2018

KS Budowlani Łódź - RzKS Juvenia Kraków 10:48 (5:24)

 Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
 Nawigacja
Strona Główna
Regulamin strony.
Archiwum

Terminarz - Ekstraliga 2018
Kontakt
Szukaj
 Ostatnie Artykuły
Francja, Francja i ...
Prezentacja - Drużyn...
ŻÓŁTA KARTKA DLA WŁA...
Jak tanio kupić kosz...
Klęczał przed nami C...
 Statystyki



free counters
TOPlist
statystyka

  Rugby - kontaktowy sport dla… rodzin.
INFO DLA KIBICA

Rugbiści na całym świecie podkreślają, że klub staje się dla każdego z nich drugą rodziną. Po analizie okazuje się, iż rugby jest prawdopodobnie najbardziej rodzinnym sportem na świecie, czego przykłady znajdziemy również w Polsce. Nikogo nie trzeba przekonywać do stwierdzenia, że sport, a zwłaszcza ten drużynowy buduje charakter człowieka, wpaja cenne wartości, uczy gry w zespole oraz przestrzegania reguł fair play. Dlatego właśnie jest to najlepsza forma edukacji. Zestaw wzorców, które w sposób naturalny przechodzą z rodziców na dzieci i oddziałują na ich rozwój. Dzięki temu niemal w każdej dyscyplinie sportu mamy do czynienia z dziećmi medalistów i mistrzów, które niejednokrotnie przebijają osiągnięcia ojca, czy matki. Nie brakuje też sióstr i braci sprawdzających się w tej samej dyscyplinie sportu. Takich historii pełna jest scena rugby, które stanowi w tym obszarze pewien fenomen.

Rugby z natury jest sportem rodzinnym. Widać to na pierwszy rzut oka, gdy spojrzy się na trybuny stadionów. Bez względu na kraj, czy poziom rozgrywek, kibice siedzą przemieszani, a w dużej mierze publikę stanowią właśnie całe rodziny. Dzieciaki w barwach swojej drużyny, z wymalowanymi twarzami kibicują i przeżywają kolejne zwroty akcji nie rzadko bardziej, niż ich ojcowie i matki. W ten sposób pielęgnowana jest pasja, która często przenosi się z trybun na murawę. To taki cyngiel, budzący marzenia i pozwalający postawić pierwszy krok na drodze do ich realizacji.

Od najmłodszych lat, naszym największym marzeniem z bratem, było reprezentować kraj. Kiedy nasz tata dowiedział się, że byliśmy razem z Mateuszem na murawie podczas meczu z Mołdawią i razem walczyliśmy o zwycięstwo, powiedział że może już umrzeć, bo spełniło się również jego największe marzenie -mówi na potwierdzenie tych słów drugi kapitan reprezentacji Polski Dawid Plichta.

Rodzinną atmosferę w rugby widać jednak nie tylko na trybunach, ale również w szatni. Drużyna znaczy tu coś więcej niż grupę ludzi, która spotyka się na treningach, rozgrywa mecze, a po sezonie, czy sesji na boisku, myje się, pakuje sprzęt i rzuca szybkie "cześć" na odchodnym. W klubach tworzą się prawdziwe, głębokie relacje. Przyjaźnie na całe życie. Co więcej każdy zagraniczny zawodnik, który pojawia na treningu amatorskiej drużyny w Irlandii, Anglii, czy Francji, może liczyć na dobre przyjęcie i wszelką pomoc. Również tę w znalezieniu pracy. Ta sama zasada obowiązuje nad Wisłą, gdzie gracze zatrudniają kolegów, czy polecają ich znajomym. Fakt bycia rugbistą jest na świecie wyróżnikiem dobrego, pracowitego, rzetelnego i potrafiącego grać w zespole pracownika.

Wreszcie rugby jest rodzinnym sportem dlatego, że na każdym szczeblu znajdziemy ojców, synów i braci. To naturalne, że tata rugbista zabiera swoje dziecko na mecze, a potem pozwala spróbować sił w drużynie mini żaków, czy żaków. Tak było choćby w przypadku Macieja Powały-Niedźwieckiego, wieloletniego trenera reprezentacji Polski i Budowlanych Lublin, którego obaj synowie zaczęli swoją przygodę z jajem w wieku wczesnoszkolnym. Stanisław, polonista i korektor tekstów, gra obecnie na pozycji rwacza w Ogniwie Sopot i regularnie występuje w koszulce z orłem na piersi. - Brat zaczął treningi w wieku żaka. Cóż mi pozostało? Chodziłem z nimi na treningi gdy miałem 5 lat, bawiłem się piłką i tak już zostało. Pierwszy turniej zaliczyłem, kiedy miałem 8 lat, ale nigdy nie byłem zmuszany do rugby - podkreśla rugbista.

Przykłady można mnożyć, bo w polskim rugby zdarzają się nawet całe klany, jak choćby rodzina Hodurów z Sopotu (bracia Jarosław i Sylwester wciąż prężnie działają w środowisku). Bogdan i Ireneusz Pietrak to bliźniacy (sędziowie, trenerzy i działacze), którzy co ciekawe w młodości otarli się o role "Dwóch takich co ukradli księżyc" w filmowej adaptacji książki Kornela Makuszyńskiego. Nie brakuje też ojców i synów, jak choćby wieloletni, zasłużony sędzia Wiesław Piotrowicz i jego syn Wojciech, który był reżyserem ostatniego zwycięstwa Biało-Czerwonych nad Holandią w Łodzi. Z kolei Marek Płonka Junior miał okazję przez kilka lat grać w kadrze prowadzonej przez swojego tatę, również wielokrotnego reprezentanta kraju - Marka seniora.

Brat naszego kapitana Piotra Zeszutka był w 2014 roku laureatem nagrody dla najlepszego polskiego sędziego rugby. Michał Mirosz to brat Marka, który również ma za sobą kadrowe epizody. Marcin Wilczuk z pierwszej linii młyna, gra od lat u boku, a czasem przeciwko swojemu bratu Mariuszowi.

Wyliczać można w niemal nieskończoność. Co ciekawe trend ten nie wynika wcale z faktu, że polskie środowisko rugby jest niewielkie. Bieganie za jajem to oczywiście tradycja przekazywana z ojca na syna, ale to nie tylko polska specyfika. Trzykrotni mistrzowie świata i dominatorzy światowych boisk - reprezentacja Nowej Zelandii to najlepszy przykład. W ostatnich latach, szansę wspólnej gry otrzymywali bracia Franks, Whitelock, czy siejący zniszczenie w liniach defensywnych Julian i Ardie Savea. Obecnie najwięcej mówi się o trójce Beauden, Scott i Jordie Barrett. Pierwszy to prawdziwy geniusz i reżyser gry All Blacks, a drugi to fizyczne przeciwieństwo brata - Scott gra w drugiej linii młyna. Jordie ma niespełna 20 lat, a już kłócą się o niego sztaby reprezentacji juniorów i seniorów.

W światowej czołówce mamy braci Faingaa w reprezentacji Australii, braci du Plessis na pierwszej linii młyna RPA, czy braci Youngs reprezentujących Anglię. Fenomenem jest piątka braci Skofic, którzy reprezentują Słowenię i nie raz byli już wszyscy równocześnie na placu gry. W Polsce już w najbliższą sobotę mogą obok siebie zagrać bracia Dawid i Mateusz Plichta. Pochodzą z Sochaczewa, ale jeden broni barw Budowlanych Łódź, a drugi Ogniwa Sopot. - Obaj jesteśmy łącznikami młyna, więc od naszej postawy oraz decyzji zależy gra całego zespołu. Kiedy stajemy przeciwko sobie wzajemnie się motywujemy. Jeżeli jeden rozgrywa dobre zawody, to drugi nie chce odstawać. Nie rywalizujemy jednak o prymat, a bardziej o to, byśmy obaj byli najlepszymi "dziewiątkami" w Polsce. Żebyśmy mieli monopol na tej pozycji. O naszej relacji świadczy najlepiej fakt, że pierwsze spotkanie przy młynie, to zawsze przybita piątka i wymiana uśmiechów - tłumaczy starszy z braci, Dawid.

Zdarza się jednak i sytuacja, kiedy bracia reprezentują różne kraje. Słynny jest przypadek braci Tuilagi. Pięciu z nich reprezentowało Samoa na międzynarodowej scenie, ale szósty, najmłodszy wybrał reprezentację Anglii. Podobny przypadek miał miejsce nad Wisłą. Dwa mecze w reprezentacji Polski ma na koncie Marek Grabowski, podczas gdy jego starszy brat Władek gra dla Ukrainy.

Gdzie tu fenomen? Jak to możliwe, że w jednym sporcie jest nie tyle, wielu braci, co braci grających na równie wysokim, międzynarodowym poziomie? Jedyne nasuwające się porównanie to piłka ręczna - sport dla równie twardych i sprawnych facetów, w którym mamy braci Lijewskich i Jureckich. Nie jest to jednak trend światowy.

- Myślę, że wynika to ze specyfiki rugby. Tutaj mamy rodzinę, w której nie ma chorej rywalizacji o pozycje i kontrakty. W drużynie każdy jest sobie bratem, więc rodzeństwa tym bardziej się motywują do treningu, spędzają ze sobą jeszcze więcej czasu i przy tym wszystkim otrzymują duże wsparcie z domu. Moim zdaniem to właśnie otoczka, jaka jest wokół rugby, rodzinne tradycje tego sportu są powodem, dla którego tak często bracia zachodzą wysoko - podsumowuje Dawid Plichta. (sportowefakty)

 Komentarze
Brak komentarzy.
 Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
 YouTube - Kanał Strony Kibiców Rugby
 Godzina
 Czat kibiców rugby..
Zanim napiszesz przeczytaj Regulamin Czatu.


 - Archiwum - Kibice
 Ekstraliga- 2018
Ekstraliga 2018 M. P.
--  - Grupa Mistrzowska - ----
1. Budowlani SA Łódź 1041
2. Pogoń Siedlce 1039
3. Ogniwo Sopot 1034
4. Lechia Gdańsk 1020
5. Orkan Sochaczew 109
6. Budowlani Lublin 106
--  --- Grupa Trophy ----- ----
1. Skra Warszawa 620
2. Juvenia Kraków 616
3. Arka Gdynia 614
4. KS Budowlani Łódź 611
 Tekst piosenki Budowlanych
O.S.T.R-Budowlani ŁÓDŹ
Kilkadziesiąt lat historii, dziesiątki klubów, tysiące kibiców i Ty tez chłopak spróbuj. Szarża blacha drop młyn, kto w tym oczekuje cudów mówię spróbuj i po wygrana idź Ty. Miejsce Bałuty ulica to Górnicza weź stadion wyczaj, jeśli szukasz mekki kibica masz łódzki zwyczaj jak na naszym koncercie i tu i tu tłok są problemy z przejściem, przyłożenie pierwsze. Trybuna pełna naprzeciwko joint ekipa ktoś coś łyka pełno typa na dzielnicy dzisiaj jak zwykle gram za gramem litr za litrem. Aż się ziomek żyć chce z literą B w herbie "Budowlani" jak Bałuty w tym jest moje serce.

Ref: Szarża, blacha, maul, drop, młyn albo karny B jak Bałuty lub Budowlani w rugby wiesz tu i tu raczej nie chodzi o forsę jedna miłość dla sekcji rugby w całej Polsce.
Ref2: Szarża, blacha, maul, drop, młyn albo karny B jak Bałuty lub Budowlani w rugby wiesz tu i tu raczej nie chodzi o forsę jedna miłość dla sekcji rugby w całej Polsce.

Ziom zajmij miejsce, na joint'a skróć tu po takiej szarzy superman skończył na wózku Łódź mój skrawek świata gdzie trzymam się prawdy ze ta planeta ma kształt jak piłka do rugby B jak Bałuty lub Budowlani walki tej nie zakłócisz w tym cala duma z nazwy e bądź poważny w grze liczy się moment idź z Bogiem jak myślisz ze sport to zdrowie lepiej sam sobie odpowiedz czy masz wiarę by wstać i grac dalej by przezwyciężyć strach razem z nim ujawnić talent, ten dar jest panem świata anioł na trybunach a na boisku szatan dla w wszystkich przyjaciół we wszystkich klubach jedna wiara jeden cel a świat nauczy nas fruwać.

Ref: Szarża, blacha, maul, drop, młyn albo karny B jak Bałuty lub Budowlani w rugby wiesz tu i tu raczej nie chodzi o forsę jedna miłość dla sekcji rugby w całej Polsce.
Ref2: Szarża, blacha, maul, drop, młyn albo karny B jak Bałuty lub Budowlani w rugby wiesz tu i tu raczej nie chodzi o forsę jedna miłość dla sekcji rugby w całej Polsce.
 "A świat nauczy nas fruwać!" 11.12.2010.
 Oglądamy - Zdjęcia - Archiwum
- ARCHIWUM - RUGBY -
--------------------------------
Galerie Zdjęć - Seniorzy
--------------------------------
- Album - 07/08/09
- Album - 2009/2010
- Album - 2010/2011
- Album - 2011/2012
- Album - 2012/2013
- Album - 2013/2014
- Album - 2015/16/17/18
--------------------------------
Galeria Zdjęć - Mini-Żacy - Żacy - Młodzik - Kadeci - Juniorzy
--------------------------------
- Sezon 2008/2009
- Sezon 2009/2010
- Sezon 2010/2011
- Sezon 2011/2012
- Sezon 2012/2013
- Sezon 2013/2014
- Sezon 2015/16/17/18
--------------------------------
Inne zdjęcia z meczy
--------------------------------
- Zdjęcia drużyn z Łodzi
- Różne zdjęcia
 Kibice rugby - archiwum
Powered by v6.01.6 © 2003-2005
Fenix by: 1918139 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl