BUDOWLANI-ŁÓDŹ-RUGBY
   Strona GłównaTerminarz - Ekstraliga 2019Grudzień 08 2019 04:47:42  
 Moje Foto: Krzysztof Staniszewski


Fotorelacja z meczy.
2008-2018
(TUTAJ)

Fotorelacja z meczy.
2019
(TUTAJ)


Master Pharm Ruby Łódź - Studenci Medycyny
21.11.2019

Master Pharm Ruby Łódź - Studenci Medycyny

---------------------------


Master Pharm Ruby Łódź - Juvenia Kraków
9.11.2019

Master Pharm Ruby Łódź - Juvenia Kraków

---------------------------


RET- Polska - Niemcy
2.11.2019

Polska - Niemcy

---------------------------


Master Pharm Rugby Łódź - Budowlani Lublin
12.10.2019

Master Pharm Rugby Łódź - Budowlani Lublin

---------------------------


Master Pharm Rugby Łódź - Pogoń Siedlce
29.09.2019

Master Pharm Rugby Łódź - Pogoń Siedlce

---------------------------


Master Pharm Rugby Łódź - Arka Gdynia
15.09.2019

Master Pharm Rugby Łódź - Arka Gdynia

---------------------------


Master Pharm Rugby Łódź - Lechia Gdańsk
25.08.2019

Master Pharm Rugby Łódź - Lechia Gdańsk

---------------------------


 Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
 Nawigacja
Strona Główna
Regulamin strony.
Archiwum

Terminarz - Ekstraliga 2019
Kontakt
Szukaj
 Statystyki



free counters
statystyka
 Wiadomości dla kibiców.
ZMIANY W KALENDARZU ROZGRYWEK EKSTRALIGI W dniu 21 sierpnia KS Budowlani Łódź oficjalnie potwierdzili to o czym środowisko mówiło od tygodni i wycofali się z rozgrywek Ekstraligi sezonu 2019/20. Drużyny, które miały grać z KS Budowlani, będą w tych kolejkach pauzować. Zgodnie z regulaminem Ekstraligi od sezonu 2020/21 na najwyższym poziomie rozgrywek w Polsce będzie występowało 8 zespołów. W bieżącym sezonie Ekstraligę opuści 9 drużyna, natomiast 8 zespół rozegra baraż ze zwycięzcą I ligi.
  "W Polsce nie ma klimatu dla rugby"
CIEKAWOSTKI

W sobotę reprezentacja Polski gra w Kiszyniowie z Mołdawią w ramach Pucharu Narodów Europy. Mamy szansę na sukces?

ANDRZEJ WAŻYŃSKI: Mołdawia to mocna drużyna. Oglądałem na żywo rozegrane niedawno spotkanie Polska – Holandia (9:8) w Warszawie. Wygraliśmy, ale wcale nie było łatwo. Muszę jednak wycofać słowa, które wtedy powiedziałem. Stwierdziłem, że moja reprezentacja, ta sprzed blisko 60 lat, pokonałby obecną. Trochę za ostro wypowiedziałem się, nie było tak źle, tym bardziej że Holendrzy do Polski przyjechali w bardzo mocnym składzie. Wiele zależeć teraz będzie od Mołdawii. Jeśli jej najmocniejsi zawodnicy pojawią się na boisku, może być bardzo ciężko.



Jest pan jednym z niewielu żyjących reprezentantów, którzy zagrali w pierwszym w historii oficjalnym meczu reprezentacji Polski w rugby. W 1958 roku w Łodzi pokonaliście 9:8 NRD.

ANDRZEJ WAŻYŃSKI: Moja przygoda z rugby to zupełny przypadek. W 1956 roku zdawałem egzaminy na warszawską AWF, a od dłuższego czasu trenowałem lekkoatletykę. Wzwyż skakałem i przez płotki biegałem. Na początku egzaminów sprawnościowych mnie i kolegę, który niedawno zmarł, dostrzegł trener rugby. Zapytał, czy nie chcemy trenować. Tak sobie wtedy pomyślałem: Szczypior, co skacze wzwyż, ma grać w rugby? No ale dzięki skoczności mogłem złapać piłkę lecącą w aut. No i dość szybko biegałem, poniżej jedenastu sekund na setkę. Zacząłem trenować rugby, ale lekkiej nie rzuciłem. Dalej biegałem i skakałem. Nawet w 1960 roku, już jako reprezentant Polski w rugby, na stadionie XX-lecia z Władkiem Komarem wygrałem. 180 centymetrów skoczyłem.



Wiedział pan w ogóle, co to rugby? Wtedy mało kto miał pojęcie o tym sporcie.

ANDRZEJ WAŻYŃSKI: A gdzie tam, zielonego pojęcia o tym nie miałem. Zabrzmi to dość brutalnie, ale przekalkulowałem sobie szybko, że przy moich warunkach fizycznych świata lekkoatletyki nie podbiję. Ale do takiej gry zespołowej jak rugby miałem predyspozycji, mogłem w tym sporcie zaistnieć. I się nie pomyliłem. Już rok po rozpoczęciu treningów pojechałem z kadrą rugby na pierwszy wyjazd zagraniczny. Nie byliśmy wtedy jeszcze oficjalnie reprezentacją, do Bukaresztu jechaliśmy pod szyldem reprezentacji Warszawy. Oj, łomot straszny tam zaliczyliśmy, ale przeżycie niesamowite. Mój pierwszy zagraniczny wyjazd. Z Warszawy pociągiem blisko dobę jechaliśmy, cały wyjazd trwał dziesięć dni. Mało tego, Rumunii zaproponowali mi i mojemu koledze, Sławkowi Frankowskiemu, żebyśmy zostali i trenowali w Rumunii. Oferowali jakieś mieszkania, stypendia. Potraktowaliśmy to jako żart. Wróciliśmy.



Często podczas wyjazdów zagranicznych próbowano was namówić, by nie wracać do Polski?

ANDRZEJ WAŻYŃSKI: Zdarzało się. Nie zapomnę wyjazdu na zachód, do RFN w 1959 roku. Graliśmy w Brunszwiku z Niemcami. Wygraliśmy, a z trybun dopingowali nas Cyganie. Krzyczeli, że nasi wygrali. Ale to był początek dziwnych zdarzeń. Po wygranej kierownictwo reprezentacji powiedziało nam: Panowie, możecie w hotelu robić wszystko. Sprowadzać dziewczynki, napić się. Ale pod żadnym pozorem nie wychodźcie na miasto. Jasne, człowiek pierwszy raz na zachodzie i na miasto nie wyjdzie. Z dwoma kolegami po cichu opuściliśmy miejsce zamieszkania, trafiliśmy do jakiejś dance budy. Poderwaliśmy tańczące tam kobiety, z którymi ruszyliśmy do innego lokalu. Drinki, tańce, kasa się skończyła i zaczęliśmy myśleć, co dalej. Kiedy już wychodziliśmy, podszedł do nas jakiś mężczyzna. Okazało się, że właściciel, mówiący po rosyjsku, bo kiedyś w niewoli rosyjskiej przebywał. Zapraszam was do baru, ale niech te panie sobie pójdą. Poszły. Bar do waszej dyspozycji, kelnerzy do waszej dyspozycji, kuchnia do waszej dyspozycji. Pijemy, rozmawiamy i on nam proponuje, żebyśmy w Niemczech zostali. Powiedzieliśmy, że się zastanowimy. Do hotelu wróciliśmy nad ranem. Okazało się, że kierownictwo dowiedziało się o tym. Po powrocie do Polski ukarano nas półroczną dyskwalifikacją. Za niesubordynację. Przecież Polski nie zdradziliśmy, do tego jeszcze Niemca objedliśmy. Jak mieliśmy nie wyjść? Nie zobaczyć tych neonów? Zachodu?

Zastanawia się pan czasami: A mogłem wtedy w tych Niemczech zostać?

ANDRZEJ WAŻYŃSKI: Kiedyś może tak. Może teraz jeździłbym mercedesem i palił cygara?



Byliście wtedy dżentelmenami? Bo o rugby mówi się, że to sport dla arystokracji.

ANDRZEJ WAŻYŃSKI: Bo tak jest. Kiedyś podobno Winston Churchill powiedział tak: Piłka nożna to dżentelmeński sport dla chuliganów, rugby to chuligański sport dla dżentelmenów. Od pierwszych zajęć trenerzy mówili nam o szacunku dla rywala, kulturze na boisku. Po meczu zawsze oba zespoły udawały się na wspólną kolację czy bankiet. To do dziś nazywa się trzecią częścią meczu.



Jak można dać sobie w ryj na boisku, a po meczu iść na piwo?

ANDRZEJ WAŻYŃSKI: A bokserzy się leją? Myśmy po prostu się przyjaźnili.



Spotkania kończyły się po dżentelmeńsku, czy wspólnym pijaństwem?

ANDRZEJ WAŻYŃSKI: Raczej było spokojnie, choć wtedy nikt z nas za kołnierz nie wylewał. Chociaż nie, mieliśmy kolegę, nazwiska nie wymienię, którego stopień upicia dało się rozpoznać po kolorze nosa. Im bardziej siny i ciemny, tym bardziej był pijany, a miał twardy łeb. Nie zapomnę nigdy pewnej historii. Rzecz działa się w Tbilisi, pojechaliśmy tam ze Skrą Warszawa w latach 60. na mecz Pucharu Europy. Po spotkaniu część zawodników wsiadła w dwa samochody. Gruzini zabrali ich na balangę w wysoki Kaukaz. Wrócili i od razu miejscowi zaczęli opowiadać: Słuchajcie, Jurij dał taki popis, że mu pomnik na Kaukazie chcą wybudować. Otóż nasz kolega, ten od nosa, wzniósł toast i stwierdził, że wypije wino nosem. Wciągnął je. No i Gruzini powiedzieli, że jak przyjedziesz Jurij następny raz, twój pomnik będzie już stał. To był rok 1967.



Myślał pan, że rugby bardziej się rozwinie przez te blisko 60 lat?

ANDRZEJ WAŻYŃSKI: Niektóre dyscypliny w naszym kraju nie rozwiną się i nie chwycą. Tak samo jest z hokejem, hokejem na trawie, piłką wodną. Rugby może jest trochę lepiej postrzegane, ale tu nie ma klimatu. Trochę przykro.



Może ten sport po prostu nie pasuje do naszej mentalności.

ANDRZEJ WAŻYŃSKI: No właśnie pasuje. Niektórzy twierdzą, że przepisy gry dla zwykłych kibiców są niejasne. Ale według mnie wcale nie są tak zawiłe. Może rozwój rugby wstrzymała klątwa Gomułki?



Właśnie. Co wydarzyło się w 1968 roku?

ANDRZEJ WAŻYŃSKI: Słyszałem tą historię. Polska na stadionie XX-lecia grała mecz z Francją. Przy blisko stu tysiącach kibiców, bo akurat w tym miejscu finiszował Wyścig Pokoju. No więc władze nie chciały, aby ludzie się nudzili w oczekiwaniu na kolarzy, więc zorganizowano mecz towarzyski w rugby z Francją. Skończyło się na 0:68. Podobno towarzysz Władysław Gomułka straszliwie się zdenerwował i powiedział: Wyjazd mi z tym rugby, nie będziemy ludu podburzać. Podobno to wydarzenie na lata zastopowało rozwój tej dyscypliny. Podobno. Byłem wtedy zawodnikiem Skry Warszawa i o niczym takim nie słyszałem.

źródło:Przegląd Sportowy
 Komentarze
Brak komentarzy.
 Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
 YouTube - Kanał Strony Kibiców Rugby
Kanał Kibiców Rugby (Tutaj)

 Czat kibiców rugby bez rejestracji.
Zanim napiszesz przeczytaj Regulamin Czatu.


 Godzina
 Ekstraliga- 2019/20
Ekstraliga 2019/20 Mecze Punkty
1. Master Pharm Rugby 837
2. Ogniwo Sopot 830
3. Pogoń Siedlce 830
4. Juvenia Kraków 825
5. Skra Warszawa 820
6. Lechia Gdańsk 817
7. Orkan Sochaczew 814
8. Budowlani Lublin 85
9. Arka Gdynia 81
 Puchar Świata Japonia 2019 - Wyniki



Piątek. 20.09
Japonia – Rosja 30:10 (12:7)
Sobota. 21.09
Australia – Fidżi 39:21 (12:14)
Francja – Argentyna 23:21 (20:3)
Nowa Zelandia – RPA 23:13 (17:3)
Niedziela. 22.09
Włochy – Namibia 47:22 (21:7)
Irlandia – Szkocja 27:3 (19:3)
Anglia – Tonga 35:3 (18:3)
Poniedziałek. 23.09
Walia – Gruzja 43:13 (29:0)
Wtorek. 24.09
Rosja – Samoa 9:34 (6:5)
Środa. 25.09
Fidżi – Urugwaj 27:30 (12:24)
Czwartek. 26.09
Włochy – Kanada 48:7 (17:0)
Anglia – USA 45:6 (19:0)
Sobota. 28.09
Argentyna Tonga 28:12 (28:7)
Japonia – Irlandia 19:12 (9:12)
RPA – Namibia.57:3 (31:3)
Niedziela 29.09
Gruzja – Urugwaj, 33:7 (12:7)
Australia – Walia, 25:29 (8:23)
Poniedziałek 30.09
Szkocja – Samoa, 34:0 (20:0)
Środa 2.10
Francja – USA, 33:9 (12:6)
Nowa Zelandia – Kanada, 63:0 (28:0)
Czwartek 03.10
Gruzja – Fidżi 10:45 (3:7)
Irlandia – Rosja 35:0 (21:0)
Piątek 04.10
RPA – Włochy, 49:3 (17:3)

Sobota 5.10.2019
Australia – Urugwaj, 45:10 (19:3)
Anglia – Argentyna,39:10 (15:3)
Japonia – Samoa 38:19 (16:9)
Niedziela 6.10
Nowa Zelandia – Namibia,71:9 (24:9)
Francja – Tonga, 23:21 (17:7)
Wtorek 8.10
RPA – Kanada, 66:7 (47:0)
Środa 9.10
Argentyna – USA, 47:17 (19:5)
Szkocja – Rosja, 61:0 (21:0)
Walia – Fidżi, 29:17 (14:10)
Piątek 11.10
Australia – Gruzja, 27:8 (10:3)
Sobota 12.10
Nowa Zelandia – Włochy,- Odwołany
Anglia – Francja, Odwołany
Irlandia – Samoa, 47:5 (26:5)
Niedziela 13.10
Namibia – Kanada, Odwołany
USA – Tonga 19:31 (12:7)
Walia – Urugwaj, 35:13 (7:6)
Japonia – Szkocja, 28:21 (21:7)
---------------

Ćwierćfinały
---------------

Sobota 19.10
Anglia - Australia 40:16 (17:9)
Nowa Zelandia - Irlandia 46:14 (22:0)
Niedziela 20.10
Walia - Francja 20:19 (10:19)
Japonia - RPA 3:26 (3:5)
---------------

Półfinały
---------------

Sobota, 26.10.2019
Anglia - Nowa Zelandia, 19:7 (10:0)
Niedziela, 27.10.2019
Walia - Południowa Afryka, 16:19 (6:9)

---------------

Mecz o trzecie miejsce 1.11.2019
Nowa Zelandia - Walia 40:17 (28:10)
Finał 2.11.2019
Anglia - RPA 12:32 (6:12)
 - Archiwum - Kibice
 Tekst piosenki Budowlanych
O.S.T.R-Budowlani ŁÓDŹ
Kilkadziesiąt lat historii, dziesiątki klubów, tysiące kibiców i Ty tez chłopak spróbuj. Szarża blacha drop młyn, kto w tym oczekuje cudów mówię spróbuj i po wygrana idź Ty. Miejsce Bałuty ulica to Górnicza weź stadion wyczaj, jeśli szukasz mekki kibica masz łódzki zwyczaj jak na naszym koncercie i tu i tu tłok są problemy z przejściem, przyłożenie pierwsze. Trybuna pełna naprzeciwko joint ekipa ktoś coś łyka pełno typa na dzielnicy dzisiaj jak zwykle gram za gramem litr za litrem. Aż się ziomek żyć chce z literą B w herbie "Budowlani" jak Bałuty w tym jest moje serce.

Ref: Szarża, blacha, maul, drop, młyn albo karny B jak Bałuty lub Budowlani w rugby wiesz tu i tu raczej nie chodzi o forsę jedna miłość dla sekcji rugby w całej Polsce.
Ref2: Szarża, blacha, maul, drop, młyn albo karny B jak Bałuty lub Budowlani w rugby wiesz tu i tu raczej nie chodzi o forsę jedna miłość dla sekcji rugby w całej Polsce.

Ziom zajmij miejsce, na joint'a skróć tu po takiej szarzy superman skończył na wózku Łódź mój skrawek świata gdzie trzymam się prawdy ze ta planeta ma kształt jak piłka do rugby B jak Bałuty lub Budowlani walki tej nie zakłócisz w tym cala duma z nazwy e bądź poważny w grze liczy się moment idź z Bogiem jak myślisz ze sport to zdrowie lepiej sam sobie odpowiedz czy masz wiarę by wstać i grac dalej by przezwyciężyć strach razem z nim ujawnić talent, ten dar jest panem świata anioł na trybunach a na boisku szatan dla w wszystkich przyjaciół we wszystkich klubach jedna wiara jeden cel a świat nauczy nas fruwać.

Ref: Szarża, blacha, maul, drop, młyn albo karny B jak Bałuty lub Budowlani w rugby wiesz tu i tu raczej nie chodzi o forsę jedna miłość dla sekcji rugby w całej Polsce.
Ref2: Szarża, blacha, maul, drop, młyn albo karny B jak Bałuty lub Budowlani w rugby wiesz tu i tu raczej nie chodzi o forsę jedna miłość dla sekcji rugby w całej Polsce.
 Oglądamy - Zdjęcia - Archiwum
- ARCHIWUM - RUGBY -
--------------------------------
Galerie Zdjęć - Seniorzy
--------------------------------
- Album - 07/08/09
- Album - 2009/2010
- Album - 2010/2011
- Album - 2011/2012
- Album - 2012/2013
- Album - 2013/2014
- Album - 2015/16/17/18/19
--------------------------------
Galeria Zdjęć - Mini-Żacy - Żacy - Młodzik - Kadeci - Juniorzy
--------------------------------
- Sezon 2008/2009
- Sezon 2009/2010
- Sezon 2010/2011
- Sezon 2011/2012
- Sezon 2012/2013
- Sezon 2013/2014
- Sezon 2015/16/17/18
--------------------------------
Inne zdjęcia z meczy
--------------------------------
- Zdjęcia drużyn z Łodzi
- Różne zdjęcia
Powered by v6.01.6 © 2003-2005
Fenix by: 2474091 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl