BUDOWLANI-ŁÓDŹ-RUGBY
   Strona GłównaTerminarz - Ekstraliga 2020Styczeń 23 2020 06:56:32  
 Moje Foto: Krzysztof Staniszewski


Fotorelacja z meczy.
2008-2018
(TUTAJ)

Fotorelacja z meczy.
2019
(TUTAJ)


28 Finał WOŚP 12.01.2020
12.01.2020

28 Finał WOŚP 12.01.2020

---------------------------


Master Pharm Ruby Łódź - Studenci Medycyny
21.11.2019

Master Pharm Ruby Łódź - Studenci Medycyny

---------------------------


Master Pharm Ruby Łódź - Juvenia Kraków
9.11.2019

Master Pharm Ruby Łódź - Juvenia Kraków

---------------------------


RET- Polska - Niemcy
2.11.2019

Polska - Niemcy

---------------------------


Master Pharm Rugby Łódź - Budowlani Lublin
12.10.2019

Master Pharm Rugby Łódź - Budowlani Lublin

---------------------------


Master Pharm Rugby Łódź - Pogoń Siedlce
29.09.2019

Master Pharm Rugby Łódź - Pogoń Siedlce

---------------------------


Master Pharm Rugby Łódź - Arka Gdynia
15.09.2019

Master Pharm Rugby Łódź - Arka Gdynia

---------------------------


Master Pharm Rugby Łódź - Lechia Gdańsk
25.08.2019

Master Pharm Rugby Łódź - Lechia Gdańsk

---------------------------


 Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
 Nawigacja
Strona Główna
Regulamin strony.
Archiwum

Terminarz - Ekstraliga 2020
Kontakt
Szukaj
 Statystyki



free counters
statystyka
 Wiadomości dla kibiców.
Terminarz rozgrywek Ekstraligi runda wiosenna już na stronie : Terminarz 2020
  Kolejna drużyna z wybrzeża została pokonana. -Wyniki- Prasa (4)
EKSTRALIGA



Więcej zdjęć w galerii.


Punkty zdobyli:Temo Sokhadze - 16 (2,2,2,2,3,2,3), Przemek Szyburski - 5,Merab Gabunia - 5,Władek Grabowski - 5,Seba Łuczak - 5,Grzesiek Dułka -5,Tomek Stępień - 5

Punkty dla Lechii: Marek Płonka 5, Grzegorz Janiec 5, Jurij Bukhalo 2.

Zagraliśmy w składzie:1- Michał Królikowski 2- Przemysław Szyburski 3- Paweł Grabski 4- Mariusz Fortuna 5- Merab Gabunia 6- Michał Mirosz 7- Władysław Grabowski 8- Davit Gugushvili 9- Żórawski Łukasz 10- Temo Sokhadze 11- Kaniowski Dariusz 12- Dułka Grzegorz 13- Sebastian Łuczak 14- Tomasz Kozakiewicz 15- Tomasz Stępień
Rezerwowi: 16.Sebastian Stolarz 17. - Pepliński Kamil 19. -Dominik Skwarciak 20.- Tomasz Grodecki 21. - Łukasz Rydzyński 22.- Mateusz Matyjak. - 23. Bartłomiej Szczukocki
Trener: Mirosław Żórawski - Asystenci: Szyburski Przemysław,Szulc Krzysztof. Kapitan: Michał Królikowski. Kierownik drużyny: Grzegorz Białkowski. Widzów:3500

Budowlani zmiażdżyli Lechię Gdańsk 46:12


Rugbiści Budowlanych nie zawiedli trzech tysięcy kibiców. Rozegrali bardzo dobre spotkanie i w rekordowych rozmiarach pokonali wicelidera tabeli - gdańską Lechię 46:12. Łodzianie wszystkie zamierzone cele osiągnęli praktycznie już w 14 minucie i 56 sekundzie spotkania, gdy Władek Grabowski po raz czwarty położył piłkę w polu punktowym rywali. Dzięki temu lider zapewnił sobie dodatkowy bonusowy punkt.

Przez pierwszy kwadrans podopieczni trenera Mirosława Żórawskiego grali znakomicie, prezentując efektowne i skuteczne rugby. Pierwsze punkty zdobyli już w 57 sekundzie. Przyłożenie zaliczył, ciągnąc za sobą trzech rywali, silny jak tur Merab Gabunia.

Po wykonaniu w 15 minucie zamierzonego planu gospodarze oddali inicjatywę rywalom. Przez kwadrans bronili się heroicznie na własnym przedpolu. Pewnie byłaby to obrona skuteczna, gdyby żółtej kartki nie dostał Gabunia, który na dziesięć minut opuścił plac gry. Dwie udane akcje gości (druga po prostych błędach łodzian) zapowiadały wielkie emocje w drugiej połowie.

Do niczego takiego nie doszło. Budowlani szybko pokazali gdańszczanom, kto rządzi. W ciągu 11 minut zdobyli 20 punktów! Bezsilni rywale nie byli w stanie zatrzymać szybkich i przebojowych: Grzegorza Dułki i Tomasza Stępnia, a Temo Sokhadze popisał się znakomitym celnym kopem między słupy bramki Lechii nieomal z połowy boiska. Rugbiści Lechii próbowali męską walką w młynie zniwelować różnicę w umiejętnościach. Ta taktyka nie przyniosła rezultatu. Łodzianie byli twardzi jak skała. Nie dali się złamać i w efekcie kilku gdańszczan zmęczonych walką i kontuzjowanych musiało opuścić boisko przed końcem rywalizacji.
źródło:Express Ilustrowany (pas)

---------------------------------------------------------------------------------------------

Jak łodzianie zmiażdżyli Lechię Gdańsk.


Tego, że w hicie ekstraligi rugby Budowlani pokonają Lechię, można było oczekiwać. Ale tego, że rozgromią ją w tak pięknym stylu, nie mógł spodziewać się chyba nikt.
Piękna pogoda, ale przede wszystkim bardzo dobrze zapowiadający się mecz sprawiły, że w sobotnie popołudnie na stadionie przy ul. Górniczej zasiadł niemal komplet publiczności. Trudno się temu dziwić, skoro naprzeciw siebie stanęli prowadzący w tabeli Blachy Pruszyński Budowlani i zajmujący drugie miejsce gdańszczanie. Wszystkich, którzy przybyli na to spotkanie, czekała niespodzianka w postaci... pomalowanych w barwy klubowe słupów.

Bardzo szybko okazało się, że kibicom miłą niespodziankę chcą sprawić także rugbiści. Gospodarze pierwsze przyłożenie zdobyli już w 58. sekundzie, a jego autorem był Merab Gabunia, który po zrzuceniu kilku kilogramów odzyskał dawną formę i uwielbienie kibiców. To był dopiero początek koncertowej gry łodzian, którzy od 9. do 15. min zdobyli trzy kolejne przyłożenia. - Wiedzieliśmy, że jeśli nie damy się rozkręcić Lechii i od początku narzucimy jej swój styl, to będzie dobrze. Efekt naszej taktyki był nadspodziewanie dobry, bo w tym sezonie tak szybko bonusowego punktu jeszcze nie zdobyliśmy. A graliśmy przecież z Lechią! - cieszył się po meczu trener Mirosław Żórawski. Oprócz przyłożeń trzy z czterech podwyższeń wykorzystał Teimuraz Sokhadze, dzięki czemu po kwadransie gry Budowlani prowadzili już 26:0.

Lechia była bezradna. Zaskoczeni takim obrotem wydarzeń goście długo nie potrafili wyjść z szoku. Gdy już udawało im się przedostać na połowę rywala, natrafiali na bardzo szczelną i agresywną obronę, która co chwilę popisywała się skuteczną szarżą. Najlepszy przykład kapitalnej obrony Budowlanych mieliśmy w 29. min. Łodzianie wybronili się wówczas w - wydawałoby się - beznadziejnej sytuacji, gdy na boisku zwijało się z bólu aż trzech z nich, a gdańszczanie byli metr od pola punktowego.

Chwilę później z boiska musiał zejść ukarany żółtą kartką Gabunia, co wykorzystali goście, którzy w ciągu kilku minut zdobyli dwa przyłożenia. Słabsza końcówka nie zmienia jednak faktu, że w pierwszej połowie przewaga gospodarzy była niepodważalna.

Walka na całego trwała też w drugiej części gry. Co chwila któryś z zawodników potrzebował pomocy lekarskiej, ale co znamienne - w większości przypadków byli nimi lechiści. Fizyczna przewaga Budowlanych była olbrzymia. Podobnie zresztą jak boiskowa, co w kolejnych minutach przełożyło się na przyłożenia Grzegorza Dułki i Tomasza Stępnia. A że z kopów dobrą skuteczność podtrzymywał Sokhadze, to już przed upływem godziny gry gospodarze prowadzili 43:12.

W ostatnich minutach na boisku pojawili się rezerwowi, a grające na twardym jak beton boisku drużyny spuściły już z tonu. Murawa to był bez wątpienia największy minus sobotniego meczu, a skutki gry na pełnym wybojów klepisku rugbiści będą odczuwać zapewne jeszcze długo. Wystarczy powiedzieć, że dwóch gdańszczan musiało opuścić boisko przy pomocy kolegów, a trzeciego... wywiozła karetka. - Nie wiem, jak oni uzbierają skład na następne mecze, ale łatwo mieć nie będą - uważa Żórawski.

Niestety, straty odnotowali też gospodarze. - Praktycznie wszystkich zmian dokonałem z powodu urazów zawodników. Gdy tylko któryś z nich zgłaszał problemy zdrowotne, to od razu był zdejmowany, bo nie było sensu ryzykować groźniejszej kontuzji - tłumaczy szkoleniowiec wicemistrzów Polski.

Choć odniesione w bólach zwycięstwo kosztowało Budowlanych wiele wysiłku i zdrowia, to było jednak niezwykle efektowne i cenne. Dzięki wygranej umocnili się bowiem na prowadzeniu i praktycznie zapewnili sobie pierwsze miejsce na koniec rundy jesiennej. Bo choć do jej zakończenia wciąż pozostały trzy kolejki, to jednak trudno oczekiwać, że drużyna, która rozbija najgroźniejszych rywali, będzie miała jakiekolwiek problemy z pokonaniem słabeuszy.

BUDOWLANI - LECHIA 46:12 (26:12)

Punkty dla Budowlanych: Sokhadze, 16, Gabunia, Łuczak, Grabowski, Dułka, Stępień.

Budowlani: Królikowski, Szyburski, Grabski, Grabowski, Gabunia, Mirosz, M. Fortuna, Gugushwili, Żórawski, Sokhadze, Kaniowski, Dułka, Łuczak, Kozakiewicz, Stępień. Zagrali również: Szczukocki, Skwarciak, Rydzyński, Grodecki. Stolarz, Pepliński, Matyjak.
źródło:gazeta.pl
----------------------------------------------------------------------------------------------

Lechia słabo rozpoczęła mecz i już po 12 minutach było 26:0. Kontuzji nabawił się Grzegorz Buczek, który z meczu pojechał do szpitala z kontuzją kolana - najprawdopodobniej zerwane więzadła. Aleksander Nowicki skręcił kostkę i również musiał opuścić boisko. Wczoraj z gry choroba wyeliminowała Mołdawianina, który trafił do szpitala z atakiem wyrostka robaczkowego. Aktualnie jest pod Łodzią w szpitalu i ma zabieg.

Z relacji telefonicznej:

Lechia nie była w stanie zagrozić Budowlanym. Gdańszczanie nie zaliczyli sprawdzianu, który miał pokazać na jakim etapie jest obecnie drużyna. Świetna postawa gospodarzy spowodowała, że Lechia w drugiej połowie nie zdobyła żadnego punktu.
źródło:Lechiarugby.pl
--------------------------------------------------------------------------------------------
Lechia rozbita.


Rugbiści Lechii w Łodzi już w pierwszym kwadransie gry stracili cztery przyłożenia. Po takim ciosie nie potrafili się już otrząsnąć do końca meczu. Tym bardziej, że ich szeregi nie były najsilniejsze. Aby dopełnić "22" do protokołu, tak jak zdarzało się to w poprzednim sezonie, dopisano kierownika zespołu, Sebastiana Dobkowskiego.

W dodatku wielkiego pecha miał Sziszkan. W nocy poprzedzającej mecz Mołdawianin doznał ataku wyrostka robaczkowego. Gdy biało-zieloni rywalizowali z Budowlanymi, zawodnik trzeciej linii młyna przechodził operację.

Z okazji meczu w Łodzi zorganizowano prawdziwe święto tej dyscypliny. Budowlani rozpoczęli bardzo mocno. Goście zdołali się jednak po tym nokaucie otrząsnąć i sami dwa razy zanieśli piłkę na pole punktowe. Niestety, po przerwie gospodarze zaczęli na nowo punktować i wiadomym już było, że gdańszczanie nie będą w stanie nic w tym meczu zrobić.

Niestety ,powiększyła się liczba kontuzjowanych i chorych graczy Lechii. W trakcie gry wiązadła w kolanie najprawdopodobniej zerwał Grzegorz Buczek, a kolejnych kilku zawodników kończyło mecz z rozmaitymi skręceniami i stłuczeniami.
źródło:trójmiasto.pl

---------------------------------------------------------------------------------------------




Prawdziwi tytani rugby.


Blachy Pruszyński Budowlani SA Łódź okazali się prawdziwymi tytanami rugby. W meczu na szczycie pewnie pokonali Lechię Gdańsk 46:12 i umocnili się na prowadzeniu tabeli. Spotkanie miało wymarzoną pogodę, a ta wraz z gwarancją dobrego widowiska zgromadziła wielu kibiców. Wszyscy, którzy nastawiali się na ostrą walkę nie zostali zawiedzeni, ale najbardziej cieszyła forma gospodarzy. Jeszcze słychać było echo gwizdka rozpoczynającego mecz, a już Merab Gabunia zdobył 5 punktów. Pewnie podwyższył jego rodak – Teimuraz Sokhadze i łodzianie zaczęli mocnym akcentem 7:0.

W 9 minucie, po naszym młynie, duet Merab – Temo powtórzył sukces i mieliśmy 14:0. Radość na trybunach była wielka, bo Lechia okazywała się dość bezradna na świetne łódzkie akcje. Kolejna zakończyła się przyłożeniem w 12 minucie, kiedy to piłkę za linią przeciwnika położył, po podaniu Dariusza Kaniowskiego, Sebastian Łuczak. 19:0. Tym razem Sokhadze minimalnie się pomylił, ale po zakończeniu spotkania okazało się, że była to jedyna pomyłka łódzkiego kopacza w tym meczu. Dobra passa Budowlanych trwała nadal. 15 minuta spowodowała szaleństwo na trybunach. Bowiem Władysław Grabowski, po przechwycie piłki przez gospodarzy, zdobył przyłożenie i tym samym zapewnił drużynie bonusowy punkt. Temo bez problemów podwyższył i lider tabeli prowadził już 26:0.

I wtedy nastąpiło lekkie rozluźnienie u bardzo skoncentrowanych od początku meczu łodzian. Kolejne kilkanaście minut to prawdziwa męska walka i wiele interwencji lekarzy. Po jednym z ostrych starć, w 29 minucie, bohater dwóch pierwszych akcji, Merab Gabunia, zobaczył żółtą kartkę i opuścił boisko na 10 minut. I wtedy łodzianie zostali wybici z rytmu. Skutek? W 32 minucie, po heroicznej walce w obronie, Lechia zdobyła swoje pierwsze przyłożenie, a jego bohaterem był Grzegorz Janiec. Punkty podwyższył gdański kopacz Rafał Janeczko i było 26:7.

3 minuty później, po serii prostych błędów Budowlanych, kibice obejrzeli szybką kontrę gości zakończoną zdobyciem przez Marka Płonkę 5 punktów. Tym razem bez udanego podwyższenia i drużyny schodziły na przerwę przy wyniku 26:12. Blachy Pruszyński Budowlani SA Łódź powrócili na boisko ponownie bardzo skoncentrowani i nastawieni na powiększenie zdobyczy punktowych.

Rozpoczął, w 52 minucie, Grzegorz Dułka, który po szybko rozegranym rzucie karnym, minął w świetnym stylu dwóch gdańskich obrońców i położył piłkę między słupami. W taki przypadku kopnięcie Temo było jedynie formalnością i przewaga gospodarzy urosła do 33:12. Dwie minuty później łódzki kopacz udowodnił, że nie było przypadkiem jego zwycięstwo w Mistrzostwach Łodzi w kopach na słupy, bowiem wykorzystał rzut karny podyktowany za grzebanie ręką w racku i bezbłędnie posłał piłkę między słupy z połowy boiska. 36:12. Na kolejną świetną akcję Budowlanych nie czekaliśmy długo.

W 58 minucie Łukasz Żórawski bardzo dobrze rozegrał, a Grabowski sprytnie podał do dobrze ustawionego Tomasza Stępnia, który przebiegając samotnie kilkadziesiąt metrów położył piłkę między gdańskimi słupami. Łatwe podwyższenie zapewniło wynik: 43:12. Następne minuty to próby przełamania dobrej obrony gości i twarda walka. Wynik meczu na 46:12 ustanowił król strzelców Teimuraz Sokhadze, który w 61 minucie wykorzystał próbę kopu zgłoszoną po podyktowanym za wysoką szarżę rzucie karnym.

„To był bardzo udany mecz – cieszył się ze zwycięstwa trener Budowlanych Mirosław
Żórawski – Rozpoczęliśmy silnie atakując Lechię, ale tego, że po 15 minutach gry
zdobędziemy punkt bonusowy nikt się chyba nie spodziewał. Byliśmy bardzo dobrze
przygotowani do walki. Rzeczywiście zejście Meraba wybiło drużynę, ale drugie przyłożenie gości wyniknęło również i z naszych błędów. Tego jednak, przy tak wyrównanych drużynach, nie do końca da się uniknąć.

Cieszy mnie, że okazaliśmy się dużo lepsi. Plan zakładany przed meczem został wykonany z dużym bonusem.” Blachy Pruszyński Budowlani SA Łódź umocnili się na pozycji lidera ekstraligi rugby. Do zakończenia rundy jesiennej pozostały jeszcze 3 spotkania. Kolejny mecz rozegrany zostanie na wyjeździe 8 października, a rywalem łodzian będą zajmujący 5 miejsce w tabeli Budowlani Lublin.
źródło:rugbylodz.pl

----------------------------------------------------------------------------------------------


Juvenia Kraków - Orkan Sochaczew 25:27 (15:6)
Juvenia Kraków: Paweł Wojciechowski 10, Jacek Bielawski 5, Marcin Sokołowski 5, Grzegorz Zawojski 5.
Orkan Sochaczew: Tomasz Gasik 12, Tomasz Malesa 5, Robert Pawelec 5, Kamil Wydrzyński 5.

Arka Gdynia - Budowlani Lublin 28:13 (14:13)
Arka Gdynia: Krzysztof Korbolewski 10, Beka Ciklauri 8, Marcel Zembroń 5, Sergo Kwernadze 5.
Budowlani Lublin: Wojciech Piotrowicz 8, Jakub Jasiński 5


AZS-AWF Warszawa v KS Posnania Poznań 17:27 (5:17)

Punkty AZS Warszawa: Osiadacz Grzegorz 10, Liedel Mariusz 5, Grygułło Jacek 2.
Posnania Poznań: Adamski Mateusz 12, Trybus Daniel 5, Zdun Dominik 5, Chwiałkowski Mariusz 5.
 Komentarze
maja52 dnia 01-10-2011
Podziękowania dla "Budowlanych'' za spełnienie obietnicy i gratulacje. Nie mogę się doczekać, kiedy na własne oczy będę mogła podziwiać ich grę.
tomasz dnia 03-10-2011
Czy tak trudno nawodnić boisko , który raz z kolei mecz odbywa się na betonie . Niech Zarzad nie adoruje się na trybunach podczas meczu z władzami miasta i innymi Vipami ,tylko zapewni Zawodnikom odpowiednie warunki do gry. Podkreślanie ,że Rugbiści to
twardzi ludzie staje się żenujące. Podziękowania dla zawodników i trenerów.
 Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 YouTube - Kanał Strony Kibiców Rugby
Kanał Kibiców Rugby (Tutaj)

 Puchar Sześciu Narodów 2020



I kolejka
01.02 Walia-Włochy (Canal+Now godz.15.10) Millennium Stadium, Cardiff
01.02 Irlandia-Szkocja (Canal+ Sport2 godz.17.40) Aviva Stadium, Dublin
02.02 Francja-Anglia (Canal+ Sport2 godz.15.55) Stade de France, Saint-Denis

II kolejka
08.02 Irlandia-Walia (15.15) Aviva Stadium, Dublin
08.02 Szkocja-Anglia (17.45) Murrayfield Stadium,Edynburg
09.02 Francja - Włochy (16.00) Stade de France,Saint-Denis

III kolejka
22.02 Włochy - Szkocja(15.15) Stadio Olimpico,Rzym
22.02 Walia - Francja (17.45) Millennium Stadium,Cardiff
23.02 Anglia - Irlandia (16.00) Twickenham Stadium,Londyn

IV kolejka
07.03 Irlandia - Włochy (15.15) Aviva Stadium,Dublin
07.03 Anglia - Walia (17.45) Twickenham Stadium,Londyn
08.03 Szkocja - Francja (16.00) Murrayfield Stadium

V kolejka
14.03 Walia - Szkocja (15.15) Millennium Stadium,Cardiff
14.03 Włochy - Anglia (17.45) Stadio Olimpico,Rzym
14.03 Francja - Irlandia (17.45) Stade de France, Saint-Denis

 Czat kibiców rugby bez rejestracji.
Zanim napiszesz przeczytaj Regulamin Czatu.


 Godzina
 Ekstraliga- 2019/20
Ekstraliga 2019/20 Mecze Punkty
1. Master Pharm Rugby 837
2. Ogniwo Sopot 830
3. Pogoń Siedlce 830
4. Juvenia Kraków 825
5. Skra Warszawa 820
6. Lechia Gdańsk 817
7. Orkan Sochaczew 814
8. Budowlani Lublin 85
9. Arka Gdynia 81
 - Archiwum - Kibice
 Tekst piosenki Budowlanych
O.S.T.R-Budowlani ŁÓDŹ
Kilkadziesiąt lat historii, dziesiątki klubów, tysiące kibiców i Ty tez chłopak spróbuj. Szarża blacha drop młyn, kto w tym oczekuje cudów mówię spróbuj i po wygrana idź Ty. Miejsce Bałuty ulica to Górnicza weź stadion wyczaj, jeśli szukasz mekki kibica masz łódzki zwyczaj jak na naszym koncercie i tu i tu tłok są problemy z przejściem, przyłożenie pierwsze. Trybuna pełna naprzeciwko joint ekipa ktoś coś łyka pełno typa na dzielnicy dzisiaj jak zwykle gram za gramem litr za litrem. Aż się ziomek żyć chce z literą B w herbie "Budowlani" jak Bałuty w tym jest moje serce.

Ref: Szarża, blacha, maul, drop, młyn albo karny B jak Bałuty lub Budowlani w rugby wiesz tu i tu raczej nie chodzi o forsę jedna miłość dla sekcji rugby w całej Polsce.
Ref2: Szarża, blacha, maul, drop, młyn albo karny B jak Bałuty lub Budowlani w rugby wiesz tu i tu raczej nie chodzi o forsę jedna miłość dla sekcji rugby w całej Polsce.

Ziom zajmij miejsce, na joint'a skróć tu po takiej szarzy superman skończył na wózku Łódź mój skrawek świata gdzie trzymam się prawdy ze ta planeta ma kształt jak piłka do rugby B jak Bałuty lub Budowlani walki tej nie zakłócisz w tym cala duma z nazwy e bądź poważny w grze liczy się moment idź z Bogiem jak myślisz ze sport to zdrowie lepiej sam sobie odpowiedz czy masz wiarę by wstać i grac dalej by przezwyciężyć strach razem z nim ujawnić talent, ten dar jest panem świata anioł na trybunach a na boisku szatan dla w wszystkich przyjaciół we wszystkich klubach jedna wiara jeden cel a świat nauczy nas fruwać.

Ref: Szarża, blacha, maul, drop, młyn albo karny B jak Bałuty lub Budowlani w rugby wiesz tu i tu raczej nie chodzi o forsę jedna miłość dla sekcji rugby w całej Polsce.
Ref2: Szarża, blacha, maul, drop, młyn albo karny B jak Bałuty lub Budowlani w rugby wiesz tu i tu raczej nie chodzi o forsę jedna miłość dla sekcji rugby w całej Polsce.
 Oglądamy - Zdjęcia - Archiwum
- ARCHIWUM - RUGBY -
--------------------------------
Galerie Zdjęć - Seniorzy
--------------------------------
- Album - 07/08/09
- Album - 2009/2010
- Album - 2010/2011
- Album - 2011/2012
- Album - 2012/2013
- Album - 2013/2014
- Album - 2015/16/17/18/19
--------------------------------
Galeria Zdjęć - Mini-Żacy - Żacy - Młodzik - Kadeci - Juniorzy
--------------------------------
- Sezon 2008/2009
- Sezon 2009/2010
- Sezon 2010/2011
- Sezon 2011/2012
- Sezon 2012/2013
- Sezon 2013/2014
- Sezon 2015/16/17/18
--------------------------------
Inne zdjęcia z meczy
--------------------------------
- Zdjęcia drużyn z Łodzi
- Różne zdjęcia
Powered by v6.01.6 © 2003-2005
Fenix by: 2581564 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl