BUDOWLANI-ŁÓDŹ-RUGBY
   Strona Główna Terminarz - Ekstraliga 2020Sierpień 05 2020 04:35:54   
 Moje Foto: Krzysztof Staniszewski


Fotorelacja z meczy.
2008-2018
(TUTAJ)

Fotorelacja z meczy.
2019/20
(TUTAJ)


VI Bierhalle Manufaktura Beach Rugby
01.08.2020

VI Bierhalle Manufaktura Beach Rugby 1.08.2020

PP.Ogniwo Sopot - Juvenia Kraków
11.07.2020

28 Finał WOŚP 12.01.2020

28 Finał WOŚP 12.01.2020
12.01.2020

28 Finał WOŚP 12.01.2020

---------------------------


Master Pharm Ruby Łódź - Studenci Medycyny
21.11.2019

Master Pharm Ruby Łódź - Studenci Medycyny

---------------------------


Master Pharm Ruby Łódź - Juvenia Kraków
9.11.2019

Master Pharm Ruby Łódź - Juvenia Kraków

---------------------------


RET- Polska - Niemcy
2.11.2019

Polska - Niemcy

---------------------------


Master Pharm Rugby Łódź - Budowlani Lublin
12.10.2019

Master Pharm Rugby Łódź - Budowlani Lublin

---------------------------


Master Pharm Rugby Łódź - Pogoń Siedlce
29.09.2019

Master Pharm Rugby Łódź - Pogoń Siedlce

 Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
 Nawigacja
Strona Główna
Regulamin strony.
Archiwum

Terminarz - Ekstraliga 2020
Kontakt
Szukaj
 Statystyki



free counters
statystyka
 Wiadomości dla kibiców.
Seniorzy: Kalendarz - Jesień 2020 już na stronie.
  Budowlani pokonali Arkę w hicie ekstraligi.(video 2 - atrykuły 5)
EKSTRALIGA

Na inaugurację 2012 roku Blachy Pruszyński Budowlani, którzy jesienią wygrali wszystkie osiem spotkań, zmierzyli się z drugą w tabeli Arką. Klasa rywala, stawka meczu (zwycięstwo niemal zagwarantowałoby łodzian pierwsze miejsce na koniec sezonu zasadniczego), piękna pogoda i blisko pięć miesięcy przerwy w rozgrywkach, sprawiły, że na stadionie przy ul. Górniczej zasiadło grubo ponad trzy tysiące spragnionych rugby kibiców.

Ku ich zaskoczeniu pierwsze punkty w meczu zdobyli jednak gdynianie, którzy już w pierwszej minucie wykorzystali rzut karny. Przez kolejne minuty żadna z drużyn nie potrafiła przycisnąć rywala i w efekcie oglądaliśmy mało ciekawe spotkanie. Gospodarze przełamali się w 10 min, gdy również z rzutu karnego (blisko z połowy) między słupy trafił Teimuraz Sokhadze. Na pierwszą ciekawszą akcję trzeba było czekać do 16 min., gdy najpierw Merab Gabunia, a później Sokhadze przebiegli z piłką kilkadziesiąt metrów. Efektem był kolejny rzut karny dla Budowlanych, który na punkty ponownie zamienił gruziński kopacz.

W kolejnych minutach zdobycia punktów była Arka. W jednej z akcji goście byli od metr od pola punktowego, ale ich próba przeciśnięcia się przez obronę łodzian skończyła się błędem. Po pół godzinie gdynianie dopięli jednak swego, wykorzystali rzut karny, a na tablicy wyników ponownie pojawił się remis, który utrzymał się już do końca pierwszej połowy.

Druga część gry zaczęła się najgorzej jak mogła, bo od przyłożenia Arki. Jego autorem był Siergiej Garkawyj, który wykończył bardzo ładną akcję lewym skrzydłem. Chwilę później Tomasz Stępień został ukarany żółtą kartką i na 10 min. musiał opuścić boisko, a gdynianie wykorzystali podwyższenie i prowadzili 13:6. Mając w pamięci pierwszą połowę, gdy więcej z gry mieli goście, można było zacząć się martwić o końcowy wynik.

Gospodarze próbowali odrobić straty, ale ich akcje były szarpane i mało składne. Brakowało i dobrego rozegrania, i zawodników, którzy przebiegliby z piłką przynajmniej kilkanaście metrów (wyjątkiem był Merab Gabunia). Bardzo dużo było za to błędów. Po jednym z nich Arka miała kolejny rzut karny, ale Beka Tsiklauri tym razem się pomylił. Minutę później Gruzin mógł się zrehabilitować, ale znów uderzył obok słupa. Gdyby obie próby zakończyły się punktami, przewaga Arki wynosiłaby już 13 punktów. Tak się jednak nie stało, dzięki czemu gospodarzy dzieliła od rywali wciąż tylko jedna siedmiopunktowa akcja.






Budowlanym odrabiania strat nie ułatwiali sędziowie, którzy wyraźnie się pogubili i zaczęli podejmować kompletnie niezrozumiałe decyzje. Pretensje mogli mieć jednak przede wszystkim do siebie, ponieważ w niczym nie przypominali drużyny, która jesienią zgarnęła komplet punktów.

Na szczęście w końcówce gospodarze zachowali więcej sił, a trener Mirosław Żórawski przeprowadził kilka udanych zmian. W efekcie w 68 min. niesieni dopingiem kibiców Budowlani przepchnęli się na pole punktowe rywali i zdobyli wreszcie długo oczekiwane przyłożenie, Chwilę później podwyższenie Sokhadze dało gospodarzom wyrównanie. Do końca meczu pozostawało nieco ponad 10 minut i sprawa wyniku wciąż była otwarta.

Na kilka minut przed końcem kibice mogli mieć jeszcze większe powody do zadowolenia. W 77 min. po zaskakująco rozegranym aucie łodzianie błyskawicznie wbiegli na pole punktowe Arki i znów wyszli na prowadzenie. Po kolejnym udanym podwyższeniu Sokhadze Budowlani prowadzili już 20:13 i byli o krok od odniesienia niezwykle ważnego zwycięstwa. Rywale do końca próbowali odrobić straty, ale ich próby rozbijały się na niezwykle szczelnej obronie gospodarzy, która wytrzymała napór do ostatniej sekundy.

Ostatecznie choć na przekroju całego meczu zdecydowanie lepiej zaprezentowała się Arka, to jednak dzięki kapitalnemu ostatniemu kwadransowi Budowlani mogli się cieszyć z niezwykle cennej wygranej. Dzięki zwycięstwu wicemistrzowie Polski są już niemal pewni zajęcia pierwszego miejsca na koniec sezonu zasadniczego. A jeszcze 15 minut przed końcem wszystko wyglądało zupełnie inaczej...

Budowlani zagrali w składzie:


1. Michał Królikowski (67’ Adrian Ignaczak)
2. Przemysław Szyburski
3. Paweł Grabski
4. Piotr Karpiński (34’ Marek Mirosz)
5. Davit Gugushvili (67’ Mariusz Fortuna)
6. Michał Mirosz (67’ Dominik Skwarciak)
7. Władysław Grabowski
8. Merab Gabunia
9. Łukasz Żórawski
10. Teimuraz Sokhadze
11. Mateusz Matyjaka (75’ Łukasz Rydzyński)
12. Grzegorz Dułka
13. Dariusz Kaniowski (55’ Tomasz Grodecki)
14. Tomasz Kozakiewicz
15. Tomasz Stępień

Trener: Mirosław Żórawski - Asystent: Szulc Krzysztof. Kapitan: Michał Królikowski. Kierownik drużyny: Grzegorz Białkowski.


Sędziowie:Jarowicz, Zeszutek, Bedyński

Widzów:3000

Poważnej kontuzji doznał gracz drugiej linii młyna Piotr Karpiński.

– W jednym ze starć Piotrek doznał uszkodzenia rogówki – mówi trener Mirosław Żórawski – Będzie wyłączony z zajęć przez około dwa tygodnie. Nie wystąpi zatem w najbliższym meczu z AZS AWF w Warszawie.


Kadeci pod wodzą Marka Maciejewskiego rozegrali w sobotę przy Górniczej sparing z rówieśnikami z BBRC wygrywając wysoko 85:0.
---------------------------------------------------------------------------------------------



Trener Budowlanych po wyszarpanej wygranej z Arką: "Zagraliśmy bardzo słabo, a i tak wygraliśmy. To coś znaczy"



Jeśli po tak słabym meczu wygrywamy z mistrzem Polski, to nasz potencjał musi być naprawdę duży - mówi trener Mirosław Żórawski. Prowadzeni przez niego rugbiści Blach Pruszyński Budowlani w sobotę wyszarpali zwycięstwo Arce Gdynia i praktycznie zapewnili sobie pierwsze miejsce na koniec sezonu zasadniczego.

Po blisko pięciu miesiącach przerwy rugbiści Budowlanych rozegrali wreszcie mecz w ekstralidze. I to jaki! Do Łodzi przyjechał bowiem wicelider z Gdyni, któremu marzyło się odrobienia strat do prowadzących w tabeli gospodarzy. Ci z kolei zagrali o przypieczętowanie pierwszego miejsca na koniec sezonu zasadniczego, co oznacza korzystne rozstawienie w fazie play-off. Oprócz klasy rywala i stawki meczu w sobotę dopisali także kibice i pogoda - na stadion przyszło ich ponad trzy tysiące.

Przez ponad godzinę spotkania fani mogli przecierać oczy ze zdumienia. Ich drużyna grała bowiem bardzo słabo, popełniała wiele prostych błędów i nie miała pomysłu na sforsowanie obrony rywali. - Ten mecz był trudny przede wszystkim pod względem psychicznym. Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do sezonu, mamy siłę i szybkość. W sobotę zabrakło nam nie formy, ale chłodnej głowy. Zagraliśmy zablokowani, spięci, zdenerwowani... - oceniał Żórawski.

Na tle gospodarzy Arka prezentowała się lepiej. To ona nadawała ton grze i zdecydowanie częściej znajdowała się pod polem punktowym rywala. Mimo przewagi gdynianie nie potrafili odskoczyć gospodarzom. Przez pierwszą połowę obie drużyny zdobywały punkty jedynie z rzutów karnych.

Gdy na początku drugiej połowy Arka przeprowadziła siedmiopunktową akcję i objęła prowadzenie 13:7, kibice mogli się zacząć martwić o końcowy wynik. - Ja chwili zwątpienia jednak nie miałem - zapewnia Żórawski. - Wiedziałem, że skoro my graliśmy tak słabo, a gdynianie nie potrafili objąć pewnego prowadzenia, to nie jest z nami aż tak źle. Kwestią czasu było, kiedy nasza gra wreszcie zaskoczy.

I tak też się stało. W ostatnim kwadransie Budowlani zagrali wreszcie na miarę swoich możliwości. Zmusili gdynian do momentami desperackiej obrony i dwukrotnie położyli piłkę na polu punktowym (Władysław Grabowski w 68. i Mariusz Fortuna w 77. min). - Pod koniec meczu okazało się, ile znaczą dobrzy rezerwowi i dobre przygotowanie fizyczne, dzięki któremu udało nam się przycisnąć gdynian. To w dużej mierzy dzięki tym dwóm elementom udało nam się odwrócić losy spotkania - uważa Żórawski. - Tak naprawdę trudno mi jednak być po tym meczu niezadowolonym. Bo jeśli grając tak słabo, byliśmy w stanie pokonać mistrzów Polski, to świadczy to o nas bardzo dobrze. Widać, że mamy bardzo duży potencjał.

Dzięki zwycięstwu wicemistrzowie Polski są już niemal pewni zajęcia pierwszego miejsca na koniec sezonu zasadniczego. Choć do jego zakończenia pozostało jeszcze pięć spotkań, to trudno znaleźć rywali, z którymi Budowlani mogliby stracić punkty. Jedyną taką drużyną jest Lechia Gdańsk, która nawet w przypadku wygranej nie odrobi straty do łodzian. - Co tu dużo mówić. O sezon zasadniczy już się nie martwię - podsumowuje Żórawski.
źródło:Express Ilustrowany

--------------------------------------------------------------------------------------------

Dramatyczny i zwycięski mecz rugbistów Budowlanych



Takich meczów powinno być jak najwięcej. Trzy tysiące widzów obserwowało 
dramatyczny, a co najważniejsze – zwycięski pojedynek łódzkiego lidera ekstraligi rugby z wiceliderem. Burza oklasków po ostatnim gwizdku sędziego dowodzi, 
że ludziom widowisko się podobało.

O sukces nie było łatwo, a losy pojedynku ważyły się do ostatniej akcji. Gdynianie zmobilizowali się na ten mecz wyjątkowo, zdając sobie sprawę, że wyklucza ich z walki o pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej. Sprowadzili na pojedynek do Łodzi wszystkich zgłoszonych zagranicznych zawodników. Wyszli na boisko przekonani o swojej sile i zaskoczyli łodzian. Już w pierwszej akcji Budowlani popełnili pod własnym polem bramkowym prosty błąd i stracili trzy punkty z rzutu karnego. W 10 minucie Temo Sokhadze doprowadził do wyrównania, trafiając między słupy z odległości blisko 50 metrów, za chwilę nie pomylił się z łatwiejszej pozycji i łodzianie wyszli na prowadzenie (6:3).

Trwał pojedynek na karne. Najpierw gracz Arki trafił w słupek, ale w kolejnej akcji się nie pomylił i do przerwy na tablicy widniał remisowy wynik 6:6. W końcówce pierwszej połowy i na początku drugiej łodzianie musieli grać w osłabieniu, gdyż żółtą kartkę najpierw dostał Davit Gugushvili, a potem Tomasz Stępień.

Gdynianie zwietrzyli swoją szansę. Po okresie wyczerpującej walki w młynach przeprowadzili składny atak lewą stroną boiska i Siergiej Garkawyj położył piłkę w polu punktowym gospodarzy. Skuteczne było też podwyższenie i Arka wyszła na prowadzenie 13:6. W serca łódzkich kibiców zakradł się cień zwątpienia. Inicjatywa nadal należała do gości, którzy jednak nie wykorzystali trzech rzutów karnych. Gracze Budowlanych więcej dyskutowali między sobą niż grali. Co może spowodować odmianę? – zastanawiano się na trybunach.

Trener Mirosław Żórawski postawił wszystko na jedną kartę i wiedział, co robi. Wpuścił na boisko młodych rezerwowych graczy, a oni go nie zawiedli. Budowlani przyspieszyli grą i zepchnęli zmęczonych rywali do defensywy. Najpierw po mocnym wejściu młyna w pole punktowe Arki przyłożenie zapisał na swoim koncie Władysław Grabowski, a Temo Sokhadze celnym kopem doprowadził do wyrównania.

Łodzianie nie zamierzali na tym poprzestać. Atakowali dalej. Na dwie minuty przed końcem meczu goście wrzucali piłkę z autu pod własnym polem punktowym. W powietrzu lepiej powalczyli o nią łodzianie, co wcześniej nie zawsze im się udawało. Władek Grabowski, sprytnie zagrał do Mariusza Fortuny, a on zdobył pięć bezcennych punktów z przyłożenia. Podwyższenie Temo Sokhadze dało gospodarzom prowadzenie 20:13. Teraz goście ruszyli do ataku. W doliczonym czasie gry byli pod polem punktowym łodzian, ale zostali sprytnie wypchnięcie na aut i sędzia w tym momencie zakończył dramatyczne zawody.


W premierowej kolejce wiosny ekstraligi rugby pękła setka. Lechia Gdańsk pokonał outsidera Juvenię 104:6 (59:0). Budowlani Lublin po emocjonującej zaciętej walce przegrali z Posnanią 24:38 (9:19) i to zespół z Wielkopolski będzie walczył o czwarte miejsce. Orkan Sochaczew wysoko pokonał AZS AWF Warszawa 73:7 (31:0).

Z akademikami w stolicy zmierzy się w następnej kolejce lider z Łodzi. Hitem będą derby Wybrzeża, w których Arka podejmie Lechię. 
W pozostałych meczach: Juvenia – Budowlani Lublin, Posnania 
– Orkan.

źródło:Express Ilustrowany

----------------------------------------------------------------------------------------------

Prezes związku rugby zaskoczony frekwencją na meczu Budowlanych


Dwudniową wizytę złożyli w Łodzi prezes Polskiego Związku Rugby Jan Kozłowski i sekretarz generalny – Grzegorz Borkowski. Byli pod wrażeniem świetnego meczu, a zwłaszcza liczby fanów na trybunach. Nie przypuszczali, że na stadionie przy ul. Górniczej zjawi się trzy tysiące widzów!

Rozmawiano o bazie, której na gwałt potrzebują Budowlani, żeby móc się rozwijać. Z przestarzałego, niemodernizowanego od dziesięcioleci obiektu przy ul. Górniczej można co najwyżej korzystać przez pół roku. Szukanie odpowiednich boisk w Łodzi przez kolejnych sześć miesięcy nie sprzyja systematycznemu szkoleniu i rozwojowi dyscypliny.

Szansą na rugby jest Szkoła Mistrzostwa Sportowego, gdzie mają się uczyć i trenować najzdolniejsi młodzi polscy rugbiści. – W podobnych szkołach we Francji czy Irlandii wychowuje się kolejne pokolenia świetnych rugbistów. My dzięki SMS też będziemy mieli na to szansę. Być może za osiem lat powalczymy o udział w Pucharze Świata – mówi wiceprezes związku Krzysztof Serafin. Prezes związku zapewnił, że gdy powstanie nowy miejski stadion przy al. Unii, na pewno występować na nim będzie reprezentacja Polski w rugby.
źródło:Express Ilustrowany

----------------------------------------------------------------------------------------------

Arka znów pokonana przez Budowlanych


Mistrzowie Polski od sukcesu w Łodzi w ubiegłym roku, który dał im tytuł, grali z Budowlanymi po raz trzeci i po raz trzeci przegrali. Nie pomogło ściągnięcie na mecz Beki Tsiklauriego, co miało być elementem zaskoczenia dla rywali.

W pierwszych 40 minutach obie ekipy punkty zdobywały jedynie po rzutach karnych. Tuż po rozpoczęciu spotkania uderzeniem z 15 metrów między słupy wstrzelił się Dawid Banaszek, dając prowadzenie Arce.

Pięć minut później z trzykrotnie dalszej odległości celnie uderzali gospodarze, a po chwili objęli prowadzenie 6:3. W 29. minucie karnego wykorzystał jednak Gruzin Tsiklauri, zapewniając gdynianom remis do przerwy.

Już w 6. minucie drugiej połowy żółto-niebiescy zdobyli swoje pierwsze przyłożenie. Jego autorem był Sergiej Garkawyj. Podwyższenie zapewnił Tsiklauri i podopieczni Macieja Stachury prowadzili 13:6.

To było jednak wszystko, jeśli chodzi o zdobycze "Buldogów". Budowlani najpierw doprowadzili do remisu, a na 2 minuty do końca gry objęli prowadzenie, które zapewniło im zwycięstwo w spotkaniu.

-Byliśmy na dobrej drodze do wygranej, ale szwankowało kopanie na słupy. Zmarnowaliśmy cztery rzuty karne i to zadecydowało o końcowej porażce. Szkoda, bo prowadziliśmy, ale nie ma co zwalać winy na zawodników wykonujących karne. Popełniliśmy za dużo błędów pod koniec spotkania, brakowało też trochę szczęścia. Widać jednak sporo pozytywów w grze, przyłożenie zdobyliśmy po bardzo ładnej akcji. Jeśli wyeliminujemy pewne niedociągnięcia, możemy myśleć o obronie mistrzostwa - podsumował trener Stachura.
źródło:trójmiasto.pl
 Komentarze
Brak komentarzy.
 Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 YouTube - Kanał Strony Kibiców Rugby
Kanał Kibiców Rugby (Tutaj) - Nowe video.

 Czat kibiców rugby bez rejestracji.
Zanim napiszesz przeczytaj Regulamin Czatu.


 Ekstraliga- 2019/20
Ekstraliga 2019/20 Mecze Punkty
1. Master Pharm Rugby 837
2. Ogniwo Sopot 935
3. Pogoń Siedlce 830
4. Juvenia Kraków 926
5. Skra Warszawa 923
6. Lechia Gdańsk 817
7. Orkan Sochaczew 915
8. Budowlani Lublin 99
9. Arka Gdynia 91
 Puchar Sześciu Narodów 2020



I kolejka
01.02 Walia-Włochy 42:0 (21:0)
01.02 Irlandia-Szkocja 19:12 (10:6)
02.02 Francja-Anglia 24:17 (17:0)

II kolejka
08.02 Irlandia-Walia 24:14 (12:7)
08.02 Szkocja-Anglia 6:13 (0:3)
09.02 Francja - Włochy 35:22 (23:10)

III kolejka
22.02 Włochy - Szkocja (0:5) 0:17
22.02 Walia - Francja 23:27 (9:17)
23.02 Anglia - Irlandia 24:12 (17:0)

IV kolejka
07.03 Irlandia - Włochy (Odwołany)
07.03 Anglia - Walia 33:30 (20:9)
08.03 Szkocja - Francja 28:17 (14:7)

V kolejka
14.03 Walia - Szkocja (przełożony)) Millennium Stadium,Cardiff
14.03 Włochy - Anglia (przełożony)) Stadio Olimpico,Rzym
14.03 Francja - Irlandia (odwołany) Stade de France, Saint-Denis

 Godzina
 - Archiwum - Kibice
 Tekst piosenki Budowlanych
O.S.T.R-Budowlani ŁÓDŹ
Kilkadziesiąt lat historii, dziesiątki klubów, tysiące kibiców i Ty tez chłopak spróbuj. Szarża blacha drop młyn, kto w tym oczekuje cudów mówię spróbuj i po wygrana idź Ty. Miejsce Bałuty ulica to Górnicza weź stadion wyczaj, jeśli szukasz mekki kibica masz łódzki zwyczaj jak na naszym koncercie i tu i tu tłok są problemy z przejściem, przyłożenie pierwsze. Trybuna pełna naprzeciwko joint ekipa ktoś coś łyka pełno typa na dzielnicy dzisiaj jak zwykle gram za gramem litr za litrem. Aż się ziomek żyć chce z literą B w herbie "Budowlani" jak Bałuty w tym jest moje serce.

Ref: Szarża, blacha, maul, drop, młyn albo karny B jak Bałuty lub Budowlani w rugby wiesz tu i tu raczej nie chodzi o forsę jedna miłość dla sekcji rugby w całej Polsce.
Ref2: Szarża, blacha, maul, drop, młyn albo karny B jak Bałuty lub Budowlani w rugby wiesz tu i tu raczej nie chodzi o forsę jedna miłość dla sekcji rugby w całej Polsce.

Ziom zajmij miejsce, na joint'a skróć tu po takiej szarzy superman skończył na wózku Łódź mój skrawek świata gdzie trzymam się prawdy ze ta planeta ma kształt jak piłka do rugby B jak Bałuty lub Budowlani walki tej nie zakłócisz w tym cala duma z nazwy e bądź poważny w grze liczy się moment idź z Bogiem jak myślisz ze sport to zdrowie lepiej sam sobie odpowiedz czy masz wiarę by wstać i grac dalej by przezwyciężyć strach razem z nim ujawnić talent, ten dar jest panem świata anioł na trybunach a na boisku szatan dla w wszystkich przyjaciół we wszystkich klubach jedna wiara jeden cel a świat nauczy nas fruwać.

Ref: Szarża, blacha, maul, drop, młyn albo karny B jak Bałuty lub Budowlani w rugby wiesz tu i tu raczej nie chodzi o forsę jedna miłość dla sekcji rugby w całej Polsce.
Ref2: Szarża, blacha, maul, drop, młyn albo karny B jak Bałuty lub Budowlani w rugby wiesz tu i tu raczej nie chodzi o forsę jedna miłość dla sekcji rugby w całej Polsce.
 Oglądamy - Zdjęcia - Archiwum
- ARCHIWUM - RUGBY -
--------------------------------
Galerie Zdjęć - Seniorzy
--------------------------------
- Album - 07/08/09
- Album - 2009/2010
- Album - 2010/2011
- Album - 2011/2012
- Album - 2012/2013
- Album - 2013/2014
- Album - 2015/16/17/18/19
--------------------------------
Galeria Zdjęć - Mini-Żacy - Żacy - Młodzik - Kadeci - Juniorzy
--------------------------------
- Sezon 2008/2009
- Sezon 2009/2010
- Sezon 2010/2011
- Sezon 2011/2012
- Sezon 2012/2013
- Sezon 2013/2014
- Sezon 2015/16/17/18
--------------------------------
Inne zdjęcia z meczy
--------------------------------
- Zdjęcia drużyn z Łodzi
- Różne zdjęcia
Powered by v6.01.6 © 2003-2005
Shunt by:
3061011 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl