BUDOWLANI-ŁÓDŹ-RUGBY
   Strona Główna Terminarz - Ekstraliga 2020Sierpień 04 2020 07:27:35   
 Moje Foto: Krzysztof Staniszewski


Fotorelacja z meczy.
2008-2018
(TUTAJ)

Fotorelacja z meczy.
2019/20
(TUTAJ)


VI Bierhalle Manufaktura Beach Rugby
01.08.2020

VI Bierhalle Manufaktura Beach Rugby 1.08.2020

PP.Ogniwo Sopot - Juvenia Kraków
11.07.2020

28 Finał WOŚP 12.01.2020

28 Finał WOŚP 12.01.2020
12.01.2020

28 Finał WOŚP 12.01.2020

---------------------------


Master Pharm Ruby Łódź - Studenci Medycyny
21.11.2019

Master Pharm Ruby Łódź - Studenci Medycyny

---------------------------


Master Pharm Ruby Łódź - Juvenia Kraków
9.11.2019

Master Pharm Ruby Łódź - Juvenia Kraków

---------------------------


RET- Polska - Niemcy
2.11.2019

Polska - Niemcy

---------------------------


Master Pharm Rugby Łódź - Budowlani Lublin
12.10.2019

Master Pharm Rugby Łódź - Budowlani Lublin

---------------------------


Master Pharm Rugby Łódź - Pogoń Siedlce
29.09.2019

Master Pharm Rugby Łódź - Pogoń Siedlce

 Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
 Nawigacja
Strona Główna
Regulamin strony.
Archiwum

Terminarz - Ekstraliga 2020
Kontakt
Szukaj
 Statystyki



free counters
statystyka
 Wiadomości dla kibiców.
Seniorzy: Kalendarz - Jesień 2020 już na stronie.
  Wyrównany pojedynek - Najtrudniejszy mecz sezonu - Wygrana Budowlanych Łódź (Artykuły 7)
EKSTRALIGA


Gdańszczanie, którzy z łodzianami zagrali na głównym boisku przy Traugutta swoje spotkanie rozpoczęli od prowadzenia uzyskanego w 5 minucie. Udanym kopem na słupy z rzutu karnego popisał się Rafał Janeczko zdobywając pierwsze 3 punkty. Goście zrewanżowali się już chwilę później zaliczając przyłożenie, ale z nieudaną próbą podwyższenia.

Lechia była blisko straty kolejnych punktów, ale udane przeniesienie gry w pole punktowe gości zaowocowało przyłożeniem Rafała Sajura i ponownym objęciem prowadzenia 8:5 w 14 minucie. Nieudaną próbę podwyższenia zaliczył Janeczko, który pomylił się także przy rzucie karnym w 23 minucie, gdy kopnięta przez niego piłka minęła słupy.

Na kwadrans przed przerwą wielką szybkością w nogach popisał się gdański Samoańczyk Henry Bryce, jednak jego indywidualny bieg prawą stroną boiska zakończył się stratą piłki.

W 30 minucie Budowlani doprowadzili do remisu 8:8 po udanej próbie z rzutu karnego. Lechia przystąpiła do ataku zyskując sporo metrów, ale dobrze zorganizowana obrona gości nie pozwalała na zbyt wiele. Udało się w 37 minucie, kiedy swoje drugie przyłożenie zdobył Sajur, a podwyższył Janeczko (15:8 dla Lechii). Jeszcze przed przerwą 3 punkty zdołali zdobyć łodzianie i po pierwszej połowie na tablicy widniał wynik 15:11 dla bialo-zielonych.

Początek drugiej części gry bardzo pechowo przywitał zawodnika pierwszej linii młyna gości, Pawła Grabskiego, który już po minucie od wznowienia gry musiał opuścić boisko na noszach. Bardzo szybko humor postarali się mu poprawić koledzy z zespołu, bowiem zaraz po tym jak zniesiono Grabskiego, zdobyli przyłożenie z podwyższeniem i objęli prowadzenie (18:15). Chwilę później poszli za ciosem i z rzuty karnego powiększyli prowadzenie na 21:15.

W 55 minucie marazm Lechii przełamał biegową akcją Piotr Jurkowski ale skończyło się na aucie dla Budowlanych. Po pięciu minutach dystans do gości zmniejszył Janeczko zdobywając 3 punkty kopnięciem z rzutu karnego. Gdańszczanie mieli ochotę na kolejne punkty przepychając się coraz bliżej pola gości, ale na blisko metr przed nim stracili piłkę, a chwilę później również punkty.

Na niespełna kwadrans przed końcem gry przyjezdni prowadzili już 24:18, ale Lechia grając przez 10 minut w osłabieniu po żółtej kartce po ambitnych atakach zdołała w końcu zdobyć upragnione przyłożenie. Jego autorem był Bryce, a podwyższenie Janeczko na nowo dało biało-zielonym prowadzenie (25:24). Lechiści stracili je w 77 minucie po rzucie karnym (27:25) i nie zdołali już odzyskać tych strat.

- Mecz mógł się podobać, bo nikt nie odpuszczał. Popełnialiśmy jednak za dużo prostych błędów. W meczach z takimi zespołami jak Arka czy Budowlani liczą się detale. Mieliśmy wiele sytuacji punktowych, rajdy po 50-60 metrów, ale zabrakło kropki nad i. Przyłożyliśmy trzy razy, a Budowlani tylko dwa, ale gra nogą jest również bardzo ważna, a tu byliśmy gorsi. Musimy przeanalizować ten mecz, drużyna sama czuje, że zagrała znacznie gorzej niż dwa tygodnie temu w Gdyni. Nie załamujemy rąk, bo przegrana z łodzianami ujmy nie przynosi. Wygrał ten, kto popełnił mniej błędów - powiedział nam po meczu trener Lechii Grzegorz Kacała.
źródło:trójmiasto.pl

-----------------------------------------------------------------------------------------------

Prestiżowe zwycięstwo łódzkich rugbistów


Na rugbistach Blachy Pruszyński Budowlani można polegać. Łodzianie udowodnili bowiem, że nieprzypadkowo zajmują pierwsze miejsce w tabeli ekstraklasy, którego nie stracą już do końca sezonu zasadniczego. W Gdańsku pokonali wicelidera, Lechie, 27:25.

Ciekawe, że punkty dla podopiecznych trenera Mirosława Żórawskiego zdobyło zaledwie dwóch zawodników - Gruzin Teimuraz Sokhadze 17 oraz Tomasz Stępień. Dla gospodarzy punktowali: Rafał Sajur 10 (były gracz Budowlanych), Rafał Janeczko 10 i Henry Bryce 5.

W 65 min goście prowadzili 24:18 i wydawało się, że emocje się skończyły. Jednak Lechia nie rezygnowała i w 67 min to ona wyszła na prowadzenie (25:24). Na szczęście, w 75 min kapitalnym drop-goalem popisał się Sokhadze.
Budowlani: Pepliński, Szyburski, Grabski (42, Ignaczak), Gugushvili (50, Marek Mirosz), Karpiński (75, Skwarciak), Michał Mirosz, Grabowski (65, Mariusz Fortuna), Gabunia, Łukasz Żórawski (75, Abashidze), Sokhadze, Kaniowski (70, Łuczak), Dułka, Gomulak (65, Matyjak), Kozakiewicz, Stępień.
----------------------------------------------------------------------------------------------

Taktyka Żórawskiego nieznacznie wygrywa z Lechią


Pomimo przewagi w formacji młyna i to zarówno w grze otwartej jak w defensywie Lechia nie potrafiła tego wykorzystać i wszystkiego przypieczętować punktami. Podopieczni trenera Grzegorza Kacały oraz Marka Płonki ulegli wicemistrzom Polski 25:27 (15:11). Budowlani rozrzucali szeroko piłkę i największe zagrożenie stwarzali w formacji ataku. Dobry mecz rozegrał "Temo" (Teimuraz Sakhadze) występujący w łódzkiej drużynie z numerem 10. Mecz nie był na wysokim poziomie ale mógł podobać się prawdziwym fanom rugby.

Na szczęście pojedynek na T29 nie wpłynął na układ w tabeli przed fazą play off. Łódź zdobyła jednak przewagę psychologiczną przed tym najważniejszym etapem dla wszystkich drużyn ekstraligi w Polsce. Przegrać z tak utytułowaną drużyną to nie hańba ale zawodnicy Lechii liczyli na zwycięstwo. Niech ta myśl zaowocuje dobrą postawą w kolejnym spotkaniu z Budowlanymi, do którego - jeśli dojdzie - to dopiero w finale mistrzostw Polski.

--------------------------------------------------------------------------------------------

Budowlani minimalnie lepsi od Lechii.


Wicemistrzowie Polski pozostali jedyną niepokonaną w tym sezonie drużyną Ekstraligi. W sobotę Budowlani Łódź SA minimalnie wygrali w Gdańsku z Lechią 27:25 (15:15).

Wynik w Trójmieście otworzyli gospodarze, kiedy wkrótce po rozpoczęciu spotkania z karnego trzy punkty zdobył Rafał Janeczko. W odpowiedzi Budowlani posłali na pole punktowe Tomasza Stępnia i wyszli tym samym na prowadzenie. Po przyłożeniu Rafała Sajura Lechia ponownie znalazła się na prowadzeniu, a choć Teimruaz Sokhadze wyrównał z podstawki, o wyniku do przerwy zadecydowało podwyższone, drugie już przyłożenie rwacza gdańskiego zespołu.

Nowy nabytek Lechii, Samoańczyk Henry Brice pokazał swoje umiejętności i szybkość już w pierwszej połowie. Wtedy jednak nie dotarł do pola punktowego. Udało mu się to w drugiej odsłonie i to w kluczowym momencie. Po kolejnym przyłożeniu Stępnia i celnych kopach gruzińskiego łącznika, goście prowadzili już 24:18. Pięć "oczek" Bryce'a i podwyższenie Janeczki dało im prowadzenie, które stracili jednak na trzy minuty przed końcem spotkania, po kolejnym celnym karnym Sokhadze.

Co ciekawe w ostatnich minutach Lechia mogła zgłosić próbę rzutu karnego, jednak kapitan zdecydował się na kop w aut. Goście obronili się przed maulem i utrzymali korzystny wynik do ostatniego gwizdka.

Poważnie wyglądającej kontuzji nabawił się Paweł Grabski z Budowlanych SA, który na początku drugiej połowy opuścił boisko na noszach.

W innym meczu Orkan Sochaczew pewnie pokonał Juvenię Kraków 59:11 (28:8). Gospodarze byli drużyną zdecydowanie lepszą. Krakowianie popełniali sporo prostych błędów i nie byli w stanie zatrzymać naporu rywali. Dzięki temu zwycięstwu Orkan umocnił się na czwartej pozycji, na której pozostanie nawet jeśli w niedzielę Posnania wygra z bonusem w meczu przeciwko AZS AWF Warszawa.

Lechia Gdańsk - Budowlani Łódź SA 25:27 (15:11)
Lechia Gdańsk: Rafał Sajur 10, Rafał Janeczko 10, Henry Bryce 5.
Budowlani Łódź SA: Teimuraz Sochadze 17, Tomasz Stępień 10

Orkan Sochaczew - Juvenia Kraków 59:11 (28:8)
Orkan: Tomasz Gasik 14, Emil Kowalewski 10, Marcin Stencel 10, Przemysław Kamiński 5, Nadir Boukhaloua 5, Radosław Rakowski 5, Jarosław Orliński 5, Robert Pawelec 5
Juvenia: Grzegorz Gołębiewski 6, Jacek Bielawski 5.
źródło:rugbypolska.pl
-------------------------------------------------------------------------------------------

Najtrudniejszy mecz sezonu



W meczu tym Budowlani S.A. zagrali w prawie najsilniejszym składzie. Miejsce kontuzjowanego filara Michała Królikowskiego zajął Kamil Pepliński, na ławce rezerwowych miejsce niedysponowanego Tomasza Grodeckiego zajął wracający po operacji do zespołu Sebastian Łuczak.

Był to dla nas najtrudniejszy mecz sezonu. Zespół Lechii był faworytem tego meczu na szczycie: zebrał na rundę wiosenną bardzo silną fizycznie ekipę, która dominuje w młynach dyktowanych i formacjach autowych, potrafiąc grać dobrze w polu (groźne indywidualności). Zgodnie z naszymi przypuszczeniami młyny dyktowane i formacje autowe były zdecydowanym atutem gospodarzy, ich maule ofensywne były trudne do zatrzymania.

Był to mecz walki. Walki, którą podjęła cała drużyna, pokazując ogromny charakter. Zagraliśmy zdecydowanie w obronie, skupiając się na ciągłym przewracaniu rywali, próbując zmusić ich presją do błędów ofensywnych. Podjęliśmy również otwartą grę w polu i wykonaliśmy kilka udanych szerokich akcji. Bardzo dobrze punktował kopacz Temo Sokhadze, zdobywając punkty (razem 17) w decydujących momentach gry. Autorem obydwu przyłożeń był Tomasz Stępień, rozgrywający jeden z lepszych meczy tego sezonu. Wystąpili wszyscy rezerwowi, gdyż zmiany były konieczne i wymuszone, następowały stopniowo w II połowie meczu i pozwoliły na utrzymanie korzystnego wyniku.

Mecz rozgrywany był na wysokim poziomie i posiadał też odpowiednią dramaturgię, bo w końcówce meczu Lechia nie zdecydowała się na wykonanie korzystnej próby, która trafiona przyniosłaby im jednopunktowe zwycięstwo i rozgrywała rzut karny. W akcji tej stracili piłkę, a Sokhadze popisał się dalekim wykopem i odsunął grę od naszego pola. W doliczonym czasie gry nie daliśmy już sobie odebrać zwycięstwa, mogąc zasłużenie cieszyć się z wyniku meczu.

Innym dramatycznym momentem była kontuzja Pawła Grabskiego, który został odwieziony karetką do szpitala. Po takim osłabieniu, praktycznie całą II połowę musieliśmy walczyć o własne piłki w młynach dyktowanych.

Mecz z Lechią Gdańsk, mający duże znaczenie psychologiczne, był też cenny szkoleniowo, gdyż obnażył nasze najsłabsze punkty, ale też pokazał wewnętrzną siłę i wolę walki całego zespołu. Walki i poświęcenia, za które należą się najwyższe słowa uznania.

Lechia Gdańsk – żółta kartka (niebezpieczna gra – atak nogą na głowę)
Autor:Mirosław Żórawski

-------------------------------------------------------------------------------------------

Rugbiści Budowlanych walczyli za dwóch i wygrali mecz w Gdańsku.


Mecz godny finału mistrzostw Polski stoczyli rugbiści Budowlanych na Wybrzeżu. Łodzianie pokonali Lechię 27:25. – Gratulowałem moim zawodnikom zwycięstwa i tego, że walczyli przez duże w – mówi trener Mirosław Żórawski.

Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. W 65 min goście prowadzili 24:18 i wydawało się, że emocje się skończyły. Jednak Lechia nie rezygnowała i w 67 min to ona wyszła na prowadzenie (25:24). Na szczęście, w 75 min kapitalnym drop goalem (drugim w meczu) popisał się Sokhadze.

Gospodarze w ostatnich sekundach pojedynku mieli szansę na zwycięstwo. Sędzia podyktował dla nich rzut karny z 30 metrów na wprost słupów bramki łodzian, trzy punkty były nieomal pewne. Gdańszczanie wbrew decyzji trenerów, postanowili udowodnić rywalom, że są bardzo mocni. Zdecydowali się grać piłką na przedpolu łodzian i ten męski pojedynek przegrali. Budowlani obronili się przed atakiem i mogli cieszyć się ze zwycięstwa.

Popełniliśmy trochę błędów w młynie i w autach, ale walcząc i konskwentnie realizując zadania taktyczne, osiągnęliśmy cel. Świetnie z roli kapitana wywiązał się Merab Gabunia – mówi Mirosław Żórawski.

Poważnej kontuzji na początku drugiej połowy doznał filar łodzian Paweł Grabski. Został odwieziony do szpitala w Gdańsku, gdzie nastawiono mu biodro. W telefonicznym kontakcie z Wybrzeżem był cały czas lekarz klubowy Budowlanych – Marcin Domżalski. Czuwała przy młodym rugbiście menedżer Budowlanych – Joanna Madej. Wczoraj zawodnik został przewieziony do Łodzi, gdzie będzie dalej leczony. Jego gra w tym sezonie jest już jednak wykluczona.
źródło:Express Ilustrowany

-----------------------------------------------------------------------------------------

11 wygrana w 11 meczu



Po niezwykle emocjonującym meczu rugbiści Blach Pruszyński Budowlanych wygrali na wyjeździe z Lechią Gdańsk, odnosząc tym samym 11 zwycięstwo w 11 spotkaniu ekstraligi. Jeśli nie zdarzy się cud, do fazy play-off jako pierwsi w historii przystąpią bez ani jednej porażki,

Z innymi drużynami trudno ocenić naszą prawdziwą wartość, bo są po prostu od nas o wiele słabsze. Tak naprawdę będzie to dla nas ostatni poważny sprawdzian przed najważniejszymi meczami sezonu. Mimo że jesteśmy pewni pierwszego miejsca na koniec sezonu zasadniczego nie ma więc mowy, żebyśmy zagrali z Lechią mniej zmotywowani. Zwłaszcza, że takich spotkań w sezonie rozgrywa się kilka i to one najbardziej elektryzują kibiców i zawodników - mówił przed meczem w Gdańsku Mirosław Żórawski, trener Budowlanych.

Sobotni hit ekstraligi z pewnością na miano elektryzującego spotkania zasłużył. Od pierwszej minuty na boisku toczyła się bowiem niezwykle wyrównana walka, a obie drużyny kilkakrotnie zmieniały się na prowadzeniu. Lepsze wrażenie sprawiali jednak gospodarze, którzy zdominowali grę w młynie i autach. - Gdańszczanie zimą zrobili spore wzmocnienia i po wygranych derbach Trójmiasta [w poprzedniej kolejce - przyp. red.] byli pewni, że pokonają również i nas. Spodziewaliśmy się więc bardzo trudnego spotkanie, ale muszę przyznać, że momentami przewaga Lechii była bardzo duża - nie ukrywa Żórawski.

Niewiele brakowało, by ostatecznie ze zwycięstwa cieszyli się gospodarze. W jednej z ostatnich akcji meczu lechiści mogli bowiem wykonywać rzut karny z około 40 metrów, który mógłby dać im prowadzenie 28:27. Mimo że do takiego rozwiązania zachęcała cała ławka rezerwowych gdańszczan, zawodnicy będący na boisku zdecydowali się jednak, że chcą spróbować zdobyć przyłożenie i przenieśli kopem piłkę w okolica pola punktowego łodzian. Decydujące o zwycięstwie Budowlanych punkty padły w 77. min, gdy Teimuraz Sokhadze wykorzystał piąty rzut karny.

- To był naprawdę bardzo dobry mecz - ocenia Żórawski. - Z pewnością mógł się podobać kibicom, bo nie brakowało w nim ani otwartej gry, ani ogromnej walki, ani wielu zwrotów akcji. Dla nas najważniejsze jest jednak to, że ostatecznie to my byliśmy górą, dzięki czemu wygraliśmy kolejną małą bitwę przed decydującą fazą sezonu. Choć nie ukrywam, że była to w tym sezonie najtrudniejsza bitwa, jaką przyszło nam stoczyć.

O dominacji Budowlanych w ekstralidze najlepiej świadczy to, że najprawdopodobniej zakończą rundę zasadniczą z kompletem zwycięstw. Do końca pierwszego etapu rozgrywek pozostały już bowiem tylko trzy kolejki, w których rugbiści z ul. Górniczej zmierzą się z Budowlanymi Lublin, Orkanem Sochaczew i Posnanią. - Strata punktów w którymkolwiek z tych spotkań byłaby ogromną sensacją. Dla mnie jest to nierealne - mówi pewny siebie szkoleniowiec łodzian. I dodaje: - Odkąd wprowadzono play-offy nie pamiętam sezonu, w którym drużyna wygrałaby wszystkie mecze w rundzie zasadniczej, ani takiego, w którym wygraliśmy wszystkie spotkanie z Lechią i Arką. Przed rozpoczęciem walki o medale może to być bardzo dobry prognostyk.

Jedynym minusem sobotniego meczu jest poważna kontuzja Pawła Grabskiego. Filar łodzian na początku drugiej połowy doznał groźnego urazu biodra i noc spędził w szpitalu, gdzie pod narkozą przeszedł zabieg. W tym sezonie jeden z najlepszych młynarzy w Polsce już nie zagra. - To dla nas bardzo duża strata - przyznaje Żórawski. - Mamy nadzieję, że uda nam się Pawła godnie zastąpić, a on wróci do nas już w przyszłym sezonie.
źródło:gazeta.pl
 Komentarze
Brak komentarzy.
 Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 YouTube - Kanał Strony Kibiców Rugby
Kanał Kibiców Rugby (Tutaj) - Nowe video.

 Czat kibiców rugby bez rejestracji.
Zanim napiszesz przeczytaj Regulamin Czatu.


 Ekstraliga- 2019/20
Ekstraliga 2019/20 Mecze Punkty
1. Master Pharm Rugby 837
2. Ogniwo Sopot 935
3. Pogoń Siedlce 830
4. Juvenia Kraków 926
5. Skra Warszawa 923
6. Lechia Gdańsk 817
7. Orkan Sochaczew 915
8. Budowlani Lublin 99
9. Arka Gdynia 91
 Puchar Sześciu Narodów 2020



I kolejka
01.02 Walia-Włochy 42:0 (21:0)
01.02 Irlandia-Szkocja 19:12 (10:6)
02.02 Francja-Anglia 24:17 (17:0)

II kolejka
08.02 Irlandia-Walia 24:14 (12:7)
08.02 Szkocja-Anglia 6:13 (0:3)
09.02 Francja - Włochy 35:22 (23:10)

III kolejka
22.02 Włochy - Szkocja (0:5) 0:17
22.02 Walia - Francja 23:27 (9:17)
23.02 Anglia - Irlandia 24:12 (17:0)

IV kolejka
07.03 Irlandia - Włochy (Odwołany)
07.03 Anglia - Walia 33:30 (20:9)
08.03 Szkocja - Francja 28:17 (14:7)

V kolejka
14.03 Walia - Szkocja (przełożony)) Millennium Stadium,Cardiff
14.03 Włochy - Anglia (przełożony)) Stadio Olimpico,Rzym
14.03 Francja - Irlandia (odwołany) Stade de France, Saint-Denis

 Godzina
 - Archiwum - Kibice
 Tekst piosenki Budowlanych
O.S.T.R-Budowlani ŁÓDŹ
Kilkadziesiąt lat historii, dziesiątki klubów, tysiące kibiców i Ty tez chłopak spróbuj. Szarża blacha drop młyn, kto w tym oczekuje cudów mówię spróbuj i po wygrana idź Ty. Miejsce Bałuty ulica to Górnicza weź stadion wyczaj, jeśli szukasz mekki kibica masz łódzki zwyczaj jak na naszym koncercie i tu i tu tłok są problemy z przejściem, przyłożenie pierwsze. Trybuna pełna naprzeciwko joint ekipa ktoś coś łyka pełno typa na dzielnicy dzisiaj jak zwykle gram za gramem litr za litrem. Aż się ziomek żyć chce z literą B w herbie "Budowlani" jak Bałuty w tym jest moje serce.

Ref: Szarża, blacha, maul, drop, młyn albo karny B jak Bałuty lub Budowlani w rugby wiesz tu i tu raczej nie chodzi o forsę jedna miłość dla sekcji rugby w całej Polsce.
Ref2: Szarża, blacha, maul, drop, młyn albo karny B jak Bałuty lub Budowlani w rugby wiesz tu i tu raczej nie chodzi o forsę jedna miłość dla sekcji rugby w całej Polsce.

Ziom zajmij miejsce, na joint'a skróć tu po takiej szarzy superman skończył na wózku Łódź mój skrawek świata gdzie trzymam się prawdy ze ta planeta ma kształt jak piłka do rugby B jak Bałuty lub Budowlani walki tej nie zakłócisz w tym cala duma z nazwy e bądź poważny w grze liczy się moment idź z Bogiem jak myślisz ze sport to zdrowie lepiej sam sobie odpowiedz czy masz wiarę by wstać i grac dalej by przezwyciężyć strach razem z nim ujawnić talent, ten dar jest panem świata anioł na trybunach a na boisku szatan dla w wszystkich przyjaciół we wszystkich klubach jedna wiara jeden cel a świat nauczy nas fruwać.

Ref: Szarża, blacha, maul, drop, młyn albo karny B jak Bałuty lub Budowlani w rugby wiesz tu i tu raczej nie chodzi o forsę jedna miłość dla sekcji rugby w całej Polsce.
Ref2: Szarża, blacha, maul, drop, młyn albo karny B jak Bałuty lub Budowlani w rugby wiesz tu i tu raczej nie chodzi o forsę jedna miłość dla sekcji rugby w całej Polsce.
 Oglądamy - Zdjęcia - Archiwum
- ARCHIWUM - RUGBY -
--------------------------------
Galerie Zdjęć - Seniorzy
--------------------------------
- Album - 07/08/09
- Album - 2009/2010
- Album - 2010/2011
- Album - 2011/2012
- Album - 2012/2013
- Album - 2013/2014
- Album - 2015/16/17/18/19
--------------------------------
Galeria Zdjęć - Mini-Żacy - Żacy - Młodzik - Kadeci - Juniorzy
--------------------------------
- Sezon 2008/2009
- Sezon 2009/2010
- Sezon 2010/2011
- Sezon 2011/2012
- Sezon 2012/2013
- Sezon 2013/2014
- Sezon 2015/16/17/18
--------------------------------
Inne zdjęcia z meczy
--------------------------------
- Zdjęcia drużyn z Łodzi
- Różne zdjęcia
Powered by v6.01.6 © 2003-2005
Shunt by:
3057372 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl